Wiedziałyśmy. Thomas Morgenstern nagrał piosenkę!

Przeczuwałyśmy, że na doniesieniu o grze na gitarze się nie skończy. W bonusie rozstrzygnięcie konkursu z niebieskim pontonem i soczysta nagroda.

Oczywiście, że mogłybyśmy Wam w zamian napisać o sobotnim konkursie drużynowym, ale już nawet Johan Remen Evensen zażartował (albo i nie), że ma dość słuchania austriackiego hymnu, który w Oslo grany był zdecydowanie za często. Po co się zatem tak z samego przedpołudnia w poniedziałek frustrować (nawet jeśli w doborowym towarzystwie), skoro w zamian można posłuchać śpiewającego Thomasa Morgensterna?

O wokalnych dokonaniach skoczka doniosła nam Marta, która wyjaśniła, że Morgi w 2008 roku nagrał piosenkę razem ze swoim przyjacielem, piosenkarzem Marco Polo (swoją drogą, najgorsze wykorzystanie nazwiska podróżnika w pseudonimie artystycznym w historii), która miała być hołdem złożonym ich pięknej przyjaźni.

Marco Polo (a właściwie Markus Unterdorfer-Morgenstern) nagrał z Thomasem Morgensternem piosenkę opisującą ich wieloletnią przyjaźń. Muzyk wspierał skoczka między innymi podczas powrotu do zdrowia po pamiętnym upadku w Kussamo. Przyjacielskie więzy zamieniły się w rodzinne, gdy to piosenkarz został mężem siostry Thomasa, Christiny - wyjaśnia Marta, a my zauważamy, że pan piosenkarz przejął drugi człon nazwiska po żonie i zastanawiamy się dlaczego.

Piosenka nagrana dla przyjemności w ogóle nie miała ujrzeć światła dziennego, ale ostatecznie znalazła się na myspacie piosenkarza, gdzie możecie jej posłuchać (tak, chodzi o utwór Friends Forever). Który jest oczywiście koszmarny, ale już nie bądźmy takim Pitchforkiem, bo nie o to tu przecież chodzi.

I czy również wydaje Wam się, że Morgi śpiewa jakieś cztery razy lepiej od pana Marco Polo, jakby nie było - zawodowego piosenkarza?

***

Czas na rozwiązanie konkursu, w którym pytałyśmy, co Anders, Gregor i Andreas robią na zdjęciu:


 

W Waszych propozycjach dominował wątek saneczkarsko - bobslejowy, a my postanowiłyśmy wyróżnić komentarz moonlight_002, która napisała:

"Jak dla mnie to najlepsza ekipa w nowej dyscyplinie olimpijskiej - bobslej na sucho:)
do tego nie potrzeba zbędnego sprzętu,jedynie urok osobisty i rozbrajający usmiech ;p"

Droga moonlight, specjalnie dla Ciebie obiecana nagroda: klaty Morgiego i Schlierenzauera na wspólnym zdjęciu:

 

 

A przed Wami kolejna zagadka: co/o czym myśli Tom Hilde na poniższym zdjęciu?

 

 

Musicie wznieść się na wyżyny kreatywności w komentarzach, bo do wygrania jest zdjęcie Schlierenzauera w bokserkach i łatwo go nie oddamy.

ruby blue