Sport.pl

Nieśmiałe breaking news: Sergio Ramos znów wolny?

Po czterech miesiącach modlitw płaczu i łez, zgrzytania zębów i nakłuwania laleczek voodoo nad mieszkańcami kraju mroków zajaśniało światło, a Sergio Ramos powrócił na rynek singli. Czy rzeczywiście? Na jak długo? Co oznacza to dla sytuacji na Bliskim Wschodzie, i czy palce maczał w tym wszystkim Fernando Torres?
Sergio Ramos znów wolny? Kolejny breaking news na horyzoncie Magazyn "Qué me dices!" donosi, że Sergio Ramos znów powrócił na rynek singli. Ponoć Larze Alvarez bardzo nie podobało się bujne życie towarzyskie Ramosika Po czterech miesiącach modlitw płaczu i łez, zgrzytania zębów i nakłuwania laleczek voodoo nad mieszkańcami kraju mroków zajaśniało światło, a Sergio Ramos powrócił na rynek singli. Czy rzeczywiście? Na jak długo? Co oznacza to dla sytuacji na Bliskim Wschodzie, i czy palce maczał w tym wszystkim Fernando Torres? O szczęśliwej - lub może dla kogoś jednak nieszczęśliwej - nowinie informuje nas magazyn "Qué me dices!". Związek Sergia, i pięknej dziennikarki telewizyjnej, o którym donosiłyśmy pod koniec grudnia, najwyraźniej rozpadł się "za porozumieniem stron". Podobno oboje byli bardzo zajęci swoimi sprawami, a ponadto Larze Alvarez nie bardzo podobało się bujne życie towarzyskie prowadzone przez Ramosika. Przynajmniej tak brzmi oficjalna wersja. Podejrzewamy jednak, że prawdziwym powodem rozstania są piegi Torresa i jego uzależnienie od serwisu Ciacha.net, którego Lara nie mogła znieść.

O szczęśliwej - lub może dla kogoś jednak nieszczęśliwej - nowinie donosi nam una madridista, powołując się na sensacyjne doniesienia magazynu Qué me dices!. Związek Sergia, i niestety ładnej dziennikarki telewizyjnej, o którym donosiłyśmy pod koniec grudnia, najwyraźniej rozpadł się, jak to się ładnie mówi: "za porozumieniem stron". Podobno oboje byli bardzo zajęci swoimi sprawami, a ponadto Larze nie bardzo podobało się bujne życie towarzyskie prowadzone przez Ramosika Przynajmniej tak brzmią oficjalne powody. Nieoficjalnymi są podobno: piegi Torresa i uzależnienie Sergia od serwisu Ciacha.net, którego Lara nie mogła znieść, a także to, nadesłane prze najwyraźniej zamieszaną w całą sprawę una madridistę, zdjęcie rozwodowe:

Sergio Ramos i Iker Casillas


Chociaż my akurat na miejscu Lary nie miałybyśmy nic przeciwko, ale może nie będziemy Was wtajemniczać w meandry naszych niezbyt przyzwoitych fantazji o tak wczesnej porze dnia... A tymczasem ciao, musimy złapać samolot do Madrytu. Ktoś na już nas czeka...

Sergio Ramos

Więcej o: