Formułowe podsumowanie ciachowe: Kubica show!

Kto by się spodziewał (bo na pewno nie my), że po takich ziewach ziewach ziewach pod koniec wyścigu będziemy spadać z krawędzi łóżek, krzeseł i tapczanów.

 

 

 

 

Formułowe podsumowanie ciachowe: Kubica show! Kto by się spodziewał, że po takich zieeewach będziemy spadać z krzesła? Kiedy w końcowej fazie wyścigu biedny Bobby przebił oponę i musiał zjechać na nieplanowany postój, nasz niedzielny ziew zamienił się w przygnębienie. I wtedy się zaczęło. Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć. Gdyby nie przebita opona, byłoby miejsce wyżej i frustracja z nieustannego oglądania tyłu Rosbergowego bolidu. A wcześniej? No cóż, zbyt wiele się nie działo. Nic się nie działo. Do czasu, kiedy trochę chyba jednak pechowo w bolidzie Marka Webbera udział w wyścigu i chyba już w rywalizacji o tegoroczny tytuł mistrzowski zakończył Lewis Hamilton. Wcześniej zdążył jednak udowodnić, że w formułowym kombinezonie można zatańczyć pasodoble.

Kiedy w końcowej fazie wyścigu biedny Bobby przebił oponę i musiał zjechać na nieplanowany postój, nasz niedzielny ziew zamienił się w przygnębienie. I wtedy się zaczęło. Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć. Gdyby nie przebita opona było by miejsce wyżej i frustracja z nieustannego oglądania tyłu Rosbergowego bolidu. A tak, przeżyjmy to zresztą jeszcze raz.

 

 

 

 

A wcześniej? No cóż, zbyt wiele się nie działo. Nic się nie działo. Do czasu, kiedy trochę chyba jednak pechowo w bolidzie Marka Webbera udział w wyścigu i chyba już  w rywalizacji o tegoroczny tytuł mistrzowski zakończył Lewis Hamilton.

 

 

McLaren Formula One driver Lewis Hamilton of Britain  walks down the F1 paddock after crashing out of the Singapore Grand Prix on the Marina Bay City Circuit in Singapore, Sunday, Sept. 26, 2010. (AP Photo/Mark Baker)

 

 

 

Wcześniej zdążył jednak udowodnić, że w formułowym  kombinezonie można zatańczyć paso doble.

 

 

Lewis Hamilton

 

 

 

 

Identyfikujecie bohaterkę drugiego planu?


A na podium: zwycięski podskok nawiązujący do najlepszych Webberowskich tradycji w wykonaniu Fernando Alonso.

 

 

Ferrari Formula One driver Fernando Alonso of Spain leaps as he celebrates on the podium after winning the Singapore Grand Prix on the Marina Bay City Circuit in Singapore, Sunday, Sept. 26, 2010. (AP Photo/Dita Alangkara)

 

 

O krok od wybuchnięcia z entuzjazmu Sebastian Vettel:

 

 

SINGAPORE - SEPTEMBER 26:  Second placed Sebastian Vettel of Germany and Red Bull Racing celebrates on the podium following the Singapore Formula One Grand Prix at the Marina Bay Street Circuit on September 26, 2010 in Singapore.  (Photo by Paul Gilham/Getty Images)

 

 

Oraz Mark"kapitan Hak"Webber:

 

 

 

 

Mark Webber

 

Tytuł kozaka wyścigu jednogłośnie wędruje w ręce Heikki Kovalainena:

 

 

Lotus Formula One driver Heikki Kovalainen of Finland attempts to put the fire out in his car at the finish line of the Singapore Grand Prix on the Marina Bay City Circuit in Singapore, Sunday, Sept. 26, 2010. (AP Photo/Dita Alangkara)

 

 

A w zdjęciu poniższym nie ma żadnej idei przewodniej, ale nie mogłyśmy się powstrzymać:

 

 

Sauber Formula One driver Nick Heidfeld of Germany prepares for the third practice session for the Singapore Grand Prix on the Marina Bay City Circuit in Singapore, Saturday, Sept. 25, 2010. (AP Photo/Mark Baker)

 

 

Ach, prawie byśmy zapomniały. Jest i kolejna Singapurska słodka focia!

 

 

 

Lewis Hamilton


ruby blue