10 produktów, które ciacha powinny reklamować

Z każdą chałturką Torresa, każdą reklamą bielizny z udziałem Messiego rośnie w nas zdegustowanie i refleksja nad kondycją współczesnej reklamy i marketingu nad tym, co powinny reklamować nasi ulubieńcy, by ich talent marketingowy nie został zmarnowany. Poniżej przedstawiamy listę naszych propozycji.

 

 

1. Gerrard Pique - poduszki do przytulania

 

 

 

Poduszki do przytulania w kształcie męskiego ramienia wymyślili Japończycy (oczywiście, że Japończycy). Nie wiemy, jakim powodzeniem cieszą się na naszym kontynencie, ale wiemy, kto mógłby być ich idealnym ambasadorem.

 

 

2. Kimi Raikkonen - lodówki turystyczne

 

 


 

 

W przypadku Kimasa postawiłyśmy na taką oczywistość i banał, że aż nas boli. Ale cóż począć, skojarzenia nasuwają się bezlitośnie. Mamy już nawet scenariusz spotu reklamowego. No więc jest sobie pewne jedzenie, najlepiej trochę już przeterminowane, gnijące. Leży sobie leży aż nagle przychodzi Kimi Raikkonen i robi mu oczami, tak jak w 15stej minucie tego filmiku:

 

 

 

Jedzenie zmartwychwstaje, wchodzi jakaś muzyczka i chwytliwy rym do "lodówka turystyczna". My to widzimy.


 

3. Cristiano Ronaldo - opaski na oczy do spania

 

 

 

 

Ha! Tu dopiero mogłyśmy pójść w oczywistość angażując produkty związane z ostatnimi literami alfabetu, ale nie poszłyśmy. Postanowiłyśmy wykorzystać inne upodobania Cristiano, sypiania w okularach przeciwsłonecznych mianowicie. Krysia - w takiej opasce jest wygodniej chyba. I na brzuchu można spać.

 

4. Jaime Alguersuari - lustra łazienkowe

 


 

 

Bo przecież grzechem byłoby zmarnować talent i doświadczenie Jaime w robieniu słodkich foci.

 

 

5. Diego Forlan - proszek do prania

 

 

 

 

 

A telewizyjny spot reklamowy będzie sequelem reklamówki nie pamiętamy którego proszku, ale na pewno występował w niej Zygmunt Chajzer. Tej, w której na przypadkową napotkaną osobę w centrum handlowym wylewa się jakiś sok, znienacka pojawia się pralka a Zygmunt zapewnia, że po wypraniu w owym proszku plama zniknie. I rzeczywiście - po wyciągnięciu z pralki plama znika, cała koszulka jest 3 razy bielsza, 4 razy bielsze są zęby delikwenta i 6 raz bardziej błyszczące jego włosy. W rolę Zygmunta wcielimy się oczywiście my. I nie będzie żadnych cięć montażowych. Diego ściągnie poplamioną koszulkę i wnikliwym okiem będzie obserwował razem z nami proces prania. A plama będzie niezwykle uciążliwa stąd tryb długopiorący z pięciokrotnym wirowaniem.

 

6. Lewis Hamilton - dźwig

 

 

 

 

Doświadczenie w pracy ze żwirem nie może się tak marnować.

 

 

7. Mesut Ozil - Danio

 

 


 

 

Moment tryumfu dla tych wszystkich z Was, które w Mesuciątku dostrzegają "Małego Głoda".

 


8. Robert Kubica - syntezator mowy Ivona

 

 

 

 

Kojarzycie zapewne wszelakiej maści YouTubowe przeróbki i parodie z lektorem mówiącym monotonnym, obojętnym głosem? To właśnie, w większości przypadków sprawka Ivony. Któż inny mógłby ją reklamować jeśli nie kierowca, który z taką samą niewzruszoną miną i intonacją opowiada, że właśnie wygrał/odpadło mu koło/wyprzedził sześciu kierowców na pięciu kółkach/zjadł bułkę z bananem na śniadanie/rozjechał kota?

 

 

9. Fernando Torres - kosiarka do trawy

 

 

 

 

Pamiętacie dinozaurową kosiarkę Flinstonów? My mamy jej trochę udoskonaloną wersję.

 

 

10. Felipe Massa - okulary ochronne

 

 

 

 

Zdajemy sobie sprawę, że kultowe "white visor" Bejbiego to tak naprawdę żadne okulary ochronne, ale postanowiłyśmy postawić na towar nieco bardziej chodliwy od tych ich przykaskowych szybek. Zresztą, z talentem perswazyjnym Felipe, mógłby on z powodzeniem sprzedawać gogle do jazdy po muldach podwójnych na Jamajce.

 

A może macie jakieś swoje propozycje?

 

ruby blue