Z cyklu: inwencja ciachoczytelnicza - przegląd słodkich tatusiów

Są takie dni, że za listopadowym oknem pada jesienny deszcz, niebo spowite jest szaroburymi kłębami chmur zniechęca do wystawienia spod kołdry choćby najmniejszego paluszka u nogi, a skoro już rzekło się o kołdrze, to o wiele przyjemniej byłoby pod nią śnić o różowych przystojniakach niż o nich, poza ciepłym łóżeczkiem, pisać. W takich chwilach z pomocą przychodzą nam nasze drogie, niezastąpione Ciachoczytelniczki.

 

 

Przegląd tatusiów "Niedaleko pada jabłko od jabłoni" - czyli tatusiowie i ich pociechy Wśród słodkich tatusiów przoduje Alonso, który ze swoją pociechą wygląda lepiej niż w ray-banach. Kolejny ciachowy tatuś to Kaka - jego synek Luca to kopia ojca Wśród słodkich tatusiów z pewnością warto wymienić Xabi Alonso, który jest najlepiej ubranym piłkarzem i ma tak zabójcze sesje zdjęciowe, a ze swoją pociechą wygląda lepiej niż w ray-banach. Kolejna propozycja na ciachowego tatusia, to nikt inny, tylko Kaka. Jego synek Luca to kopia swojego tatusia: brązowe oczy, ciemne włosy i ta słodycz płynąca z niewinnych twarzyczek. Następny tatuś to Fernando Torres. Widok Nando z córką Norą? Bezcenny. Jeśli dziewczynka odziedziczy urodę po tatusiu, wróżymy jej wielką karierę, nie koniecznie piłkarską. Kolejny kandydat to Victor Valdes. Jego synek Dylan hipnotyzuje swoimi wielkimi oczętami. Ciekawe czy pójdzie po śladach swojego ojca i karierę zacznie w Barcelonie? Wśród słodkich tatusiów nie może zabraknąć Davida Villa. Villuś, który na co dzień zajmuję się dwoma przepięknymi dziewczynkami, które kto wie, może pójdą kiedyś w ślady mamusi i tatusia.

 

 

I właśnie kiedy walczyłyśmy z przemożną chęcią powrotu w objęcia Yoanna Gourcuffa pędzącego na białym koniu przez nasz różowy sen, otrzymałyśmy uroczy list tej właśnie treści:

 

 

 


Witamy Drogie Ciacha. ;)



Uwielbiamy stronę ciacha.net, jednak jesteśmy zawiedzione faktem, że podczas weekendu pojawiają się niestety tylko 2 artykułu, a nawet zdarzyło się, że nic nie napisałyście. :(Zapewne nasze rozczarowanie wynika z tego, że z przyjemnością zaglądamy na stronę. A tym bardziej teraz, gdy za oknem szaro i ponuro, a codzienna dawka różowej energii, którą przekazujecie Nam za pośrednictwem strony by Nas ożywiła - bo co może lepiej pobudzić niż Ciacho na dobry początek dnia .? Zapewne posiadanie takiego ciacha na wyłączność, ale " jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma ". Rozumiemy że w weekend każdy chce odpocząć lub ma inne zajęcia np. studia. Ale ciacha to taka wspaniała strona, odskocznia od czasem mało różowego świata. Nie jednokrotnie artykuły poprawiały Nam humor, co jest oczywiście Waszą zasługa, gdyż jesteście ich autorkami . Dlatego też wspólne wpadłyśmy na pomysł, aby w weekendy ciacho-czytelniczki pomagały w tworzeniu strony, nie wysyłały tylko materiałów a całe artykuły, jak to uczyniła aniyam.Chciałybyśmy aby strona była jeszcze bardziej różowa i każda czytelniczka mogła tam znaleźć coś dla siebie.




Nudny Wstęp mamy za sobą, więc przejdźmy do przyjemniejszych rzeczy, a mianowicie - pierwszego dzieło, które wspólnie stworzyłyśmy:





"Niedaleko pada jabłko od jabłoni" - czyli tatusiowie i ich pociechy (10 panów wybranych spontanicznie, kolejność alfabetyczna)




Drogie Panie przed Wami Sergio Aguero ze swoim malusieńkim szczęściem. Jeśli potomek odziedziczy geny po dziadziusiu i tatusiu będziemy mieli nowe ciachowo-piłkarskie pokolenie. Benjaminku tylko prosimy Cię nie bierz się za posadę trenerską. Jeśli natomiast by się tak stało mamy pewną ważna informację dla wszystkich ośmiornic: UCIEKAJCIE!



Sergio Aguero





Sergio Aguero



Kolejne tatusiowe ciacho to Xabi Alonso. Tak, tak dziewczyny, ten który jest najlepiej ubranym piłkarzem, ten który ma tak zabójcze sesje, że jedyne słowo które możemy z siebie wydobyć to: cudowny (ewentualnie idealny), ten który tylko ze swoją pociechą wygląda lepiej niż w ray-banach. Zresztą przekonajcie się same:




Xabi Alonso i dziecko



Xabi Alonso i dziecko




ach...




Czas na kolejną dawkę emocji... tadam. W związku z tym, że jedna z Nas kibicuje Kanonierom zmusiła drugą, do umieszczenia tego pana wśród 10 spontanicznie wybranych ciachowych tatusiów. Mowa o Andrieju Arshavinie. Czy tylko nam się wydaje, że to dziwnie brzmi? Jeśli Artem pójdzie w ślady tatusia w przyszłości będzie świetnym piłkarzem (piłkarzem Arsenalu), tylko żeby nie śpiewał, chyba że głos odziedziczył po mamusi...




Andriej Arszawin z dzieckiem



Andriej Arszawin z dzieckiem



Andriej Arszawin z dzieckiem




Thierry Henry i Jego herbata córka Tea. Podobno to oszust , ale jedna z Nas ma do Niego słabość (kiedyś Kanonier, później gracz FCB, teraz fauluje bramkarzy biega po murawie w trykocie New York Red Bulls). Gdyby miał syna ciekawe jak dałby mu na imię?




Thierry Henry i dziecko



Thierry Henry i dziecko




Kolejna propozycja na ciachowego tatusia, tonikt inny, tylko Kaka. My to wiemy i Wy to wiecie, że Luca to kopia swojego tatusia: brązowe oczy, ciemne włosy i ta słodycz płynąca z niewinnych twarzyczek. Przekonajcie się same i spróbujcie Nam zaprzeczyć, a dla własnego dobra lepiej nie próbujcie zaprzeczać, byli tacy co próbowali teraz wysyłają kartki z przeprosinami z Syberii.




Kaka i dziecko




Kaka i dziecko




Kaka i dziecko




No i kto się z nami będzie sprzeczał, że nie są jak dwie krople wody? No kto?




Teraz pora na Telesfora bohatera La Celeste. Panie i Panowie przed Wami Luis Suarez. Papcio jak z obrazka, w prawdzie bardzo młody i mało doświadczony, ale jakże ciasteczkowy. Niekwestionowany zdobywca kobiecych serc, a wszystko za sprawą tego jednego zdjęcia:




Luis Suarez i dziecko




Więcej chyba nie musimy dodawać, tylko patrzeć i się zachwycać.




Luis Suarez i dziecko




Następny tatuś to właśnie On! Fernando Torres. Nie obyłoby się bez niego, jak już wiadomo jedna z nas kibicuje Kanonierom (i FCB), a życie tej drugiej kręci się wokół The Reds głownie wokół Torresa. Widok Nando z córką Norą? Bezcenny. Oczywiście, życzymy jej chociaż urody po tatusiu (jeśli ją odziedziczy wróżymy jej wielką karierę nie koniecznie piłkarską), bo jeśli chodzi o tę piłkarską poczekajmy z tym wróżeniem na drugiego potomka, o którym o dziwo dalej nic nie wiadomo.




Fernando Torres i dziecko



Fernando Torres i dziecko




Fernando Torres i dziecko




Kandydat nr 8 - Victor Valdes. Synek Dylan, który hipnotyzuje nas swoimi wielkimi oczętami - mamy tylko nadzieję, że zachwycanie się dzieckiem nie podchodzi pod żaden paragraf. Ciekawe czy pójdzie po śladach swojego ojca i karierę zacznie w Barcelonie? Oczywiście tego mu życzymy. I już teraz apelujemy do Dylana: pamiętaj jak już będziesz duży i zostaniesz sławnym piłkarzem, to częściej Nas rozpieszczaj pokazując swoją klatę, bo Twój tatuś nie chętnie to robi.




Victor Valdes




Robin & Shaqueel Van Persie . Jedna z Nas podczas pisania o Nich zachowywała się jakby w domu za łóżkiem miała mini-kramik z dopalaczami. Zapowietrzenia i zachwyty są czymś normalnym patrząc na tych dwóch przystojniaków. Gdyby Shaqueel był troszkę starszy albo my młodsze , pewnie teraz pedałowałyśmy ile sił w nogach aby jak najszybciej dotrzeć do Londynu i znaleźć się w tej samej piaskownicy co On.





Robin van Persie




Robin van Persie

 




I zaprosiłybyśmy do piaskownicy także Damiana van der Vaarta.




Damien van der Vaart




Oczywiście nie może zabraknąć tego pana. Znany między innymi jako król biczfejsów.. David Villa, bo to o Nim mowa. Na co dzień ma w domu 3 kobiety, dzisiaj napiszemy o dwóch z Nich. Zaida oraz Olaya ( jak wielki jest nasz żal, że niema On syna, spadkobiercy " przecinka " oraz talentu, następcy tronu w krainie biczfejsów. ) Tak więc Villuś który na co dzień zajmuję się dwoma przepięknymi dziewczynkami, które kto wie, może pójdą kiedyś w ślady mamusi i tatusia chyba że wcześniej tatuś nie zniesie ich wrzasków i wysadzi je na skrzyżowaniu zwiążą się z piłką nożną - jest naszym ostatnim kandydatem.




david villa, fot via kickette.com




David Villa




Oczywiście wybranie tej 10 było strasznie trudne, zdajemy sobie sprawę że Wy wielokrotnie stawałyście przed podobnymi wyborami - a później byłyście krytykowane przez czytelniczki, że pisanie takich artykułów wymaga czasu, cierpliwości, skupienia i chęci - dlatego chcemy Wam podziękować i powiedzieć/napisać , że szczerze Was podziwiamy. Po napisaniu tego, nadal chcemy zostać dziennikarkami.. Bo mimo, że jest to ciężka praca to daje Nam satysfakcję. Dlatego też zamierzamy się w tym kierunku kształcić, bo zdajemy sobie sprawę, że aby dojść do takiej wprawy jak Wasza potrzeba czasu i wielu napisanych artykułów. Mamy nadzieję, że jak na pierwszy raz, nie jest tak źle i się Wam spodoba. Serdecznie pozdrawiamy i naprawdę chylimy czoła.



 

Loyal Fans

 

 


My oczywiście ze swej strony bardzo, bardzo dziękujemy za wyręczenie nas w pracy - jesteście cudowne - o czym przekonałyśmy się nie raz, nie dwa, ale tysiąc razy. Jeżeli macie pomysły, inwencję, zapał i chęci - to znacie nasz adres. A co do drogich Loyal Fans - to już oficjalne - kochamy Was!

 

 

 

Ciacha