Sport.pl

Siatkarze mają dobre serca, robią głupie miny, sypią żarcikami

Czyli jeszcze trochę o spotkaniach Ligi Światowej w Łodzi.

Co przychodzi Wam na myśl gdy w jednym zdaniu pojawi się wyrażenie "dobre serca" i polscy siatkarze? Fundacja Herosi? Śłusznie. Tym razem jednak role się odwrócą, bo o ile za sprawą licznych akcji Fundacji to siatkarze przysposabiają dziecięce buzie o uśmiech, w niedzielę podopieczni Herosów zadbali o poprawę nastroju zawiedzionych po porażce z USA naszych zawodników. Wszystko za sprawą wizyty dzieci w strefie dla mediów i zorganizowanego przez nich konkursu... na głupią minę. Siatkarze podeszli do sprawy z wielkim zaangażowaniem:

Niektórzy pomogli sobie również odpowiednią gestykulacją:

A do udziału w zabawie dał się nawet namówić William Priddy:

Dzięki czemu nieco mniej się go teraz boimy.

Więcej zdjęć znajdziecie na stronie fundacji, a my za cynk dziękujemy magdzie, karooolinie oraz Oli. Ta ostatnia sprezentowała nam jeszcze anegdotką z sobotniego spotkania z Karolem Kłosem i Pawłem Zatorskim w salonie Plusa, na które udało jej się szczęśliwie dotrzeć. Otóż gdy jedno obecne na nim również dzieciątko zapytało niewinnie Zatorskiego, jakie lody lubi najbardziej, ten odrzekł, że jest za małe żeby poznać odpowiedź.

 

Więcej o: