Brawo Skra! Jest półfinał!

Siatkarska maksyma o tym, że ze Skrą można wygrać tylko kiedy jest w słabszej dyspozycji i tylko raz znowu się potwierdziła.
Brawo Skra! Jest półfinał! Siatkarska maksyma znowu się potwierdziła - Skra w półfinale Maksyma, że ze Skrą można wygrać tylko kiedy jest w słabszej dyspozycji i tylko raz, znowu się potwierdziła. Skra zwyciężyła i awansowała do półfinału! Siatkarska maksyma o tym, że ze Skrą można wygrać tylko kiedy jest w słabszej dyspozycji i tylko raz, znowu się potwierdziła. Belgijski Knack Randstad Roeselare sam pewnie nie wierzył w możliwość awansu, mimo sensacyjnego zwycięstwa odniesionego tydzień wcześniej. Przed meczem halę obiegła wiadomość, jakoby Mariusz Wlazły był, cytat, wkurzony, co jego koledzy odebrali jako jednoznaczny znak na niebie i ziemi, że zwycięstwo jest nieuniknione. I mieli rację. Fenomenalny Mariusz i reszta ani przez moment nie pozostawili rywalowi żadnych złudzeń, wygrywając szybko trzy pierwsze sety i doprowadzając do decydującego o awansie "złotego seta". W nim również nie można było mieć wątpliwości, która z drużyn jest lepsza - Skra zwyciężyła 15:12 i zapewniła sobie tym samym awans do półfinału Ligi Mistrzów. - Wszyscy w Polsce wymagali od nas, byśmy awansowali do szóstki, więc ich nie zawiedliśmy - powiedział po spotkaniu Daniel Pliński. Teraz Bełchatowian czeka zdecydowanie trudniejsza przeprawa, bo na ich drodze do Final Four stanie Zenit Kazań. Ale to dopiero 2 marca, teraz celebrujmy zwycięstwo i awans obydwu naszych drużyn do czołowej szóstki zespołów europejskich. I kto powiedział, że polska liga jest słaba?

Belgijski Knack Randstad Roeselare sam pewnie nie wierzył w możliwość awansu mimo sensacyjnego zwycięstwa odniesionego tydzień wcześniej. Przed meczem halę obiegła wiadomość jakoby Mariusz Wlazły był, cytat, wkurzony, co jego koledzy odebrali jako jednoznaczny znak na niebie i ziemi, że zwycięstwo jest nieuniknione. I mieli rację. Fenomenalny Mariusz i reszta ani przez moment nie pozostawili rywalowi żadnych złudzeń wygrywając szybko trzy pierwsze sety i doprowadzając do decydującego o awansie "złotego seta". W nim również nie można było mieć wątpliwości, która z drużyn jest lepsza - Skra zwyciężyła 15:12 i zapewniła sobie tym samym awans do półfinału Ligi Mistrzów.

 

- Wszyscy w Polsce wymagali od nas, byśmy awansowali do szóstki, więc ich nie zawiedliśmy - powiedział po spotkaniu Daniel Pliński.

 

Teraz Bełchatowian czeka zdecydowanie trudniejsza przeprawa, bo na ich drodze ku awansowi do Final Four stanie Zenit Kazań. Ale to dopiero 2 marca, teraz celebrujmy zwycięstwo i awans obydwu naszych drużyn do czołowej szóstki zespołów europejskich. I kto powiedział, że polska liga jest słaba?

 

P.S. W bonusie zniewalająca poza Kurka i równie zniewalające nogi Winiarskiego w prezencie odKaroliny: