Z cyklu: poznajmy ich bliżej - Michał Baranowicz

Młodziutki rozgrywający Asseco to jedna z bardziej tajemniczych postaci PlusLigi. Czas przyjrzeć się jej bliżej.

 

 

 

 

 

A niebywałej okazji ku temu dostarcza nam materiał, o którym donosi nasza podkarpacka wysłanniczka, Nula. Michał Baranowicz razem z Tomaszem Józefackim gościli mianowicie w wideoczacie, z którego pełny zapis znaleźć możemy na stronie Radia Rzeszów.

 

 

 

Żadnym zaskoczeniem nie jest dla nas fakt, że Michał jawi się jako przesłodki, czarujący młodzieniec, a fraza "bardzo lubię żurek" jeszcze z żadnych ust nie brzmiała tak uroczo. Jeśli chodzi o pytania ostateczne, to niestety, tak. Michał ma dziewczynę. Informację tę przemyca mimochodem, gdy jest pytany o to, co zabrał by na bezludną wyspę. Z rozbrajającą szczerością dodaje później, że zatroszczył by się również o koleżankę dla swojej ukochanej. Ale bez obaw, nie narusza to ani trochę jego niewinnego imidżu, bo misja koleżanki miała by się sprowadzić do zajęcia czymś dziewczyny, podczas gdy on będzie grał na Playstation. No tak.

 

 

Z innych ciekawostek dowiadujemy się ponadto, że siatkarz od małego kibicuje Juventusowi, nie lubi Jose Mourinho (!) i żużla za to peszy się przeuroczo, gdy zapytany o stosunek do szkoły przyznaje, że nigdy nie lubił się uczyć przez co przynosił wstyd swojej mamie nauczycielce (aww).

 

 

A jeśli chcecie się jeszcze dowiedzieć dlaczego koledzy robią sobie z niego żarty, z kim w drużynie ma najlepszy kontakt, jaki ma rozmiar buta, co lubi robić w wolnym czasie i gdzie w Rzeszowie można go spotkać (poza halą rzecz jasna) koniecznie obejrzyjcie wideo. W bonusie Tomek Józefacki powie nam, jak w praktyce wygląda "obczajanie" przez siatkarzy fanek na trybunach. Zaintrygowane?

 

 


P.S Jeśli macie to szczęście i nadal jesteście na etapie wyboru ścieżki kariery zawodowej, mamy dla Was jedną radę: zapomnijcie o redakcji Ciach, zostańcie tłumaczkami.