Roland Garros: arcyciekawy (i polski) dzień w Paryżu

Nie samą piłką nożną człowiek żyje. Ani też siatkówką. Ani nawet Formułą 1. Choć wiemy, że ten weekend jest być może najintensywniejszym sportowym weekendem w dziejach świata, mamy nadzieje, że w natłoku zdarzeń znajdzie się miejsce dla Kubota, Djokovica, Del Potro i Radwańskiej.

Dziś wielki dzień na kortach w Paryżu. Po pierwsze - o IV rundę walczyć będą Agnieszka Radwańska i Łukasz Kubot. Isia zmierzy się ze swoją rówieśniczką, Belgijką Yaniną Wickmayer. Obie tenisistki grały ze sobą podczas meczu reprezentacji, wtedy, w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach (Papa Radwański dość ostro zaatakował gościnność... polskich sędziów) wygrała Yanina, dziś wieczorem faworytką jest jednak Polka. Z tej okazji Agnieszka postanowiła... pomalować sobie przed meczem paznokcie. Uważamy, że to fantastyczny pomysł. Same też pomalujemy je sobie, jak tylko znajdziemy chwilę przerwy od pisania. No, w przypadku Agnieszki pomysł z malowaniem jest jeszcze lepszy, gdyż dotychczasowy kolor - niebieski, uznawałyśmy za generalnie niezbyt fortunny.

Agnieszka Radwańska

Trochę wcześniej na kort powinien wyjść Łukasz Kubot, sprawca jednej z największych niespodzianek w męskiej części drabinki zmierzy się z innym kwalifikantem - Alejandro Fallą. Dla Polaka, który pokonał już dwóch znacznie wyżej notowanych przeciwników, ten mecz jest szansą na powtórzenie życiowego sukcesu, jakim było osiągnięcie IV rundy Australian Open w 2010 roku. Od razu śpieszymy z radosną informacją, Eurosport donosi, że mecze Agnieszki i Łukasza będą transmitowane na żywo!

Ale to nie mecze naszych rodaków przyciągną oczy wszystkich fanów tenisa. Dziś dokończony zostanie pojedynek Novaka Djokovica z Juanem Martinem Del Potro. Panowie, z uwagi na przedłużające się spotkania innych zawodników, wyszli na kort późnym wieczorem. Pierwszy set przyniósł nam to, czego wszyscy oczekiwaliśmy. Popisy Wielkiego Nole, który był praktycznie bezbłędny, a poza tym pokazał cudowną wręcz wszechstronność. Kiedy w jednym z gemów dwa razy nie wyszedł mu forehand i zaczynało powoli pachnieć możliwością przełamania, Serb ze stoickim spokojem rozbił Argentyńczyka serwisem. Ale Juan Martin, pomimo problemów ze zdrowiem, jest jednym z najbardziej utalentowanych tenisistów w stawce. Poza tym posiada coś, czego ani Novak, ani Rafa nigdy nie będą posiadać. 196 centymetrów wzrostu, a co za tym idzie, ogromny zasięg ramion. I to jest właśnie to, co nas tak bardzo kręci...

Juan Martin Del Potro

Jaki on jest wysoki! Ale, wróćmy do meczu. W drugim secie tego pojedynku fala się odwróciła, to Argentyńczyk w wielkim stylu zepchnął Serba do obrony i wygrał 6:3. Djokovic stracił inicjatywę i zarazem pierwszego seta w turnieju, ale przed widmem porażki, (albo możliwością pokazania stalowej psychiki) uchroniły go zapadające ciemności. Dziś, od stanu 1:1, mecz rozpocznie się, wybaczcie komentatorską kliszę, od nowa. A ponieważ mogą to być ostatnie momenty Del Potro w turnieju, wykorzystamy tę okazję, abo pokazać jak prezentuje się bez koszulki. (Tak, wreszcie tenisowe klaty, ale to nie nasza wina, że w Paryżu jest zimno i tenisiści nie chcą się rozbierać!!!)

Juan Martin Del Potro

Juan Martin Del Potro

Juan Martin Del Potro

quuenerica