Ciachowa Jdenastka Mundialu wybrana!!!

Trochę to trwał o, ale i zadanie było wielkiej wagi. Zapraszamy do podziwiania naszego wspólnego majstersztyku taktyczno - ciachowego.

 

 


 

 

 

Mundialowa jedenastka Ciachowa Jedenastka Mundialu wybrana!!! W Ciachowej Jedenastce Mundialu w większości znaleźli się Hiszpanie, choć znalazło się też miejsce dla trzech Niemców, w tym łukasza Podolskiego. Trochę to trwało, ale i zadanie było wielkiej wagi. Zapraszamy do podziwiania naszego wspólnego majstersztyku taktyczno-ciachowego. Jeśli Hiszpanie nie zgarnęli wszystkiego - to chyba dlatego, że kandydatów było mniej niż miejsc w Jedenastce. W jedenastce znalazło się jednak aż trzech Niemców, choć z wynikami o setki głosów gorszymi od swoich półfinałowych pogromców. Ale nie uprzedzajmy faktów - po kolei. BRAMKA. Tutaj jak się okazało nie było najmniejszych wątpliwości. Z przygniatającą przewagą wygrał Iker Casillas, który zdobył w ogóle największą ilość głosów w całym konkursie - 2251 - potem było już naprawdę długo, długo nic i następny w kolejce... Fernando Muslera. Walczył dzielnie, bił się uparcie, wyrywał z determinacją swoje 588 głosów - co na planie ogólnym jest liczbą bardzo pokaźną, zwłaszcza jak na nie-Hiszpana, ale cóż może taki biedny, mały sympatyczny Muslerka przeciw Goliatowi - Ikerowi? No cóż może? OBRONA. W obronie też Hiszpanie wzięli niemal wszystko co było do wzięcia - Duet Pique i Ramos zgarnął razem prawie trzy tysiące głosów (Pique 1477, Ramos 1278), więc na tym tle trzeci Philipp Lahm ze swoimi 403 wypada naprawdę niczym blady Kopciuszek... Ale za to jaki słodki... POMOC. Tu Hiszpan był tylko jeden, i to oczywiście on rozgromił resztę stawki. Jesus Navas zdobył 1103 głosy... Drugi był Wesley Sneijder - 430, trzeci Schweini - z 345 głosami, czwarty - ku naszej ogromnej radości - Ibrahim Afellay. ATAK. Poldi z 432 głosami załapał się do naszej Jedenastki. Więcej głosów od niego miał Diego Forlan - 585 - najwięcej zaś - David Villla!!! REZERWA. Na ławkę rezerwowych powołałyście - przede wszystkim i z miażdżącą przewagą - Cesca Fabregasa i Fernando Torresa, którzy razem zgarnęli 64% głosów. Jeśli Hiszpanie nie zgarnęli wszystkiego - to chyba dlatego, że kandydatów było mniej niż miejsc w Jedenastce. Ale wszędzie tam, gdzie jakiś Hiszpan mógł wygrać - wygrał, i nie było formacji, w której przedstawiciel(e) mistrzów świata nie zebraliby największej ilości głosów. A potem narzekacie, że ''sami tylko Hiszpanie i Hiszpanie'' ;). Z drugiej strony, wielką radość niżej podpisanej sprawił fakt, że w jedenastce znalazło się aż trzech Niemców choć z wynikami o setki głosów gorszymi od swoich półfinałowych pogromców. Ale nie uprzedzajmy faktów - po kolei.

 

 

 

BRAMKA

 

 

 

Tutaj jak się okazało nie było najmniejszych wątpliwości. z Przygniatającą przewagą wygrał miłośnik publicznego konsumowania sphagetti - Iker Casillas, który zdobył w ogóle największą ilość głosów w całym konkursie - 2251 - potem było już naprawdę długo, długo nic i następny w kolejce... ale wszystko w swoim czasie. Tak więc między słupkami naszej bramki uwijał się będzie pan Iker i ŻADNYM, rozumiecie ŻADNYM dziennikarkom nie pozwolimy rozbić ŻADNEGO podstępnego obozowiska na tyłach naszej świątyni. A paszła stąd...

 

 

 

 

 

 

 

Tak, Ty.

 

 

Rezerwowym bramkarzem zostaje... Fernando Muslera. Walczył dzielnie, bił się uparcie, wyrywał z determinacją swoje 588 głosów - co na planie ogólnym jest liczbą bardzo pokaźną, zwłaszcza jak na nie-Hiszpana, ale cóż może taki biedny, mały sympatyczny Muslerka przeciw Goliatowi - Ikerowi? No cóż może?

 

 

 

 

 

 

OBRONA

 

 


W obronie też Hiszpanie wzięli niemal wszystko co było do wzięcia - Duet Pique i Ramos zgarnął razem prawie trzy tysiące głosów (Pique 1477, Ramos 1278), więc na tym tle, trzeci Philipp Lahm ze swoimi 403 wypada naprawdę niczym blady Kopciuszek... Ale za to jaki słodki... Mamy nadzieję, że panowie się jakoś dogadają, i że Pique przeżyje brak Puyola. Martwimy się tylko, jak filigranowa figurka Lahma zniesie brutalne cieszynki Pique...

 



W każdym razie Pique wydaje się zadowolony...

 

 

 

 

 

 

 

Ramos zresztą też...

 

 

 

 

 

 

...więc i Lahm nie może pozostać dłużny...

 

 

 

 

 

POMOC

 

 


Tu Hiszpan był tylko jeden, i to oczywiście on rozgromił resztę stawki. Czy to magia czerwonej koszulki, czy dwóch słów ''mistrz świata'', czy jednak hipnotyzująca moc tego spojrzenia - dość powiedzieć, że Jesus Navas zdobył 1103 głosy... Drugi był Wesley Sneijder - 430, trzeci Schweini - z 345 głosami, czwarty - ku naszej ogromnej radości - Ibrahim Afellay, rzutem na taśmę dokooptowany do naszej linii pomocy o ośmiu najpiękniejszych oczach na świecie...

 

 

 

ATAK

 

 

 

Przyoszczędziwszy na obrońcach (bo i czwarty z kolei miał malutko głosów) mogłyśmy poszaleć w ataku i wystawić aż trzech napadziorów, z czego najbardziej ucieszył się Poldi, z 432 głosami załapujac się do naszej Jedenastki. Więcej głosów od niego miał Diego Forlan - 585 - gdyby nie zmieścił się w 11 to chyba byśmy ją zbojkotowały i nie ogłosiły wyników - najwięcej zaś - tak, tak, oczywista oczywistość, Ciacho wszystkich Ciach - David Villla!!!!

 

 

 

 

 

 

Bardzo apetyczny atak nie uważacie?

 

 

 

REZERWA

 

 


Na ławkę rezerwowych powołałyście - przede wszystkim i z miażdżącą przewagą - Cesca Fabregasa i Fernando Torresa, którzy razem zgarnęli 64% głosów - oni zresztą ładnie się prezentują za linią boczną...

 

 

 

 

 

 

 




...a gdybyśmy chciały być bardzo dobrze, i ławkę nieco poszerzyć, znalazłoby się tam miejsce dla Luisa Suareza i Robina van Persiego - co prawda procencików i głosów nazbierali mało - po 7 (odpowiednio 224 i 202 głosy) ale zawsze daje im to trzecie i czwarte miejsce...

 

 


A trener? No cóż, kusi nas autorytaryzm i arbitralność, niebieski sweter i już, ale... nie lepiej, żebyśmy my wzięły się za szalik i kredę? Hę? Wyobrażacie sobie te iskry w szatni?

 

 

 

rybka