Metamorfozy ciach - Bastian Schweinsteiger

Coś tu dawno żadnego Niemca nie było.

 

 


Schweini i jego fryzury Coś tu dawno żadnego Niemca nie było. Bastian Schweinsteiger w latach dziecięcych wyglądał niemal jak młody Sebastian Vettel. Chyba, że wszystkie niemieckie dzieci w wieku 1-5 lat są takie same. Młody Bastian Schweinsteiger był wyjątkowo słodkim stworzeniem. Wglądał niemal jak młody Sebastian Vettel. A może wszystkie niemieckie blondwłose dzieci z przedziału wiekowego 1-5 tak wyglądają? Kto wie. Jak na talent czystej wody przystało, Bestyjka zadebiutował w pierwszej drużynie Bayernu Monachium jako nieopierzony 18-stolatek. A nie, stop. Trochę jednak opierzony, bo na głowie miał wówczas koguci grzebień z włosów. Początki kariery to zdecydowanie okres największej żelowej ekstrawagancji na głowie piłkarza. Później zdecydowanie królował już mini irokez w wersji rozjaśniany blond. Co nie znaczy, że dawał od czasu do czasu przypomnieć o swoim naturalnym kolorze włosów. W wersji krótkiej. Wkrótce jednak Bastian zatęsknił za blondem i zafundował sobie bardzo delikatne i subtelne pasemka, (które być może mylimy ze światłem), w których ze wspomaganiem sweterka prezentował się bardzo zacnie. Ale to i tak nie jest najfatalniejsza fryzura jaką Niemiec zaprezentował światu. Jej czasy nadeszły na Euro 2008, w trakcie którego Bastian zrobił się na biało z grzywką akcentującą niemiecki barwy narodowe. Co okazało się katastrofalne w skutkach, szczególnie przy deszczowej pogodzie. Kiedy jednak wrócił po rozum do głowy i do swojego naturalnego koloru bez żadnych dodatkowych fajerwerków nie licząc szaliczka, przypomniałyśmy sobie dlaczego Schweinsteigerem można się zachwycić. W bardziej aktualnych czasach afrykańskiego mundialu Bastian błysnął głową ostrzyżoną krótko jak nigdy. Ale, jak pokazują zdjęcia jeszcze nowsze, piłkarz powraca do wariantu z irokezem. Koło się zamyka.

Tradycyjnie już musimy zacząć zdjęciem z dzieciństwa, ale tym razem robimy to z wielką przyjemnością, bo w archiwalnych zdjęciu Bastiana nie ma żadnej kompromitacji a jest nic tylko słodkość.

 

 


 

 

 

 

Chociaż, szczerze mówiąc, gdyby ktoś postawił przed nami to zdjęcie i kazał odgadnąć personalia bobasa, to naszą pierwszą myślą byłby Sebastian Vettel. Czy tylko my dostrzegamy podobieństwo? A  może wszystkie niemieckie blondwłose dzieci z przedziału wiekowego 1-5 tak wyglądają? Kto wie.

 

 

 

 

 

Jak na talent czystej wody przystało, Bestyjka zadebiutował w pierwszej drużynie Bayernu Monachium jako nieopierzony 18-stolatek. A nie, stop. Trochę jednak opierzony:

 

 

 


 

 

 

 

 

 

Początki kariery to zdecydowanie okres największej ekstrawagancji na głowie piłkarza.

 

 

 

 

 

 

 

Bo później zdecydowanie królował już mini irokez w wersji rozjaśniany blond.

 

 

 


 

 

 

 


Co nie znaczy, że dawał od czasu do czasu przypomnieć o swoim naturalnym kolorze włosów. W wersji krótkiej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I irokezowej w której jak nic, no jak nic jest Davidem Beckhamem co się zowie.

 

 


 

 

 

 

 


Wkrótce jednak Bastian zatęsknił za blondem i zafundował sobie bardzo delikatne i subtelne pasemka, (które być może mylimy ze światłem), w których ze wspomaganiem fancy sweterka prezentował się bardzo zacnie.

 


 

 

 

 


Niestety - czasem tęsknota za blondem wyrażona w pasemkach zabija.

 


 

 

 

 

 

 

Ale to i tak nie jest najfatalniejsza fryzura jaką Niemiec zaprezentował światu. Jej czasy nadeszły na Euro 2008, w trakcie którego Bastian zrobił się na biało z grzywką akcentującą niemiecki barwy narodowe.

 

 

 

 

 

 

 


Co okazało się katastrofalne w skutkach szczególnie przy deszczowej pogodzie i nawet sam zainteresowany nie mógł oprzeć się wrażeniu, że generalnie to:

 

 

 

 

 

 

 


Kiedy jednak wrócił po rozum do głowy i do swojego naturalnego koloru bez żadnych dodatkowych fajerwerków nie licząc szaliczka, przypomniałyśmy sobie dlaczego Schweinsteigerem można się zachwycić.

 


 

 

 

 

 

 


W bardziej aktualnych czasach afrykańskiego mundialu Bastian błysnął głową ostrzyżoną krótko jak nigdy.

 

 

 

 

 

 

 


Ale jak pokazują zdjęcia jeszcze nowsze, piłkarz powraca do wariantu z irokezem.

 

 

 

 

 


Koło się zamyka, a my jak zwykle pytamy Was, którą fryzurę Bastania preferujecie. Dla tych skłaniających się ku odpowiedzi żadną mamy ostatnią propozycję ratunku - wersję w kapeluszu.

 

 


 

 

 

 

 

Więc?

 

 

 

ruby blue