Skra Bełchatów pokonana!!!

Może i w meczu bez stawki, może i grając w eksperymentalnym składzie, ale nadal - przypominacie sobie kiedy ostatnio mistrz Polski poległ na krajowym parkiecie?


Przypomnijmy. Było to dokładnie pięć miesięcy temu, kiedy zaraz na początku sezonu Skra nie dała rady Resovii Rzeszów. Od tamtego czasu w Polsce nie było mocnych na Bełchatowian. Imponująca seria zwycięstw zakończona została w imponującym stylu przez Politechnikę Warszawską. Obie drużyny spotkały się wczoraj w ostatniej kolejce przez fazą play-off i mimo, że mecz nie miał już żadnego znaczenia dla układu w tabeli, siatkarze obydwu drużyn zafundowali kibicom licznie zgromadzonym w hali Torwar emocjonujące i bardzo ciekawe widowisko.

Trener Jacek Nawrocki do Warszawy nie zabrał Mariusza Wlazłego, poza tym zdecydował się na dość nietypowe rozwiązanie wprowadzając do gry trzech przyjmujących (Winiarski, Kurek i Antiga). Gospodarze również nie zagrali w optymalnym składzie, z powodu urazu kolana w spotkaniu zabrakło asa Politechniki, Michała Kubiaka. Jego koledzy nawet bez niego poradzili sobie świetnie, a Warszawiacy po wygranym przez siebie tie-breaku mogli schodzić z boiska z satysfakcją utarcia nosa mocarnej Skrze.

Podobne historie działy się w Rzeszowie. W meczu przeciwko Częstochowie, który również nie miał już znaczenia dla układu tabeli, trener gospodarzy zaszalał jeszcze bardziej i wystawił w meczowej 12stce trzech zawodników z Młodej Ligi. Marek Kardoš nie chciał być gorszy i na pozycji libero nakazał grać Dawidowi Murkowi, a z ataku na przyjęcie przesunął Miłosza Hebdę. Jego eksperymenty okazały się być bardziej skuteczne, bowiem to jego podopieczni schodzili z boiska zwycięsko (3:2).

W ostatnim meczu czołowej szóstki Zaksa ograła Delectę 3:1. I tak zakończyła się druga faza rozgrywek. W play-offach o piąte miejsce zagrają zatem Politechnika z Delectą, a w spotkaniach półfinałowych zobaczymy pojedynki Skra Bełchatów - AZS Częstochowa oraz Resovia - ZAKSA.

Prawdziwe emocje dopiero przed nami.