Zdjęcie dnia: Messi, Antonella i delfiny

Słodkie pocałunki i jeszcze słodsze zwierzątka, wszystko to na tle błękitnej wody basenu w meksykańskim Cancun. Brakuje tylko zachodu słońca i muzyków w sombrero. Kicz posunięty do granic możliwości, a jednak miły oku.

 

 

Messi, Antonella i delfiny Niewyczerpany temat sportowców na wakacjach Lionel Messi ze swą dziewczyną Antonellą kąpał się w basenie z delfinami w meksykańskim Cancun. Brakowało tylko zachodu słońca i muzyków sombrero Słodkie pocałunki i jeszcze słodsze zwierzątka, wszystko to na tle błękitnej wody basenu w meksykańskim Cancun. Brakuje tylko zachodu słońca i muzyków w sombrero. Kicz posunięty do granic możliwości, a jednak miły oku. Bo która z nas nie chciałaby popływać z delfinkami w towarzystwie ukochanej osoby w wyświechtanym, może i skrajnie turystycznym, ale i ultrawakacyjnym, i w końcu meksykańskim kurorcie? A Leoś w kapoku po prostu rozbraja. Nie jest to mężczyzna, w którym mogłybyśmy się podkochiwać, podziwiając stopień męskości - patrzy się nań bardziej jak na rozkoszną maskotkę, nieporadne szczenię, roześmianego bobasa - z tkliwością. Ale miły on oku.

Bo która z nas nie chciałaby popływać z delfinkami w towarzystwie ukochanej osoby w wyświechtanym może i skrajnie turystycznym, ale i ultrawakacyjnym, i w końcu meksykańskim kurorcie?

 


 

 

 

 

 

 

A Leoś w kapoku po prostu rozbraja. Nie jest to mężczyzna, w którym mogłybyśmy się podkochiwać, podziwiając stopień męskości - patrzy się nań bardziej jak na rozkoszną maskotkę, nieporadne szczenię, roześmianego bobasa - z tkliwością.

 

 

Ale miły on oku.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Za delfinowi zdjęcia dziękujemy z całych... eee... płetw? Whatever, dziękujemy bardzo Justynie.