Vladimir Cedić - ciacho czy nieciacho?

W gorączce PlusLigowego okresu trensferowego umknął nam gdzieś nowy nabytek AZS-u Olsztyn. A chyba niesłusznie, prawda?

 

 

23-letni środkowy nie jest jeszcze może jakąś wielką gwiazdą europejskiej ani nawet serbskiej siatkówki, ale w szerokiej kadrze seniorskiej już się poplątał, a ze swoim klubem dwukrotnie zdobył tytuł mistrza kraju i nawet w Lidze Mistrzów naprzeciwko Skry Bełchatów stanął. Teraz zasilił szeregi olsztynian i musi liczyć się z koniecznością wystawienia swojego oblicza pod srogie oko redakcji i czytelniczek Ciach. Grafika Google nie stanęła tym razem na wysokości i nawet Facebooka bozia Vladimirowi poskąpiła, więc jako materiał do rozstrzygnięcia posłużyć Wam musi zdjęcie główne i siatkarz w YouTube'owym ruchomym obrazku.



 

Jak dla nas to taka trochę bardziej wychudzona i wystraszona wersja Bena Afflecka. Który niekoniecznie jest jakimś naszym wielkim bożyszczem, toteż rzekome podobieństwo argumentem rozstrzygającym nie jest. Pomożecie?

 

A skoro już o Olsztynie i ciachach mowa, za sprawą Czytelniczki Korni mamy dobrą wiadomość dla fanek Rafy Redwitza. Mimo najszerszych pragnień nie możemy niestety ogłosić jego powrotu do polskiej ligi, ale na pocieszenie były siatkarz Resovii wpadnie do Olsztyna właśnie ze swoją nową drużyną, Tours VB, na Memoriał prof. Wiktora Wawrzyczka, który rozegrany zostanie w dniach 15 - 17 października. W tych dniach wszystkie chciałybyśmy być olsztyniankami.

 


ruby blue