Sport.pl

Formułowe podsumowania: GP Malezji

Drugi tegoroczny wyścig pod względem emocji nie rozczarował, choć przebiegał dość dziwnie. Momenty w których na torze nie działo się dosłownie nic, przeplatane były z tymi, w których ciężko było cokolwiek okiełznać. Te drugie znane są również jako pit stopy.

Formułowe podsumowania: GP Malezji Vettel wygrał przed Buttonem. Heidfeld trzeci! Podczas GP Malezji nieszczęścia nie opuszczały Lewisa Hamiltona, który zakończył wyścig na 9. miejscu. Zwycięzcą okazał się Sebastian Vettel z Red Bulla Drugi tegoroczny wyścig Grand Prix F1 pod względem emocji nie rozczarował, choć przebiegał dość dziwnie. Sebastian Vettel z Red Bulla pewnie wygrał wyścig o Grand Prix Malezji, który - o dziwo! - odbył się na suchym torze. Obrońca tytułu, który zwyciężył także dwa tygodnie wcześniej w Australii, przyjechał na metę przed Jensonem Buttonem z McLarena. Świetne trzecie miejsce zajął zastępujący w Lotus Renault Roberta Kubicę Nick Heidfeld, który powtórzył wynik Witalija Pietrowa z Australii. Nieszczęścia nie opuszczały biednego Lewisa Hamiltona aż do końca dnia. Plaga egipska za plagą egipską, Alonso za Alonso i wreszcie powyścigowa kara - nadzieje na utracie nosa Vettela po cudownych kwalifikacjach zostały utracone. Lewis zakończył wyścig na 9. miejscu. Nick Heidfled nie zapomniał nagle jak prowadzić bolid. Być może Brodaty zmaga się aktualnie z problemem swojej przynależności etnicznej... Ale po fatalnym występie podczas inauguracji sezonu w Malezji, udowodnił, że Lotus Renault będzie miało z niego w tym sezonie sporo pożytku. Owszem, po fenomenalnym starcie wyścig toczył się już różnie i to głównie pech rywali wywindował go z powrotem w okolice podium, ale kiedy w momencie próby trzeba było stanąć na głowie by obronić trzecią pozycję przez szarżującym Webbo, Brodaty nie zawahał się ani przez moment.

Wyścig w Malezji potwierdził kilka obserwacji, które można było wynieść z Australii:

1) Mark Webber ciągle ma problemy.

KUALA LUMPUR, MALAYSIA - APRIL 10:  Mark Webber of Australia and Red Bull Racing is seen in the paddock prior to the Malaysian Formula One Grand Prix at the Sepang Circuit on April 10, 2011 in Kuala Lumpur, Malaysia.  (Photo by Paul Gilham/Getty Images)

2) Mercedes ze swoim bolidem jest w d...dole grupy pościgowej.

 

3) Ferrari ze swoim bolidem jest w d...dalekim dystansie od najlepszych.

 

4) W Jensona Buttona w tym roku wstąpiły demony. Tym razem jednak na torze było - w jego starym stylu - spokojnie, rozsądnie, oszczędnie i skutecznie. Szaleństwo działo się poza nim. Wystarczyło tylko by po raz pierwszy od 3467367 wyścigów jessybondgirl została w domu i już. W piątek ofiarą zalotów padł Nico Rosberg...

Na sobotniej konferencji prasowej Nico poszedł już odstawkę...

A kiedy w niedzielę trochę miłości dostało się również Webbo, Buttmiltonowa miarka się przebrała.

Biednego Lewisa już do końca dnia nieszczęścia nie opuszczały. Plaga egipska za plagą egipską, Alonso za Alonso i wreszcie powyścigowa kara, w rezultacie nadzieje na utracie nosa Vettela po cudownych kwalifikacjach zakończyły się z hukiem na 9. miejscu.

***

W Malezji kilka poglądów, które można było wynieść z Australii, uległo jednak weryfikacji:

1) Nick Heidfled nie zapomniał nagle jak prowadzić bolid. Być może Brodaty zmaga się aktualnie z problemem swojej przynależności etnicznej...

Ale po fatalnym (nie do końca przez siebie zawinionym) występie w inauguracji sezonu, w Malezji udowodnił, że Lotus Renault będzie miało z niego w tym sezonie sporo pożytku. Owszem, po fenomenalnym starcie wyścig toczył się już różnie i to głównie pech rywali wywindował go z powrotem w okolice podium, ale kiedy w momencie próby trzeba było stanąć na głowie by obronić trzecią pozycję przez szarżującym Webbo, Brodaty nie zawahał się ani przez moment.

Lotus-Renault driver Nick Heidfeld of Germany looks under his damaged car during the first practice session practice session of Formula One's Malaysian Grand Prix at Sepang on April 8, 2011. AFP PHOTO / ROMEO GACAD (Photo credit should read ROMEO GACAD/AFP/Getty Images)

2) Witalij Pietrow nie stał się nagle superświetnym kierowcą F1. I ciągle zdarzają mu się wyścigi bardzo nierówne. Fantastyczny start śladem za Brodatym, długie okresy bezbłędnej jazdy, pierwsze nieśmiałe wizyty na poboczu i wreszcie spektakularne zwieńczenie:

(W roli Włodzimierza Szaranowicza robiącego uu-łaaaa wystąpi Jenson Button):

KUALA LUMPUR, MALAYSIA - APRIL 10:  Jenson Button of Great Britain and McLaren is seen in the paddock prior to the Malaysian Formula One Grand Prix at the Sepang Circuit on April 10, 2011 in Kuala Lumpur, Malaysia.  (Photo by Paul Gilham/Getty Images)

Na koniec, w dzisiejszej odsłonie kącika debiutanta, wyróżnienie trafia do rąk Paula di Resty z Force India...

KUALA LUMPUR, MALAYSIA - APRIL 09:  Paul di Resta of Great Britain and Force India prepares to drive during the final practice session prior to qualifying for the Malaysian Formula One Grand Prix at the Sepang Circuit on April 9, 2011 in Kuala Lumpur, Malaysia.  (Photo by Paul Gilham/Getty Images)

Który nie dość, że zakończył drugi z rzędu wyścig na punktowanej pozycji, to jeszcze finiszował przed swoim o wiele bardziej doświadczonym kolegą z zespołu. Brawo.

P.S. Gdyby nieobecność Jessici Miczibaty w padoku miała się przedłużać, mamy dla Pana Borowczyka propozycję nowej ulubienicy. Jakiś czas temu podzieliłyśmy się z Wami plotką, jakoby Kamui Kobayashi spotykał się ze śliczną osobistością telewizyjną (cokolwiek miałoby to oznaczać) z Japonii, Yu Abiuru. W Malezji plotki zyskały oficjalne potwierdzenie:


Jak sądzisz MikołajMaurycy Andrzej?

ruby blue

Więcej o: