Sport.pl

RÓŻOWYCH ŚWIĄT!

Oderwane od przyozdabiania choinki różowymi bombkami i pieczenia (o, tak!) smakowitych ciach przybywamy z naszym prywatnym koncertem bożonarodzeniowych życzeń.




Choć Jose smsował, że dodatkowe nakrycia dla nas już czekają, Mesuciątko tak cudownie się peszyło pytając czy przyjdziemy, a Casillas zapewniał, że pierogi Pizzy są przepyszne, nie możemy w Boże Narodzenie być we wszystkich miejscach jednocześnie i każdemu z osobna złożyć świąteczne życzenia płynące prosto z ciachowego serca, toteż tradycyjnie pozdrowimy naszych pupili z ich ulubionych łam. Chyba nie macie wątpliwości, że przeczytają!

 

 

 


I tak życzymy...

 

 

 


Gerardowie "Pikusiowi" Pique... , by sznurki zawsze były długie, starannie zawiązana kokardka nie rozwiązywała się i nigdy nie próbowały schowac się w spodenkach.

 

 



Jaime'mu Alguersuari'emu...luster, mikrofalówek, bębnów pralek i innych jedynych w swoim rodzaju miejsc do robienia słit foci, miłościwego panowania na tronie Króla Twittera i, co najważniejsze, aby robiąc focie techniką "z ręki" zawsze obejmował obiektywem wszystko to co chciał.

 

 

 


Jose Mourinho...., nigdy więcej high five, zawsze dużo powodów do min "na Jose", aby wywiady zawsze były przeprowadzone w pozycji "na scyzoryk", a szaliczki nosiły się stylowo...

 

 

 


Pepowi Guardioli....liliowych, różowych, błękitnych i we wszystkiech innych możliwych pastelowych odcieniach, w romby, paski, kwadraty, ciacha, renifery i we wszystkie inne możliwe wzory pullowerków pod choinką.

 

 

 



Davidowi Villi...biczfejsów nie tylko w środy i wtorki.

 

 

 


Fernando Torresowi....udanych powrotów. Do formy, do starego koloru włosów, do starej fryzury, do starego stanu cywilnego zwyczaju chałturzenia. Najlepiej u Aramaniego. Ah, byśmy zapomniały, dalszego owocnego propagowania pozycji "na Torresa".

 

 



Ikerowi Casillasowi (a raczej sobie) zdrowszej diety, uboższej w produkty z wysokim poziomem węglowodanów i kuchni włoskiej, więcej powodów do łez szczęścia i jeszcze więcej łzawych pożegnań z bramkarską bluzą.

 

 

 


Hiszpańskiej reprezentacji...bezkarnych całusów, przytulanek, macanek i innych przejawów grupowego molestowania. Co więcej, udanych bromance'ów, duuużo miłości Ciachoczytelniczek  Lukasowi Podolskiemu...dalszego honorowego udziału w odwiecznej walce o Prawdę, Dobro i Piękno.( z naciskiem na to ostatnie) przy rzędzie metalowych szafek.

 

 

 



Carlosowi Puyolowi....stabilnie obwiązanych ręczników w razie wizyty królowej.

 

 

 


Mesuciątku....duuuuuużo speszenia, wymarzonej podróży do Kolumbii na plantację tytoniu i sukcesywnych ucieczek przed kolejnymi potworami.

 

 

 



Davidowi Beckhamowi....lepszych partnerów w kąpieli, bardziej udanych metamorfoz na głowie i, ażeby Victoria już nie zmuszała do strasznych rzeczy.

 



Carolinie Woźniacki....przeżycia kolejnego roku bez niespodziewanego ataku jednej z Ciachoczytelniczek/Ciachoredaktorek z lukrowaną bronią w ręku i okrzykiem "to za słit focie z Pikusiem!".

 

 



Cristiano Ronaldo....spełnienia w tacierzyństwie, skutecznego odpierania szturmu paparazzich, zawsze szykownego pedicure'u i nieznalezienia koszulki pod kanapą.

 

 

 


Niemieckiej reprezentacji....dożywotnich zapasów zdobytej w krwawych bojach Nutelli.

 

 

 



Cescowi Fabregasowi....B-A-R-C-E-LO-N-Y. I zakończenia całej tej nienośnej never ending strory I żyli długo i szczęśliwie z Pikusiem grając razem w Barcelonie i stworzyli z Bojanem najbardziej ciachowy trójkąt wszechczasów"

 

 

 



Sergio Ramosowi...mniej bulwersów, nokautów na kolegach z reprezentacji, więcej chłodnej głowy i ostudzonych emocji.

 

 



Polskiej reprezentacji....wyprzedzenia Burkina Faso w rankingu FIFA.

 

 

 


 


Karolowi Bieleckiemu....zdrowia, zdrowia, zdrowia!

 

 

 


Lechowi Poznań....ciepłych, słonecznych, nieśnieżnych dni ze zwycięskimi meczami w Lidze Europejskiej na ich zakończenie.

 

 

 


Diego Forlanowi....zniesienia zakazu ściągania koszulek po strzelonym golu, albo chociaż produkowania ich z mniej trwałego materiału, by rozrywały się podczas najlżejszego pociągnięcia.

 

 



Leo Messiemu...spełnienia marzeń o karierze w świecie mody,

 

 

 


Joachimowi Leowowi....żeby niebieski pullowerek nigdy nie musiał być prany, a kamery nie rejestrowały jego nieeleganckich słabości.

 

 



Włochom....duuuuuużo bielizny Dolce&Gabbana, nasmarowanych oliwką torsów i gorących sesji zdjęciowych.

 

 

 


Franckowi Ribery'emu, Karimowi Benzemie....wszystkiego co "dozwolone od lat osiemnastu..."

 

 

 


Yoannowi Gourcuffowi...., by stawał się jeszcze piękniejszy (o ile to możliwe) z każdym dniem, często mu się obsuwało, a ubranie wciąż uważała za zbędny boiskowy gadżet.

 

 

 


I tym tutaj wyżej wymienionym ciachom, jak i tym pominiętym pozostałym naszym ulubieńcom z okazji Bożego Narodzenia dedykujemy tą piosenkę...

 

 

 

 

 

 


Z tego też miejsca, nucąc ze Mariah C. "All i want for Christmas is my ciachitoooss...oh...yeah..." pragniemy złożyć świąteczne życzenia wszystkim naszym niezastąpionym, cudownych, jedynym w swoich rodzaju Ciachoczytelniczkom. A więc z okazji świąt Bożego Narodzenia życzymy Wam...

 

 

 


- ...by tegorocznym świętym mikołajem okazał się apetycznie ubrudzony kominkową sadzą Pique...

 

 



- ...a przy rozdawaniu prezentów przypadkiem z worka wypadł mu Fabregas....

 

 

 


-.... prezentów pod choinką tak stylowych, jak gdyby w ich wyborze maczał palce sam Jose....

 

 

 


- ....miłości tyle co we wszystkich Messillach, Fabrque, JT&FL, Schweinskich, Sernando razem wziętych....

 

 

 


-.....spełnienia marzeń w iście hiszpańskim stylu....

 

 

 


- ...kilogramów kompromitujących zdjęć WaG...

 

 

 


- ...metrów kwadratowych zrzuconych przez ciacha ubrań...

 

 



- ...nieskończonej ilości gołych klat na każdy dzień...

 

 

 


- ...i jeszcze więcej biczfejsów na godzinę....

 

 



- ...aby Wally zawsze szybko się znajdywał....

 



- ...a archiwa spod znaku "H" nie były dłużej trzymane w ukryciu...

 

 



....lub prostu: Różowych Świąt!

 

 

 


Więcej o: