Tymczasem Maarten Stekelenburg idzie w ślady Sergio Ramosa...

...i świętując mistrzostwo Holandii również upuszcza puchar. To już się staje pomału nową, celebracyjną modą na równi z owijaniem się flagami, śpiewaniem na dachu autobusu, albo pozowaniem z własnymi bądź cudzymi rozkosznymi dziećmi.
Stekelenburg kopiuje Ramosa Maarten Stekelenburg, świętując mistrzostwo Holandii, upuścił puchar Bramkarz Maarten Stekelenburg poszedł w ślady Sergio Ramosa... i świętując mistrzostwo Holandii zdobyte przez Ajax Amsterdam, również upuścił puchar Maarten Stekelenburg poszedł w ślady Sergio Ramosa... i świętując mistrzostwo Holandii, również upuścił puchar. To już się staje pomału nową, celebracyjną modą na równi z owijaniem się flagami, śpiewaniem na dachu autobusu albo pozowaniem z własnymi bądź cudzymi rozkosznymi dziećmi. Jednak o tym, iż jest to moda dosyć niebezpieczna przekonali się nie tylko piłkarze, ale również kibice Ajaksu, którzy wylegli na ulice i podążali za mistrzowskim autobusem, aby uczcić 30. w historii tytuł mistrzowski dla klubu z Amsterdamu. Trofeum za prymat w Holandii jest bowiem nieco innego kształtu niż Puchar Króla i mając kształt płaski, zbliżony do dysku, ma większą potencjalną siłę rażenia. Bramkarz Ajaksu, wychylając się z autokaru, wypuścił puchar z rąk, a ten przeturlał się wprost pod nogi szczęśliwego kibica. I o ile taki wypadek można jeszcze wybaczyć obrońcy, to przecież silne ręce bramkarza nie powinny mięć trudności z utrzymaniem jakiegokolwiek okrągławego kształtu. No ale w takich emocjach wszystko jest dozwolone. W końcu nie codziennie zdobywa się 30. tytuł najlepszej drużyny w Holandii.

Jednak o tym, iż jest to moda dosyć niebezpieczna przekonali się nie tylko piłkarze, ale również kibice Ajaksu, którzy wylegli na ulice i podążali za mistrzowskim autobusem aby uczcić 30. w historii tytuł mistrzowski dla klubu z Amsterdamu. Bowiem trofeum za prymat w Holandii jest nieco innego kształtu niż Puchar Króla, i będąc płaskim i niebezpiecznie zbliżonym do dysku ma większą potencjalną siłę rażenia.

I o ile taki wypadek można jeszcze wybaczyć obrońcy (co innego, gdyby puchar prześliznął mu się między nogami) to przecież silne ręce bramkarza nie powinny mięć trudności z utrzymaniem jakiegokolwiek okrągławego kształtu. Tymczasem wypadek z trofeum wygląda w zwolnionym tempie jak klasyczny bramkarski klops:

Maaretn Stekelenburg

Maaretn Stekelenburg

No ale w takich emocjach wszystko jest dozwolone. W końcu nie codziennie zdobywa się 30. tytuł najlepszej drużyny w Holandii. Ajaks sfinalizował to dzieło wygrywając na własnym boisku 3:1 z Twente Enschede, a ogromne zadowolenie z takiego obrotu sprawy wyraził były napastnik Ajaksu i nasze urugwajskie, mundialowe odkrycie - Luis Suarez. Nie zapominajmy też, że Ajax trenuje jeden ze słynnych bliźniaków de Boere - Frank. Nie pamiętamy tylko, czy to on był tym bardziej ciachowym, wiemy  natomiast, że na pewno bardzo nam się podoba, i serdecznie gratulujemy jego  podopiecznym.