Różowy Raport Specjalny: skrzypek, król twittera i YMCA

Czyli powód, dla którego warto wygrzebać się z zaspy nawet nieróżowego śniegu, a który zaś to doszczętnie stopnieje jak tylko dojdziecie do rozwinięcia końcowej części naszego tytułu.

 

 


*** Jakby fanki Barcy nie miały już zapewnionego dobrego humoru na następne ćwierćwiecze, kropka_16 informuje, że właśnie pojawiła się książka, a raczej album ze zdjęciem wykonanymi przez hiszpańskiego fotografa, który towarzyszył drużynie "Dumy Katalonii" w czasie minionego sezonu.

 

 

 

 

 


"jeśli tak to już wiem co mam napisać Świętemu Mikołajowi, aby mi przyniósł pod choinkę. No i może takiego Ville w worku jako tłumacza. To wcale nie byłby głupi pomysł"

 

 

 

My też tak napiszemy. Oby tylko Mikołaj nie zapytał po co nam tłumacz przy oglądaniu albumu ze zdjęciami.

 

 

 

*** Cristiano "spokojnie, tym razem nie będzie żarciku o żelu/błyszczyku" Ronaldo nie traci czasu na rozpaczanie po porażce, czy też na tęsknotę ze swoim rozpadłym bromance'm i od razu zabiera się za adorowanie innych kolegów, o czym za pomocą tego chwytającego za rękę serce gifa donosi kasiek84.

 

 

 

Piłkarze Realu Madryt

 

 

 

W imieniu Kaki czujemy się oficjalnie zniesmaczone. Choć sam CRon jeszcze nigdy nie był jeszcze tak uroczy i rozkoszny jak tutaj.

 

 

 

*** hiszpanka przedstawia najnowszą reklamę w udziałem naszych hiszpańskich byczków, z serii "nie mamy różowego pojęcia o co chodzi, ale Iker robi takie słodkie minki, a Villa uśmiecha się tak głupawo-słodko, że obejrzałyśmy ją już kilkanaście razy".

 

 

 

 

 

 

 

*** MV7 sprawia, że z hukiem spadają nam kapcie, wprawia nas w kilugodzinnym szok i podważa fundamenty istnienia świata, a wszystko to za pomocą jednego zdjęcia Davida Villi bez same-dobrze-wiecie-czego.

 

 

 

"Nie każdej dziewczynie podoba się przecinek Davida, ale bądźmy szczere. El Guaje bez swojej bródki, to jak Puyol bez włosów!"

 

 

 

Dodałybyśmy jeszcze Iniestę jako stałego klienta solarium i Pizzę bez brzydkich butów. A to zdjęcie... David jest na nim taki młody, malutki, niewinny, nieskalany biczfejsem, o przecinku już nie mówiąc, że my twierdzimy, że to nie on. Nie wiemy jeszcze kto i dlaczego jest do niego taki podobny, ale się dowiemy.

 

 

 

David Villa

 

 

 

*** A skoro w tym tekście ponad pięć razy padło słowa "Villa", wiecie jak jest dziś dzień? Specjalny? Wyjątkowy? Oczywiście Międzynarodowy Dzień Biczfejsa, Święto Przecinka, czy też po prostu dwudzieste dziewiąte urodziny Davida Villi, któremu z tych różowych stron pragniemy życzyć, i nigdy nie brakło mu okazji do strzelania biczfejsów, córki nigdy nie krzyczały w samochodzie, a przecinek zawsze układał się tak jak powinien. Wszystkiego różowego David!!!

 

 

 

(wszystkim niezawodnym przypominaczkom o tym dniu gorąco dziękujemy!!!)

 

 

 

*** Tymczasem Izabella napawa siebie i nas dumą, gdyż udało jej się wykryć skrzętnie skrywany niepiłkarski talent Bojanka Krkicia. I nie, nie jest nim zarzucanie grzywką. Okazuje się bowiem, że nasz ulubiony wieczny dzieciak jest niezwykle umuzykalniony i posiada talenty muzyczne, co okazuje się rzeczą bardzo ciekawą, gdyż..

 

 

 

"Czy jest coś słodszego od Mr Bojana ze skrzypkami w rękach? Odpowiedź jest tylko jedna :D"

 

 

 

Bojan Krkic

 

 

 

Awwwwwwwwwwwwwwwwwwwww!!!!!!!

 

 

 

Czy to poprawna odpowiedź? Och, właśnie się rozpłynęłyśmy, zaśliniłyśmy całe biurko, ale przynajmniej wiemy na co BO wyrwał Pikusia. Skrzypce to jest to.

 

 

 

*** Czas i na obowiązkowy kącik Króla Twittera, bo jak głosi Justyna "Jest Jaime- jest impreza.;)", albo prowizoryczne barbecue przy autostradzie i ze stołem bez krzeseł jak w tym wypadku:

 

 

 

Jaime Alguersuari na grillu

 

 

 

Możemy się przyłączyć?

 

 

 

To jednak nie koniec jego audiencji dla szarego ludu, bowiem, co przesłała nam Maari ;) Jaimie poczuł się również zobowiązany pochwalić się publicznie swoim nowym bolidem.

 

 

 

 

Jaime Alguersuari

 

 

Jaime Alguersuari i bolid

 

 

 

*** A na koniec najprawdziwsza perełka prosto z kickette, dwie minuty i trzydzieści jeden sekund, coś, przez co będziemy się nieprzerywanie uśmiechać przez cały weekend i wybuchać śmiechem w autobusie sprowadzając na siebie wzrok wszystkich współpasażerów. Tej sceny nie było jeszcze w naszych fantazjach, a wszyscy są kompletnie ubrani, ale nie zmienia to faktu, że TO jest genialne, chłopcy z Romy są genialni i chcemy zostać ich groupies do końca swych dni.

 

 

 

 

 

 

 

YMCA!!!

 

 

taniec Marco Boriello <333333333333