Jose Mourinho i drżą nam kolana odcinek 563.

Czy kiedykolwiek wyzwolimy się spod tego magnetycznego uroku? A czy zadawanie zbędnych pytań retorycznych nie świadczy najlepiej o tym, że nigdy, przenigdy...

 

 

 

Drżą nam kolana Czy kiedykolwiek wyzwolimy się spod magnetycznego uroku Jose Mourinho? Jose Mourinho zostawał wyrzucany z boiska podczas niedawnego meczu Pucharu Króla, który Real wygrał z Murcią, przy pomocy Granero Higuaina, Ronaldo i Benzemy. Wystarczy jedno spojrzenie Jego... Jego Jedynego, Jego De Speszial Łana, i nasze kolana miękną, ręce trzęsą się, oczy zachodzą mgłą, twarz cala blednie, a wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie... I wiecie doskonale, że tylko Jose potrafi tak na nas oddziaływać, czegokolwiek by nie robił - mówił o omletach, udzielał wywiadu dzieciom, strzelał biczfejsy, molestował Cassano, albo zostawał właśnie wyrzucany z boiska. Ta ostatnia sytuacja miała miejsce podczas niedawnego meczu Pucharu Króla, który Real wygrał z Murcią, przy pomocy Granero Higuaina, Ronaldo i Benzemy. W meczu brał udział także Sergio Canales, a jedną z bramek, jak już się rzekło, strzelił Esteban Granero, który wprawdzie o biczfejsach musi się jeszcze dużo nauczyć, ale bardzo się stara.

Bo wiecie jak to jest... Możemy wzychać do rzęś Gourcuffa, możemy rozpływać się nad słodyczą Pique, możemy miewać bardzo niegrzeczne fantazje z Canalesem i Cichym Pitem w rolach głównych (i nie pytajcie, dlaczego w takim zestawieniu), możemy w niemym zachwycie liczyć doskonale rzeźbione mięśnie pod idealnie napiętą skórą na torsie Diego Forlana, ale wystarczy jedno spojrzenie Jego... Jego Jedynego, Jego De Speszial Łana, i nasze kolana miękną, ręce trzęsą się, oczy zachodzą mgłą, twarz cala blednie, a wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie...

 

 

 

I wiecie doskonale, że tylko Jose potrafi tak na nas oddziaływać, czegokolwiek by nie robił - mówił o omletach, udzielał wywiadu dzieciom, strzelał biczfejsy, molestował Cassano, albo zostawał właśnie wyrzucany z boiska. Ta ostatnia sytuacja miała miejsce podczas niedawnego meczu Pucharu Króla, który Real, jak donosi kasiek 84, wygrał z Murcią, przy pomocy Granero Higuaina, Ronaldo i Benzemy. Ale to wszystko nie ważne, skoro jedyne na czym potrafimy się skupić to ten wzrok, ten płaszcz, tek krok...

 

 

 

 

 

 

Joseeeeee.... <3<3<3

 

 

 

Żebyśmy jednak nie wyszły na opętnae Josemaniaczki, gwoli przyzwoitości pokażemy, że w meczu brał udział także Sergio Canales... I dlaczego on tak robi z tym języczkiem, czy on nie ma za grosz przyzwoitości, za centa litości dla naszych napiętych jak postronki nerwów... (Czy Wy w ogóle wiecie co to są postronki? Bo mu tak średnio...)

 

 

 

 

 

 

...a jedną z bramek, jak już się rzekło, strzelił Esteban Granero, którego ciachowa_fankaproponuje włączyć w poczet Ciach niedocenianych, pisząc o nim:

 

 

 

Otóż moim odkryciem jest - po wczorajszym meczu Realu - Esteban Granero. 
   Zdecydowane + 1000 do fajności daje mu to, że jest piłkarzem hiszpańskim i zdobył Mistrzostwo Europy w 2008 roku oraz to, że teraz gra w Realu. I jeszcze to, że swojego pierwszego gola dla Realu strzelił po akcji z Kaką.
   Zamyślone zdjęcie - jest.

 

 

 

 

 

 

Zdjęcie z królem biczfejsa - jest (ale co oni mają na głowach???).

 

 

 

 

 

 

Do tego zdjęcie z dziećmi - + 10 do ciachowości - jest.

 

 

 

 

 

 

I jeszcze fajny pseudonim - El Pirato ( bo po każdym strzelonym golu zakrywa sobie oko).

 

 

 


Wprawdzie o biczfejsach musi się jeszcze dużo nauczyć, ale bardzo się stara. I jeszcze jedna, nieśmiała próba przypodobania się ciachoredaktorkom i ciachoczytelniczkom - ta różowa smycz i jakże proszący wzrok.

 

 

 

 

 

 


   Ja tam biorę go w całości. A Wy?

 

 

 

No właśnie, a Wy? Wszakże zrobiłyśmy mu trochę kiepski start zestawiając go z Absolutem, ale w kategorii ''ludzie'' chyba całkiem daje radę, prawda?