Marcin Gortat przeciw dopalaczom

Za to za ujawnianiem ukochanej i złamaniem serca niejednej kobiecie w tym kraju. Koniec złudzeń, dziewczęta i chłopcy, ''Polski Młot'' naprawdę nie jest wolny.

 

 

Oto bowiem, jak donosi nasza wspaniała Czytelniczka Karolina (niestety, kochana, przynajmniej jedno z Twoich żądań jest dla nas nie do spełnienia i nie chodzi o rozdawanie czekolady) oraz łódzki ''Express Ilustrowany'', Gortat pojawił sie ostatnio na meczu Ligi Światowej, kibicując siatkarzom w towarzystwie swojej dziewczyny Ani Kociugi.

 

Ania jest podobno modelką, a oprócz tego studentką projektowania mody na jednym z tamtejszych uniwersytetów. Para spotyka sie już od ponad roku (pamiętamy, gdy Marcin opowiadał nam poczatkach ''czegoś ważnego''...), tak długo, że o sercowych porywach syna zaczęła mówić nawet sama Alicja Gortat, chwaląc po niebiosa potencjalna synową.

 

Mama koszykarza wyznała także, że jej zdolny syn niedługo ma zamiar kupić willę w sąsiedztwie Tigera Woodsa na Florydzie (co akurat nie wróży dobrze jakimkolwiek związkom) za, bagatela, 1,5 miliona dolarów. Ania pewnie chętnie z nim tam zamieszka...

 

 

A wracając do tytułowej kwestii - w kampanii antydopalaczowej Marcin wystąpił podczas ostatniego swojego pobytuw łodzi właśnie. Obejrzyjcie wideo, bo raz, Marcin ma dla Was przesłanie, a dwa - by naocznie zapoznać się z dowodem, że te dłuższe włosy to była tylko chwilowa faza zapomnienia...