Formułowy pojedynek na brzydką kurtkę

Wygląda na to, że biedny Jaime już na stałe zadomowił się w naszych modowych starciach. Tym razem w szranki stanie z nim Sebastian Vettel.

Od razu musimy jednak zaznaczyć, że dziś nie czekają nas żadne kurioza modowe, stroje rowerowe ani nawet skarpety Mistrza Schu. Co więcej, część z Was uzna zapewne, że panowie wyglądają normalnie, może nawet dobrze, a cały tekst skwituje popukaniem się w czoło. Być może. Rzecz w tym, że w niedawnym czasie Jaime i Sebastian wystąpili akurat w tych dwóch rodzajach okrycia wierzchniego, których pisząca te słowa zdzierżyć nie może i nie mogłaby zasnąć w nocy, gdyby nie napisała tego tekstu.

A zatem, w narożniku czerwonym, Sebastian Vettel na otwarciu obiektu Red Bull Ring (ciekawe czy mają rollercoastery?) w niemieckim Spielberg (nie od tych Stevenów), gdzie towarzyszył mu zresztą Mark Webber, co być może widziałyście na naszym Facebooku. Tadam:

German Formula One driver Sebastian Vettel (L), Red Bull consultant Helmut Marko and former Austrian Formula One driver Niki Lauda (R) pose for photographers as they arrive for the opening of the

Kurtka skórzana, jak kurtka skórzana, powiecie. Tylko, że właśnie redaktorka nie akceptuje męskiej kurtki skórzanej w żadnej formie. Choćby jej tam diamentami cekinami na plecach wygrawerowali podobiznę Kimiego Raikkonena obtoczoną sercem, to nie. Nie.

W narożniku niebieskim, na zdjęciu niewiadomego pochodzenia, Jaime Alguersuari:

Kurtka dżinsowa, jak kurtka dżinsowa, powiecie. Ale tak, kurtek dżinsowych też redaktorka nie lubi. Pewnie, że sama miała kiedyś miała katanę, ale to było dawno, a cały ten obecny powrót dżinsu w ogóle jej się nie podoba. W ogóle. Kurtka tudzież koszula Jaime jest zupełnie normalna, ale w zestawianiu z bladoróżowym T - shirtem pod spodem i postawionym kołnierzem, przywołuje na myśl klimaty Italiano Dyskotekiano. Nie

A Waszym zdaniem, który z panów prezentuje się gorzej? Jeśli uznacie, że redaktorka zdziwia, przeformułujcie sobie pytania na to z "lepiej" na końcu.

ruby blue

P.S. A gdybyście przypadkiem zastanawiały się, co niby taki nieszczęśnik ma na siebie założyć, skoro wszystko jest złe...cóż.