Oraz gorzki polskiego szczypiorniaka

W czasie kiedy siatkarze ZAKSY robili nam wczoraj wieczorem miłą niespodziankę, w Lublanie czekały już tylko te nieprzyjemne.

Gorzki los polskiego szczypiorniaka Gdy siatkarze ZAKSY robili nam miłą niespodziankę, w Lublanie działo się źle... Gdy siatkarze ZAKSY robili nam miłą niespodziankę, w Lublanie działo się źle... Polacy okazję do rewanżu na Słoweńcach będą mieli już w sobotę w Zielonej Górze. Choć tak na dobrą sprawę, minimalne zwycięstwo Słoweńców mianem jakiejś wielkiej sensacji określić raczej nie można - zespół to wszak naprawdę solidny i szczególnie niebezpieczny przed własną publicznością i sędziami - trzeba również przyznać, że nasi meczu życia również w środę nie rozgrywali, a na boisku ponownie dały o sobie znać nasze szwedzkie bolączki, a więc nieskuteczność kontry i ataku. Utrzymały się za to szwedzka forma Tomka Tłuczyńskiego i Grześka Tkaczyka - najczęściej w środowym meczu w polskiej reprezentacji trafiających. A skoro już tak wracamy przeszłością do skandynawskiego mundialu, na pocieszenie powiemy Wam, że w środę swoje mecze eliminacyjne przegrali kozacy tamtej imprezy - Szwedzi (ze Słowacją) oraz Duńczycy (z Rosją). Tymczasem Polacy okazję do rewanżu na Słoweńcach będą mieli już w najbliższą sobotę w Zielonej Górze (14.30). Co tu dużo mówić, to spotkanie trzeba będzie zwyciężyć bezwzględnie, zanim sytuacja w naszej grupie eliminacyjnej zrobi się nieciekawa. Natenczas powodów do wielkiego umartwiania się jeszcze nie ma. A my znamy skuteczne sposoby na smutków osładzanie.

Choć tak na dobrą sprawę, minimalne zwycięstwo Słoweńców mianem jakiejś wielkiej sensacji określić raczej nie można. Zespół to wszak naprawdę solidny i szczególnie niebezpieczny przed własną publicznością i sędziami. Trzeba również przyznać, że nasi meczu życia również wczoraj nie rozgrywali, a na boisku ponownie dały o sobie znać nasze szwedzkie bolączki, a więc nieskuteczność kontry i ataku. Utrzymały się za to szwedzka forma Tomka Tłuczyńskiego i Grześka Tkaczyka - najczęściej wczoraj w polskiej reprezentacji trafiających.

A skoro już tak wracamy przeszłością do skandynawskiego mundialu, na pocieszenie powiemy Wam, że wczoraj swoje mecze eliminacyjne przegrali kozacy tamtej imprezy, Szwedzi (ze Słowacją) oraz Duńczycy (z Rosją). Tak, będzie stosowne zdjęcie z bohaterem drugiego planu:

 

Denmark's Sondergaard Kasper  Sarup, right, battles with Russia's Alexander Chernoivanov during their  the Euro 2012 European Championship qualification handball match in Chekhov, Russia, Wednesday, March 9, 2011. (AP Photo/Misha Japaridze)

Tymczasem Polacy okazję do rewanżu na Słoweńcach będą mieli już w najbliższą sobotę w Zielonej Górze (14.30). Co tu dużo mówić, to spotkanie trzeba będzie zwyciężyć bezwzględnie, zanim sytuacja w naszej grupie eliminacyjnej zrobi się nie ciekawa.

Natenczas powodów do wielkiego umartwiania się jeszcze nie ma. A my znamy skuteczne sposoby na smutków osładzanie.

 

Shot on a goal (POL) - match between Slovenia and Poland as qualifications for EHF EURO 2011 championship, on March 9th, 2011 in Arena Stozice, Ljubljana, Slovenia. Slovenia defeated Poland 30 to 28. Photo: Saso Domijan/sasodomijan.com