Z archiwum H: księżniczki, kamizelki i pogoda na miłość

Bo przecież nie od dziś wiadomo, że mecze reprezentacyjne, takie jak ten z Litwą stanowią jedynie tło i pretekst do prawdziwie istotnych wydarzeń rozgrywających się podczas zgrupowań hiszpańskiej reprezentacji.

*** Idzie wiosna, ptaszki śpiewają, wieje ciepły wietrzyk, jednym słowem - pogoda na miłość. A miłość w hiszpańskiej kadrze kwitnie niczym pąki na gałęziach okolicznych drzew i jeśli Sernando nie przeżywa w tej chwili swojego przyspieszonego miesiąca miodowego, to my już nie wiemy co to jest. Wspólne śniadanie do łóżka w hotelowej restauracji? Krótki spacerek we dwoje w drodze na trening? Zabawa aparatem w słitaśne focie z kciukiem? Wszędzie razem, wszystko robią razem. Ach, ci zakochani....

Fernando Torres i Sergio Ramos

Fernando Torres i Sergio Ramos

I nawet w momencie wykonywania tradycyjnej słitaśnej fotki czterech królewskich muszkieterów Torresiątko nie mogło odkleić się ramieniem od Sergio.

Fernando Torres, Sergio Ramos, Xabi Alonso


Jakby tej symbiozy było za mało, oboje najwyraźniej chcą z dumą obnosić się z inentyczną fryzurą i, jakże mogłbyśmy sobie to darować, balejażem.

Sergio Ramos

FErnando TOrres

*** Tymczesem pozbawiony swojej drugiej polówki (Cesca, Cesca, a kogo miałyście na myśli?) Geri swój czas wolny pożytkuje na udzielanie się w mediach. Nie, wyjątkowo nie mamy na myśli twittera ani facebooka, ale prawdziwy, pełnowymiarowy wywiad z siedzeniem na miękkim fotelu i tysiącem pytań. (Tak, tak, to ten sławny wywiad w którym na pytanie o ulubioną piosenkę bez mrugnięcia odpowiada "Waka waka", a na to o ulubioną piosenkarkę "Shakira",) I zgadnijcie kto go przeprowadzał. Sara Carbonero, a właściwie jej lewy profil, który po intensywności zbliżeń i czasie jego widnienia na ekranie prawdopodobnie będzie śnił nam się po nocach

Nie wnikamy jaki cel miało pytanie "Camp Nou czy Santiago Berbaneu?" zadane piłkarzowi od dziesiątego roku życia występującego w FC Barcelonie, ale kiedy wywiad przeprowadza Sara Carbonero po prostu cieszymy się, że nikt się nie całuje.

*** Choć o pobitym przez Davida Villę rekordzie w liczbie strzelonych goli dla reprezentacji pisałyśmy już we wtorek, to jak się okazuje świętowanie tego sukcesu wcale nie skończyło się na rzuceniu się w ramiona Pepe Reiny i uwiecznieniu jednorazówki Xaviego wykonaniu upamiętniających to wydarzenie autokarowych fotek. Sam bohater we współpracy z adidasem pokusił się o nieco bardziej artystyczne, i tak, zgadza się, epickie, upamiętnienie dla potomnych tego historycznego momentu w formie kompilacji wszystkich ważniejszych goli Davida i towarzyszących im cieszynek. Plus zwolnione tempo, podniosła muzyka, gesty zwycięstwa i zapach historii - można się wzruszyć.

Jak chcecie możecie to też potraktować jako trzydziesto-siedmio sekundowy poradnik jak strzelać biczfejsa podczas skoków wzwyż.

0:30 nadaje sens naszej marnej egzystencji

*** Brat Pepe Reiny postanowił skorzystać z potencjału modelingowego naszych chłopców, jak i z tego, że jest bratem Pepe Reiny - w akcję promocyjną swojego sklepu z odzieżą męską mieszczącego się w Madrycie, "Barquillo" zaangażował Xaviego, Davida Villę, Fernando Llorente, Sergio Busquetsa i oczywiście swoją o 10 centymetrów większą wersję - Pepe. Mówiąc zaś "akcja promocyjna" mamy na myśli przyodzianie się w ciuchy z najnowszej kolekcji...

Reprezentacja Hiszpanii

...trochę lansu w towarzystwie...

David Villa i Fernando Llorenta

popozowanie do kilkuset zdjęć...


Reprezentacja Hiszpanii

Pepe Reina

Santi Cazorla

pouśmiechanie się tu i ówdzie...

David Villa

...a przynajmniej większość, ale David, nam też nie byłoby do śmiechu, gdyby kazali nam się ubrać w podobną kamizelkę.

Fernando Llorente

<3333

..,no chyba, że jesteś Fernando Llorente obowiązuje Cię tylko bycie Fernando Llorente w każdym centymetrze swojego idealnego ciała, iszczącym jedną z naszych dziecięcych fantazji o ożywieniu swojego blond Kena.

A reszta Hiszpanów, która nie mogła przybyć na miejsce, została "wykorzystana" do "akcji promocyjnej" w każdym innym możliwym miejscu.

Fernando Torres

Czy tylko my mamy nieodparte wrażenie, że w tej na wpół przymkniętej szafce chowa się Sergio?

*** Na koniec coś, co autentycznie poruszyło nasze wrażliwe serca. Jeśli znajdziecie rzecz bardziej uroczą od tego, proszę bardzo, przynieście ją do naszej redakcji, a my i tak udowodnimy Wam, że Cesc w różowej tiulowej sukience ratowany z opresji przez rycerza Geriego z mieczem w ręku jest wart więcej "Awwww" niż cokolwiek innego na tym świecie.

Robin van Persie, Gerard Pique, Cesc Fabregas.

Awwwwwwwwwwwwwwwwwwwww.

bądź jak kto woli: Ohhhhhhh!!! Moc! moc!