Rozbieramy Grześka Łomacza na czynniki pierwsze

Nie w taki sposób w jaki byśmy chciały i to nawet nie my same, ale i tak będzie interesująco.

Na 15 czynników pierwszych rozkładają Grześka fani za pośrednictwem strony PlusLigi. Rozgrywający Jastrzębskiego Węgla w swoich odpowiedziach jest raczej zdawkowy i mało wylewny, ale momenty są. A o swoim słynnym poczuciu humoru daje przypomnieć już w drugim pytaniu, o rzekome uwielbienie do mentosów, które mu się przypisuje:

"Musiałem wydać ostatnie drobne bo wracaliśmy do Polski a tu nie ma euro, a mentosy były w promocji to wystarczyło."

Wśród pytań nie mogło oczywiście zabraknąć tych nawiązujących do uwielbienia fanek. I tak, na pytanie o to, czy często dostaje listy miłosne od wielbicielek Grześ odpowiedział: "Raczej nie, jeśli już dostanę jakieś listy, to nie są one o miłości :)" A kiedy jedna z pytających poruszyła kwestię wyznań miłosnych wykrzykiwanych przez fanki w trakcie meczu, siatkarz odparł, że w dalszym ciągu nie słyszy takowych. Komuś chyba po tym wywiadzie przybędzie nieco nosa.

Z całością rozmowy, z której dowiedziecie się jeszcze, między innymi, kto jest ulubionym sportowcem Grześka czyt. dlaczego ma on dobry gust, możecie zapoznać się na stronie plusliga.pl.

P.S. Pytanie o preferencje kulinarne to nie my, przyrzekamy! :)