Największe Mundialowe Ciacho Drugoplanowe wybrane!

Obędzie się raczej bez niespodzianek, czarnych koni i szaleńczych pościgów. Ale ładne zdjęcia będą.
Drugoplanowe Ciacho MŚ Największe Mundialowe Ciacho Drugoplanowe wybrane! Największym Mundialowym Ciachem Drugoplanowym został wybrany Jesus Navas. Drugie miejsce zajął Fernando Muslera a trzecie Javier Pastore Nie będziemy nawet budować sztucznego napięcia, bo wynik głosowania jest tak oczywisty, że poproszona o jego wytypowanie wiadoma ośmiornica prychnęła by zapewne ze znużenia i odmówiła zejścia niżej niż dwa metry pod wodę. Nasz zwycięstwa zgarnął bowiem aż 35% Waszych głosów, podczas gdy żaden z reszty konkurentów nie przekroczył nawet magicznej granicy dziesiątki. A dokonał tego Jesus Navas, do spółki ze swoimi szatańskimi oczami! I proszę się tu nie burzyć, że Hiszpan, bo to przecież w pełni demokratyczne wybory były, nad których przebiegiem czuwała Komisja Gier i Zakładów. I czy można kwestionować siłę tego spojrzenia? Nieśmiałe próby podjął typowany przez nas na czarnego konia rywalizacji Fernando Muslera, który zajął zaszczytne drugie miejsce - daleko od lidera. Tyle mniej więcej ile dzieli zwycięskich procent 35 od Muslerowych 8. Kilka zaledwie głosów mniej zgarnął, i tu chyba jednak malutka niespodzianka, Javier "Puszek Okruszek" Pastore. Słusznie, słusznie. Zamykającym trójkę wybijających się z planktonu pożartego przez Navasa piłkarzy jest również chyba dość niespodziewanie, ale ku jakże wielkiej naszej uciesze, Słoweniec Bojan Jokic. Tak!

Nie będziemy nawet budować sztucznego napięcia, bo wynik głosowania jest tak oczywisty, że poproszona o jego wytypowanie wiadoma ośmiornica prychnęła by zapewne ze znużenia i odmówiła zejścia niżej niż dwa metry pod wodę. Nasz zwycięstwa zgarnął bowiem aż 35% Waszych głosów, podczas gdy żaden z reszty konkurentów nie przekroczył nawet magicznej granicy dziesiątki. To było zniszczenie totalne, pogrom, zamieć, orkan Emma, flawless victory, fatality na rywalach.  A dokonał tego:

 

On, właśnie on:

 

 

Jesus Navas do spółki ze swoimi szatańskimi oczami!


I proszę się tu nie burzyć, że Hiszpan, bo to przecież w pełni demokratyczne wybory były, nad których przebiegiem czuwała Komisja Gier i Zakładów.. I czy można kwestionować siłę tego spojrzenia?

 

 

Nieśmiałe próby podjął typowany przez nas na czarnego konia rywalizacji, Fernando Muslera, który zajął zaszczytne drugie miejsce daleko daleko od lidera. Tyle mniej więcej ile dzieli zwycięskich procent 35 od Muslerowych 8.

 

 

Kilka zaledwie głosów mniej  zgarnął, i tu chyba jednak malutka niespodzianka, Javier ''Puszek Okruszek'' Pastore. Słusznie, słusznie.

 

 

Zamykającym trójkę wybijających się z planktonu pożartego przez Navasa piłkarzy, jest również chyba dość niespodziewanie, ale ku jakże wielkiej uciesze niżej podpisanej, Słoweniec Bojan Jokic. Tak!

 


Zgadzacie się z takim werdyktem?

 

ruby blue