Siatkarski mundial: komu kibicować po odpadnięciu Polaków?

W najgorszych koszmarach nie śniłyśmy, że będziemy wypisywać takie teksty. Ale stało się, Polscy siatkarze są już w domu i jakkolwiek trudno nam się z tym pogodzić, piłka jest nadal w grze. Podejrzewamy, że większość z Was nadal żywo interesuje się tym co się dzieje we Włoszech i dlatego chciałyśmy Was zapytać, za kogo teraz ściskacie kciuki? My mamy kilka swoich propozycji.

 

 

 

Komu teraz kibicować? Siatkarski mundial bez Polaków. Polscy siatkarze są już w domu a siatkarskie mistrzostwa trwają. Zastanawiamy się teraz, której z pozostających w grze drużyn kibicować? W najgorszych koszmarach nie śniłyśmy, że będziemy wypisywać takie teksty. Ale stało się, Polscy siatkarze są już w domu i jakkolwiek trudno nam się z tym pogodzić, piłka jest nadal w grze. Podejrzewamy, że większość z Was nadal żywo interesuje się tym co się dzieje we Włoszech i dlatego chciałyśmy Was zapytać, za kogo teraz ściskacie kciuki? My mamy kilka swoich propozycji. 1. Brazylia. Być może za żenujące podłożenie się Bułgarom w celu uniknięcia potyczki z Kubańczykami nie powinni się tu znaleźć, ale kto ta tym turnieju nie kombinował? No dobra, Polska i patrzcie jak na tym wyszła. Ale Brazylia, to w końcu Brazylia. No i mają bez liku cenionych przez Ciacha atutów. Do roli najważniejszego ostatnimi czasy w naszych oczach wyrasta zwłaszcza jeden: Murilo (i jego ramiona). 2. Serbia. Bo zawsze lubiłyśmy Serbów. Zawsze miałyśmy słabość do Ivana Miljkovica (choć wolałyśmy go wersji z uroczym chaosem na głowie). I Dragan Stanković zawsze był piękny. 3. Francja. Oni również nigdy nam nie jakoś szczególnie nie wadzili. Polubiłyśmy ich zwłaszcza po finale ostatnich Mistrzostw Europy, w którym przegrali z Polską. Dostali srogie lanie od Stanów Zjednoczonych, za których reprezentacją nigdy z kolei szczególnie nie przepadałyśmy. No i mają w swoich szeregach naszego zioma Antigę i pięknego rozgrywającego. 4. Hiszpania. Zgodnie z trendem z pozostałych dyscyplin świata. Poza tym dostali lanie od Bułgarów, więc solidaryzujemy się z nimi w klubie zlanych przez Bułgarów. Z atutów indywidualnych w oko wpada nam szczególnie Sergio Noda. 5. Czechy. Zgodnie z zasadą "nie masz komu kibicować, kibicuj słabeuszom". Z tymże jaki z tych Czech słabeusz? Ugrali dwa sety z samą Brazylią. Poza tym ich libero ma na imię Krystof.

1. Brazylia

 

 


 


Być może za żenujące podłożenie się Bułgarom w celu uniknięcia potyczki z Kubańczykami nie powinni się tu znaleźć, ale kto ta tym turnieju nie kombinował? No dobra, Polska i patrzcie jak na tym wyszła. Ale Brazylia, to w końcu Brazylia. No i mają bez liku cenionych przez Ciacha atutów. Do roli najważniejszego ostatnimi czasy w naszych oczach wyrasta zwłaszcza jeden: Murilo (i jego ramiona).

 

 

Brazil's coach Bernardo Rezende (R) gestures next to Murilo during the World League 2010 volleyball final match against Russia at Orfeo Superdomo stadium in Cordoba, Argentina on July 25, 2010. AFP PHOTO / JUAN MABROMATA (Photo credit should read JUAN MABROMATA/AFP/Getty Images)

 

 

2. Serbia

 

 

 

Serbia's team celebrate after defeating Mexico during their FIVB Men's Volleyball World Championship second round match in Milan, October 2, 2010. REUTERS/Paolo Bona (ITALY - Tags: SPORT VOLLEYBALL)

 


Bo zawsze lubiłyśmy Serbów. Zawsze miałyśmy słabość do Ivana Miljkovica (choć wolałyśmy go wersji z uroczym chaosem na głowie).

 

 

Serbia's Ivan Miljkovic, top, spikes the ball past Mexico's Carlos Guerra, left, and Tomas Aguilera during the second round match between Serbia and Mexico, at the Men's Volleyball World Championships in Milan, Italy, Saturday, Oct. 2, 2010. (AP Photo/Antonio Calanni)

 


I Dragan Stanković zawsze był piękny.

 

Serbia's Dragan Stankovic spikes the ball against  Brazil during their World League Final Round 2010 volleyball match in Cordoba, Argentina, Thursday, July 22, 2010. (AP Photo/ Natacha Pisarenko)

 

 

3. Francja

 

 

 

US David Lee (L) returns the ball to France's Guillaume Samica (C) and Gerald Hardy-Dess during their Volleyball World Championships third round match on October 4, 2010 at Palalottomatica in Rome. AFP PHOTO / ALBERTO PIZZOLI (Photo credit should read ALBERTO PIZZOLI/AFP/Getty Images)

 

 


Oni również nigdy nam nie jakoś szczególnie nie wadzili. Polubiłyśmy ich zwłaszcza po finale ostatnich Mistrzostw Europy, w którym przegrali z Polską. Wczoraj biedactwa dostali srogie lanie od Stanów Zjednoczonych, za których reprezentacją nigdy z kolei szczególnie nie przepadałyśmy. No i maja w swoich szeregach naszego zioma Antigę i pięknego rozgrywającego.

 

 

 

Pierre Pujol

 


O tak, róbcie mu tak jeszcze.

 

4. Hiszpania


 

Spain's coach Julio Velasco talks to his players during a second round match between Spain and Russia at the Men's volleyball World Championships in Catania, Italy, Friday, Oct. 1, 2010. (AP Photo/Carmelo Imbesi)


Zgodnie z trendem z pozostałych dyscyplin świata. Poza tym dostali wczoraj lanie od Bułgarów, więc solidaryzujemy się z nimi w klubie zlanych przez Bułgarów. Z atutów indywidualnych w oko wpada nam szczególnie Sergio Noda.

 

 

Sergio Noda

 

 

5. Czechy

 

 

Krystof Martin (8) of the Czech Republic celebrates with his team mates after scoring a point against China during their FIVB Men's Volleyball World Championship first round match in Milan September  26, 2010.  REUTERS/Paolo Bona  (ITALY - Tags: SPORT VOLLEYBALL)



Zgodnie z zasadą "nie masz komu kibicować, kibicuj słabeuszom". Z tymże jaki z tych Czech słabeusz? Wczoraj na przykład ugrali dwa sety z samą Brazylią. Poza tym ich libero ma na imię Krystof. Za mało?

 

 


Na tym lista naszych faworytów się zamyka. W turnieju pozostały jeszcze: Niemcy, Rosja, Kuba, Bułgaria, Argentyna, USA i Włochy. Wyrazom sympatii do którejś z tych drużyn możecie dać upust w komentarzach i głosując w kategorii "Inny". Głosującym na Bułgarię blokujemy IP.

 

ruby blue

 



PS: Komu głosujecie i dlaczego? Piszcie do nas na adres ciacha@g.pl