Polscy siatkarze nie zagrają w Polsacie otwartym?

Tak Was tylko zawczasu ostrzegamy.

Mowa oczywiście o zbliżających się występach naszej reprezentacji w rozgrywkach Ligii Światowej. Szefostwo Polsatu postanowiło przegonić transmisję do Polsatu Sport, a w kanale ogólnodostępnym miałby(ewentualnie) być pokazany turniej finałowy, w którym, z racji tego, że odbędzie w Gdańsku, Polacy udział mają zagwarantowany.

W argumentacji Mariana Kmity, szefa sportu w Polsacie, pojawiają się dwa powody takiej decyzji: słabnące zainteresowanie kibiców oraz brak gwiazd w reprezentacji powołanej na tegoroczne rozgrywki.

- Słabsze niż zwykle są również oglądalności siatkówki - mówi "Gazecie" i Sport.pl Kmita. -Dyscyplinie zaszkodził m.in. rozszerzony o dodatkową rundę system rozgrywek ligowych. Kibice narzekali, że ligowe hity nie są już rarytasem, ale codziennością. Dekoniunktura przeniosła się nawet na mecze finałowe, które w Polsacie Sport zbierały około stutysięczną publiczność. Jeszcze niedawno oglądało je nawet cztery razy więcej widzów - dodaje.

Z argumentem braku gwiazd nie zgadza się szef PZPS-u, Mirosław Przedpelski, który będzie jeszcze starał się wpłynąć na decyzję stacji. Z mniejszej ekspozycji siatkarzy, a przez to również i swoich marek, mogliby nie być zadowoleni sponsorzy związku.

- W sporcie nie grają nazwiska. Decyduje aktualna dyspozycja. Moim zdaniem najlepszy zawodnik to ten, który jest w szczycie formy i przede wszystkim sprawny fizycznie. Mieliśmy najlepszych zawodników na mistrzostwach świata i dostaliśmy baty (...). Czasami jednak gwiazdy przeszkadzają - powiedział prezes wcześniej w rozmowie z portalem onet.pl.

No to jak dziewczęta, Polsat Sport mamy?