Na dobry początek dnia: stary dobry piękny Marat Safin

Nie możemy przecież dopuścić do tego by najpiękniejszy mężczyzna Europy Wschodniej przepadł na zawsze w otchłań zapomnienia.

 

 

 

 

 

A fakty, niestety, są bezlitosne. Marat przecież już ponad rok temu przeszedł na sportową emeryturę, a w ślad za nim wkrótce potem podążyła pierwsza fanka Safina w RP, nieodżałowana redaktorka Olalla. No i przepadł nam nieco czerwonokrwisty Rosjanin, ale od czego mamy Was, czujne i zawsze wierne prawdziwemu pięknu, Czytelniczki. Dzisiejszą podróż sentymentalną z Maratem sponsoruje Jastrząb, która dzieli się z nami zdobyczami ze swojej podróży sentymentalnej z Youtube'em.

 

 

 

 

 

 

 

Czyż nie jest to swego rodzaju fenomen, że Marat wygląda jak zawsze zniewalająco męsko i absolutnie seksownie nawet w w brzydkiej, pikowanej kurtce i czapie kierowcy Tira? Klasa, dziewczęta, klasa. I męskość. Brakuję nam dziś trochę takich ciach. Westchniemy sobie smutno i podkręcimy kaloryfer, bo chyba zaczyna nas ogarniać zimowa melancholia. Ech.