Na dobry początek dnia: oni też kiedyś musieli iść do szkoły...

I  na pewno mieli bardziej obciachowe fryzury/dresy/sweterki niż Wy.

 

 


Też kiedyś byli w szkole ...I na pewno mieli bardziej obciachowe fryzury/dresy/sweterki niż Wy. Pierwszy września - początek szkoły. Ciachowe sławy też kiedyś zaczynały edukację i wyglądały wtedy różnie. Niektórzy nie zapowiadali się na przystojniaków... Za oknem deszcz i szarobure chmury (przynajmniej u nas), jedynka szyderczo patrzy na nas z kartki kalendarza z napisem wrzesień, my w panice szukamy plisowanej granatowej spódniczki i marynarskiego kołnierzyka, po czym oddychamy z ulgą... ufff... ale przecież już skończyłyśmy szkołę... Przewracamy się więc mrucząc na drugi bok w naszej różowej pościeli, nie możemy jednak zapomnieć o Was wszystkich, dla których właśnie kończy się laba, słońce i wielogodzinne wpatrywanie się w roznegliżowanych sportowców. Zamiast liczyć piegi Torresa, trzeba teraz będzie liczyć funkcje i logarytmy, zamiast pisać peany pod adresem Hiszpanów, Niemców, Włochów etc. trzeba będzie pisać wypracowania i zadania domowe, zamiast rozważać dlaczego Ibra przeszedł do Milanu trzeba będzie wymyślić dlaczego Cezary Baryka maszeruje na Belweder, a miast badać tajemnice anatomii boskiego Yoanna trzeba będzie zadowolić się spróchniałym szkieletem z sali od biologii... Żeby więc choć trochę rozjaśnić Wam ten grobowy dzień mamy dla Was zestaw ciach i ciasteczek z czasów szkolnych, a czasem może i nawet przed-szkolnych. Zawsze to jakieś pocieszenie, że nie macie fryzury małego Buttona, Casillas nie zapowiadał się na przystojniaka, a Mesut nosił jakiś kompletnie obciachowy dresik. Tożsamość wszystkich małych ciasteczek jest chyba dziecinnie prosta do ustalenia. I na pewno mieli bardziej obciachowe fryzury/dresy/sweterki niż Wy. Za oknem deszcz i czarobure chmury (przynajmniej u nas), jedynka szyderczi patrzy na nas z kartki kalendarza z napisem wrzesień, my w panice szukamy plisowanej granatowej spódniczki i marynarskiego kołnierzyka, po czym oddychamy z ulgą... ufff... ale przecież już skończyłyśmy szkołę... Przewracamy się więc mrucząc na drugi bok w naszej różowej pościeli, nie możemy jednak zapomnieć o Was wszystkich, dla których właśnie kończy się laba, słońce i wielogodzinne wpatrywanie się w roznegliżowanych sportowców.

 



Zamiast liczyć piegi Torresa trzeba teraz będzie liczyć funkcje i logarytmy, zamiast pisać peany pod adresem Hiszpanów, Niemców, Włochów etc. trzeba będzie pisać wypracowania i zadania domowe, zamiast rozważać dlaczego Ibra przeszedł do Milanu trzeba będzie wymyslić dlaczego Cezary Baryka maszeruje na Belweder, a miast badać tajemnice anatomii boskiego Yoanna trzeba będzie zadowolić się spróchniałym szkieletem z sali od biologii...

 

 


Żeby więc choć trochę rozjaśnić Wam ten grobowy dzień mamy dla Was zestaw ciach i ciasteczek z czasów szkolnych, a czasem może i nawet przed-szkolnych. Zawsze to jakieś pocieszenie, że nie macie fryzyry małego Buttona, Casillas nie zapowiadał się na przystojniaka, a Mesut nosił jakiś kompletnei obciachowy dresik.

 



Tożsamość wszystkich małych cciatseczek jest chyba dziecinnie prosta do ustalenia, aczkolwiek być może pewne problemy wzbudzi uroczy, mały klarnecista wyszperany w sieci przez blackqueen:

 

 

 


 

 


A może szkoda, że zaprzepaścił taką karierę?

 

 

 

rybka

 

 

 

PS. A dla wszystkich dumnych posiadaczek indeksów, tudzież kobiet pracujących, mamy dla równowagi prawie ''dorosłe'' zdjęcie Jamiego A. - w garniturze i kolorowych skarpetkach. Potraktujcie to jako metaforę ;) Nadesłała - niestrudzona tropicielka ciachowych zdjęć Jamiego - labradorka.

 

 

 


 

 

 

 

PS. Wykorzystałyśmy zdjęcia nadesłana nam przez aki, corazón_azulgranę, iJoannę oraz blackqueen