Gran Derbi po raz trzeci - ciachowa relacja na żywo!

Najpierw była zwyczajna napinka, potem konfrontacje, ale do trzech razy sztuka i przy trzecim podejściu do El Clasico zapraszamy Was na relację na żywo. Która powiedzie się jeśli nie zjedzą nas problemy techniczne, oraz jeśli nie utopimy się w oczach Mesuta.

Odśwież relację


KONIEC! Przynajmniej meczu. Zobaczymy co się będzie działo... nie chyba nie dzieje się już nic złego. Xabi Alonso pięknie się smuci, Puyol schował piłkę pod koszulkę i idzie do domu, nikt ostentacyjnie nie triumfuje, ale i nie gryzie trawy. Barcelona jest jedną nogą na Wembely i jest to bardzo, bardzo duża noga. Odkryłyśmy jedno nowe ciacho, zachwyciłyśmy się Afellayem po raz setny, płaczemy gorzko nad losem Mourinho i Realu, ale i cieszymy się z nieustającej kosmiczności Barcelony. Przynajmniej część z nas. A teraz mowimy "dobranoc" dokonujemy rozłamu i idziemy płakać poduszkę, względnie, wzorem najlepszych pić alkohol.

 

22.38 I wygląda tak, jakbyście nie miały czasu się przyjrzeć. Czujemy się winne. Bardzo winne.

Sergi ROberto

22.36 Ooo - jaki piekny debiut w szeregach Barcelony - nazywa się Sergi Robero, ma 19 lat, jest śliczny i nówko-sztuko-nieśmigany. We like.

22.35 Co najmniej jedna z nas wkłada teraz cały wysiłek w udawanie, że nie jest jej cholernie smutno, ale gdyby jej to nie wyszło - prosimy o wyrozumiałość.

22.33 Wpisujcie miasta, które uważają, że jest już pozamiatane.

22.31 Wygląda na to, że po piłkarskich szachach, wzajemny obwąchiwaniu się, bójkach, faulach, dyskusjach i kartkach wszystko wróciło do normy - Barcelona wygrywa bo tak już ma, a wygrywając gra znowu swoją piłkę - tysiąc podań, przyśpieszenie Messiiiiiiiiiiiiiiiii i GOOOOOOOOOOOOOOOOOLLLLLLLLLLLLLLL!!!! GOL numer dwa dla Barcelony!!!!!!!!!!!

22.26 Marysia zauważa cokolwiek zgryźliwie:

"Sędzia wydaje się zdeterminowany, aby poznać odpowiedź na pytanie, ilu pracowników Realu trzeba się pozbyć, żeby Barcelona strzeliła gola."

No to już wiemy ilu. Ale żeby nie być stronniczym - może pytanie powinno brzmieć raczej: ilu ślicznookich Holendrów trzeba wpuścić na boisko żeby Barcelona strzeliła gola? Nie ważne. I  tak już wiemy.

22.23 W innych okolicznościach byłoby to "tylko 1:0", ale w tych... wziąwszy pod uwagę kartki Ramosa, Pepe i Mourinho - jest to baaaaaaaaaaaaaaardzo duży krok Barcelony w stronę finału Ligi Mistrzów. Będzie powtórka z 2009 roku?

22.22 GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOLLLL!!!!  Nawet nie wiemy jak to się stało, ale jakiś związek miał z tym niewatpliwie Ibrahim Afellay, który urwał się Marcelo i perfekcyjnie podał do Messiego, który juz akurat wiedział co dalej zrobić z tą piłką.

22.19 Kolejny rzut wolny dla Realu - Cristiano Ronaldo nadział się na Pique i w ramach dziejowej sprawiedliwości spaprał ten akurat rzut wolny. A swoją drogą - gdyby Pique spotkał na swojej drodze Sue Sylwester miałby przechlapane. Tak, mamy na myśli żarty z włosami.

22.17 Ale teraz już powitajmy brawami Ibrahima Afellaya. Wchodzi za Pedro co w rachunku estetycznym daje Barcelonie +10 do ciachowości.

22.16 Nie no, nie chcemy być monotematyczne, ani tym bardziej stronnicze, ale ON jest taki piękny gdy się złości... I gdy ma takie chmurne oblicze, i gdy z furią pisze coś w swoim magicznym notesie...

22.13 Czy teraz będzie to już tylko mecz do jednej bramki? Na razie torchę się na to zanosi, ale może to po prostu Barcelona złapała wiatr w skrzydła.

22.10 Widzicie to? Co on robi? Pisze epopeję, pamiętnik, tajna notatkę, a może rysuje karykaturę sędziego? ooooo, w tym ostatnim chetnie byśmy mu pomogły.

22.09 JOSE MOURINHO WYRZUCONY NA TRYBUNY! Ktoś mówił coś o braku emocji?

22.06 I znowu awanturka. Rzut wolny dla Realu. I czerwona kartka dla Pepe! Królewscy będą mieć bardzo duże kłopoty w rewanżu. Jose Mourinho kłóci się z Puyolem, a nas to niezdrowo podnieca.

22.02 Sypią się kartki: Sergio Ramos upuścił zobaczył żółty kartonik i nie zagra w rewanżu, tegoż koloru kartkę otrzymał także Javier Mascherano.

21.58 Z obserwacji fryzjersko - balwierskich pozbycie się wąsa a la Zorro było najlepszą nauką jaką Pedro wyciągnął z Gran Derbi nr 1, ale też wygląda na to, że ludzkość bardziej tym co Gerard Pique ma w spodniach powinna przejąć się tym, co ma on ma głowie. Bo jest to miejsce, w którym ma bezdyskusyjnie za dużo.

Gerard Pique

21.55 Zrobiło się groźnie, płynnie, widowiskowo i wreszcie emocjonująco pod bramką Barcelony, ale nasz szósty zmysł podpowiedział nam, że ekscytacja jest przedwczesna i miał rację. Puyol zepsuł całą zabawę.

21.52 Buuuu, nie ma już Mesuta :(. Tak, zgadza się to był najprawdopodobniej najbardziej infantylny wpis w historii ciachowych relacji na żywo. No ale buuuuuuuu, nie ma już Mesuta :(

21.50 Tymczasem okazuje się, że kiedy my rozciagałyśmy paluszki i dolewałyśmy sobie drinka, czerwoną kartkę ujrzał Pinto, rezerwowy bramkarz Barcelony. Nie życzymy nikomu nic zlego, ale pomyslcie, gdyby tak Puyol musiał stanąć między słupkami Barcelony to byłoby to jakie? No właśnie:

 

21.49 Jezus Maria. Właśnie zdałyśmy sobie sprawę z tego, że jest już początek drugiej polowy, a my jeszcze ani razu nie wyznałyśmy miłosci Jose Mourinho. Więc właśnie to nadrabiamy. Jose - kochamy Cię, a nasze oświadczyny będą wiecznie aktualne.

A z innej beczki - ktoś widział Shakirę?

PRZERWA. Ej, ale żartowałyśmy z tą bójką, ale ktoś tu się chyba nie zna na żartach...

PRZERWA. Na razie wyczuwamy delikatny swąd zerozeryzmu i sędziowskich pretensji. Liczymy na małą bójkę w finale. No dobra, trochę liczymy - mogliby sobie podrzeć koszulki albo pościągać spodenki... A skoro już mowa o ściąganiu i koszulkach - temat rozebranego Bojana powraca jak bumerang i Kadamek bardzo chce żebyście obejrzały poniższy wywiad:

 

21.32 Aaaaaaleeeeeeeeeż piękny strzał z dystansu Cristiano Ronaldo! Trajektoria godna łuków w perłach architektury romańskiej, ale i orientacja Valdesa była na miarę... eee... harcerskich biegów na orientację? No dobra, darujmy sobie te metafory - Cristiano huknął, Victor z problemami obronił, Ronaldo próbował dobijać, ale było już po gwizdku. A skoro mowa o gwizdkach - KONIEC PIERWSZEJ POŁOWY.

21.30 Powściągliwość i umiar w atakach na bramkę rywala nie idzie jednak w parze z powściągliwością w atakach na jego nogi, tudzież z umiarem w padaniu po tych atakach. Znów zaiskrzyło na linii fauli, symulacji i kartek, których nie było, a zdaniem niektórych powinny być.

21.28 Barcelona nieśmiało i z umiarem atakuje bramkę Realu, zaś obrońcy Realu nieśmialo i z umiarem ataki te udaremniają. Po czym pozwalają sobie na powsciągliwe i nienachalne kontrataki.

21.23 Rzut wolny dla Realu - wykonuje Cristiano Ronaldo, ale odbija się od muru barcelońskich obrońców. Zrobiło się jakby trochę zywiej, jakby trochę weselej, jakby trochę głośniej i jakby trochę bardziej brutalnie. Nieładnie Mesut, nieładnie. A tymczasem na murawie leży Pedro odpychany przez Arbeloę. Jest wojna są ofiary, a gdzie drwa rąbią tam żółte kartki lecą. Robi się gorąco.

21.21 Z cyklu; polscy komentatorzy wzorcami poprawnej wymowy: "KSABI Alonso".

21.17 Jeśli byłybyśmy słupkiem, złym kątem, albo Casillasem to nie na żarty przestraszyłybyśmy się tych biczfejsów Davida Villi i następnym razem zdecydowanie zeszłybysmy z drogi kopanej przez niego piłce...

21.16 Ej, mamy pomysł! A może następnym razem, dla odmiany i urozmaicenia Jose poprowadzi Barcelonę a Pep Real? I wcale nie jest tak, że wydaje nam się, ze Jose wpadł przypadkiem przed meczem do szatni Barcy, stanowczo też dementujemy domysły, jakoby za całym tym planem kryła się chęć zobaczenia jak Guardiola robi Canalesowi to, co lubi robić Bojanowi...

21.10 Messsssssiiii - Xaaaaaaaaaaviii i Casillaaaaaaaaas! Tak przynajmniej krzyczał Mateusz Borek, nam w tym momencie przycięła się transmisja, wydaje nam się jednak, że jest spora część osób, które nie miałyby nic przeciwko temu, żeby to właśnie Casillas kończył wszystkie akcje Barcelony.

21.07 No a skoro mowa o spacerkach, Real postanowił się wybrać na wycieczkę pod pole karne Barcelony. Nienagannie wychowani chłopcy Królewskich wiedzą jednak, że w gościach nie wypada się zasiedzieć, tudzież robić zamieszania, szybko zatem powrócili w okolice koła środkowego, które staje się najpopularniejszym miejscem schadzek w tym meczu...

21.00 Mamy pewien dysonans audio-wizualny. W wersji audialnej otrzymujemy komunikat w postaci rozemocjonowanego głosu Mateusza Borka sugerujący co najmniej atak na Pear Harbour, w  wizualnej zaś widzimy wiosenny spacerek, letnią przechadzkę i klimaty jak ze słonecznych obrazów francuskich impresjonistów...

Renoir

...a prawda jak zwykle leży pewnie gdzieś po środku...

 

20.58 No ale skoro już sobie narobiłyśmy apetytu na te zdjęcia...

Bojan Krkić

20.57 Właśnie kiedy zaczynałyśmy się leniwie przeciągać i szukać w archiwum rozbieranych zdjęć Bojana David Villa strzelił po raz pierwszy naprawdę goroźnie w tym meczu, a co ważniejsze od premierowego villastrzału - premierowy villabiczfejs. Odhaczone.

20.51 Jakby Wam się nico nudził mecz, albo - co gorsza - nasza relacja - zawsze możecie porobić to co Mesut, Pepe i reszta ławki Realu. Czyli nic konstruktywnego, a tyle radości - filmik nadesłany przez Ozillę:

 

20.49 Piff, paff Cristiano Ronaldo oddaje pierwszy strzał dla Realu, chwilę po tym, jak Xavi oddał pierwszy strzał dla Barcelony. Oba spotkały się z pogardliwym prychnięciem zarówno Casillasa jak i Valdesa.

 

20.45 Nie żebyśmy kiedykolwiek uważały Barcelonę za "złą baletnicę..."

 

20.44 Pierwszy gwizdek! I już niemal zazdrościmy piłki, że miała z Panem Idealnym kontakt bliższy niż my kiedykolwiek w naszych najśmielszych marzeniach... Tymczasem Mateusz Borek roztacza przed nami ponętną spiskowo teorię "afery trawowej". Co Wy na to? Bo naszym zdaniem to bardzo w stylu De Speszial Łana, który wszelkie ataki mógłby zresztą odpierać argumentem, że "złej baletnicy..."

 

20.43 Musicie przyznać: było już emocjonująco, ale takich dreszczy, jak podczas hymnu Ligi Mistrzów jeszcze w ttym granderbowym festiwalu nie było. Prawda? Prawda? Czy nadużywamy słowa "dreszcze"? W takim razie ogłaszamy konkurs na synonimy ;)

 

20.41 "Hala Madrid" w wykonaniu Placido Domingo. Hate to tell ale Placido > Edyta Górniak... Matko, czy Santiago Bernabeu było zawsze takie wielkie?

 

20.40 Aaaaaa! Czy Wy też macie dreszcze? Które nie mają nic wspólnego z głosem Mateusza Borka?

 

Gotowe? Bo my nie za bardzo. Ręce się trzęsą, głowy panikują, a serce bije jak młotem. Ośmiornica Iker niemal tradycyjnie już wskazała na Real:

 

Ośmiornica Iker

 

...ale naszym zdaniem do Ośmiornic trzeba stosować zasadę ograniczonego zaufania. Zapraszamy więc do własnych proroctw, komentarzy, spazmów i onomatopeicznych wykrzykników. Piszcie do nas na ciacha@g.pl, jesteśmy także na facebooku.