Gregor Schlierenzauer modeluje

W ubraniach własnego projektu, z własną wyeksponowaną klatą. Tudzież klateczką.

 

 

 

 

O projektanckich ambicjach skoczka donosiłyśmy już jakiś czas temu. Wygląda na to, że jedna z licznych pasji Gregora wciągnęła go dość konkretnie, bo na swoją premierę czeka już druga kolekcja ubrań jego projektu. Być może bardziej adekwatne byłoby określenie ubrań z logiem tudzież nadrukiem jego projektu, ale nie bądźmy już takie deprecjonujące i doceńmy ambicje i zapał chłopaka. W sieci ukazał się właśnie malutki sneak peak kolekcji interesujący głównie przez wzgląd na osobę modela. Otóż to, Gregor tak się zaangażował w kolekcję, że sam postanowił użyczyć swojego ciała do jej zaprezentowania.

 

 

 

 

 

Chciałyśmy tylko powiedzieć, że generalnie pomysł nie zakładania nic pod bluzę i rozsunięcia zamka prawie po pępek nam się podoba. I jeśli tak ma wyglądać wkład Gregora Schlierenzaura w światową modę to jesteśmy na tak i nie będziemy już nigdy więcej dworować sobie z jego faszionistycznych zapędów. I chyba nie ma takiego słowa, prawda?

 

 

Whateva. O projektach Gregora i jego modelingowych umiejętnościach jest ta piosenka. Lubicie?