Sport.pl

Wszyscy chcą Manuela Neuera

No dobra, przez "wszyscy" rozumiemy Bayern Monachium, jedną napaloną Ciachoredaktorkę, Tottenham Londyn i twórców reklam Nutelli. Ale to i tak dużo jak na jednego, skromnego bramkarza.
Wszyscy chcą Neuera Przez "wszyscy" rozumiemy Bayern Monachium Tottenham Londyn i twórców reklam Nutelli Zbyt wielu ludzi jak na jednego skromnego Manuela Neuera jest nim zainteresowanych: Bayern Monachium, Tottenham Londyn i - uwaga - twórcy reklamy Nutelli. Tak, jak bardzo lubimy myśleć, że wakacje zbliżają się wielkimi krokami, tak bardzo nienawidzimy przypominać sobie o tym, że sezon ligowy powoli dobiega końca. Czas mija, a pogłoski i pomówienia transferowe szerzą się bez kontroli. Część z nich dotyczy bramkarza Manu Neuera. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Manu opuści latem biało-niebieskie słupki i przeniesie się... no właśnie, dokąd? Oko na niego ma i zęby ostrzy lokalny rywal, znany z tego, iż lubi skupować lokalne talenty do swojej drużyny gwiazd, czyli Bayern Monachium. I choć ciasteczek w Bayernie nigdy za wiele, to przecież, z drugiej strony, co za dużo - to niezdrowo. Schalke miałoby zarobić na sprzedaży Neuera 20 milionów euro. Zdaniem dyrektora sportowego Bayernu Christiana Nerlingera sprawa jest już "przyklepana", to tylko kwestia czasu, w jakim strony dojdą do porozumienia. Sam zainteresowany miał zresztą powiedzieć: "Podjąłem już decyzję; ludzie którzy powinni o tym wiedzieć, są już poinformowani. Wszystko jest dogadane". Tymczasem portal Caught Offside podaje, jakoby Manuelem zainteresował się Tottenham Londyn, co wprawia ciachowe serca w nieco szybsze bicie. Manu miałby zastąpić Heurelho Gomesa, który oprócz wspaniałych momentów zapisał też w historii klubu kartę niewybaczalnych pomyłek. I choć nasz niemiecki nutellożerca jest związany kontraktem do 2012 roku, Harry Redknap chce sprawdzić, jak jego blond włosy komponować się będą z orzechowymi oczami Niko Krancjara już od tego lata. Manuel od wczesnego dzieciństwa związany jest z klubem z Gelsenkirchen, i chciałybyśmy, żeby był z nim związany jeszcze długo i szczęsliwie, on jednak podjął decyzję, że mimo głębokiej miłości dla klubu, musi ruszyć naprzód. Mówiło się nawet na jego przeprowadzce na Old Trafford, ale Diabły wzbogacą się raczej o Davida de Gea z Atletico Madryt, co niewątpliwie da im jakieś plus piętnaście do ciachowości ogólnej.

Tak, jak bardzo lubimy myśleć, że wakacje zbliżają się wielkimi krokami, tak bardzo nienawidzimy przypominać sobie o tym, że sezon ligowy powoli dobiega końca. Tak jednak jest (chlip, chlip) a wraz z tym dobieganiem zaczynają się pomału rozlegać szeleszczącym szeptem, lub śmiałym głosem plotki, pogłoski i pomówienia transferowe. Część z nich dotyczy właśnie naszego Manu, ale zanim przejdziemy do dalszej części tekstu - oddajmy należny mu hołd:

Manuel Neuer i nutella

Spocznij.

No więc wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Manu opuści latem biało-niebieskie słupki i przeniesie się... no właśnie dokąd? Oko na niego ma i zęby ostrzy już lokalny rywal, znany z tego, iż lubi skupować lokalne talenty do swojej drużyny gwiazd, czyli Bayern Monachium. I choć ciasteczek w Bayernie nigdy za wiele, to przecież, z drugiej strony, co za dużo - to niezdrowo.

Schalke miałoby zarobić na sprzedaży Neuera 20 milionów euro. Zdaniem dyrektora sportowego Bayernu Christiana Nerlingera sprawa jest już "przyklepana", pozostaje tylko kwestia jak szybko obie strony dojdą do porozumienia. Sam zainteresowany, jak podają koledzy ze sport.pl miał zresztą powiedzieć: "Podjąłem już decyzję, ludzie którzy powinni o tym wiedzieć, są już poinformowani. Wszystko jest dogadane".

Tymczasem portal Caught Offside podaje, jakoby Manuelem zainteresował się Tottenham Londyn, co wprawia ciachowe serca w nieco szybsze bicie. Manu miałby zastąpić Heurelho Gomesa, który oprócz wspaniałych momentów zapisał tteż w historii klubu kartę okropnych błędów i pomyłek. I choć nasz niemiecki Nutellożerca jest związany kontraktem do 2012 roku Harry Redknap chce sprawdzić jak jego blondwłosy komponować się będą z
orzechowymi oczami Niko Krancjara już od tego lata.

Manuel od wczesnego dzieciństwa związany jest z klubem z Gelsenkirchen, i chciałybyśmy, zeby był z nim związany jeszcze długo i szczęsliwie, on jednak podjął decyzję, że mimo głębokiej miłości dla klubu, musi ruszyć naprzód. Mówiło się nawet na jego przeprowadzce na Old Trafford, ale Diabły wzbogacą się raczej o Davida de Gea z Atletico Madryt, co niewątpliwie da im jakieś plus piętnaście do ciachowości ogólnej.

A Wy, gdzie chciałybyście widzieć Manu?


Więcej o: