Opowieści hiszpańskiej treści: obietnice, związki, plucie, kariera - z życia Mistrzów Świata

Ponieważ toniemy wprost w materiale dotyczącym wielkiej i ukochanej przez Was hiszpańskiej reprezentacji, dziś małe zestawienie najważniejszych punktów. Zobzaczcie, co nam tym razem La Roja zgotowała.

 

 

Opowieści hiszpańskiej treści Obietnice, związki, plucie, kariera - z życia mistrzów świata Przed mundialem hiszpańscy piłkarzy obiecywali dziennikowi "Marca" różne dziwne rzeczy. Czekamy m.in. na skok Xaviego z samolotu - bez spadochronu i odzienia 1. Głupie i prostackie dowcipy trzymają się także mistrzów. Pique i Fabregas postanowili zabawić się w plwaczy, wszystko uchwyciła kamera... Jedyną okolicznością łagodząca niech będzie poziom alkoholu we krwi, ale i tak trudno nam zrozumieć zachowanie piłkarzy. Brzydki akcent. 2. Na szczęście, takich akcentów, jak powyższy, jest niewiele. Częściej można raczej spotkać się z elementem humorystycznym, który przejawia się choćby w zdesperowanej dziennikarce, dostającej kosza od Joana Capdevilli. 3. Inna zabawna sprawa: hiszpańskie przyrzeczenia przedmundialowe, w sekrecie składane przed dziennikiem "Marca". Piłkarze mówili, co zrobią, jeśli im się uda wygrać mundial, a my teraz możemy ich trzymać za słowo: czekamy więc na nowy tatuaż Sergio Ramosa (który może już gdzieś tam jest), falę piłkarskich pielgrzymek do świętych miejsc i wakacyjnych kurortów, a przede wszystkim: na kozią bródkę Pepe Reiny i Xaviego skok z samolotu - bez spadochronu i bez odzienia. 4. Przechodząc do spraw już wybitnie sportowych, acz wybitnie niewesołych: Carles Puyol postanowił zakończyć już swa reprezentacyjną karierę, Fernando Torres zaś będzie miał, przynajmniej przez jakiś czas, problemy z kontynuowaniem swojej (a kysz, kontuzjo). Oby to nie wpłynęło na ogólną postawę La Roja, ole!

***Głupie i prostackie dowcipy trzymają się także mistrzów. Pique i Fabregas postanowili zabawić sie w plwaczy, wszytsko uchwyciła kamera...Jedyną okolicznością łagodząca niech będzie poziom alkoholou we krwi, ale i tak trudno nam zrozumiec zachowanie piłkarzy. Brzydki akcent.

 

***Na szczeście, takich akcentów, jak powyższy, jest niewiele. Częściej można raczej spotkać się z elementem humorystycznym, który przejawia się chocby w zdesperowanej dziennikarce, dostającej kosza od Joana Capdevilli.

 

***Inna zabawna sprawa: hiszpańskie przyrzeczenia przedmundialowe, w sekrecie składane przed dziennikiem Marca. Piłkarze mówili, co zrobia, jeśli im się uda wygrać mundial, a my teraz możemy ich trzymać za słowo: czekamy więc na nowy tatuaż Sergio Ramosa (który moze juz gdzies tam jest), falę piłkarskich pielgrzymek do świętych miejsc i wakacyjnych kurortów, a przede wszystkim: na kozią bródke Pepe Reiny i Javiego skok z samolotu - bez spadochronu i bez odzienia.

 

 

***Jeśli jeszcze mialyście jakieś złudzenia odnośnie statusu cywilnego niektórych panów z hiszpańskiej kadry, tutaj zostaną one rozwiane, a wręcz przepędzone na cztery wiatry. Nie mówiąc już o tym, że tutaj złudzenia i nadzieje zostają przebite sztyletem i przygwożdżone do ziemi.

 

***Przechodząc do spraw już wybitnie sportowych, acz wybitnie niewesołych: Carles Puyol postanowił zakonczyć już swa reprezentacyjną karierę, Fernando Torres zaś będzie miał, przynajmniej przez jakis czas, problemy z kontynuowaniem swojej (a kysz, kontuzjo). Oby to nie wpłynęło na ogólną postawę La Roja, ole!

 

***A na koniec - jeszcze raz pokaz wodzirejskich umiejetności Pepe Reiny (to wydaje się być naprawdę fajny gość), wraz z tłumaczeniem od Marissy:

 

<object width="640" height="385"><param name="movie" value="https://www.youtube.com/v/_LPHCmChBgg&color1=0xb1b1b1&color2=0xd0d0d0&hl=en_US&feature=player_embedded&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowScriptAccess" value="always"></param><embed src="https://www.youtube.com/v/_LPHCmChBgg&color1=0xb1b1b1&color2=0xd0d0d0&hl=en_US&feature=player_embedded&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowScriptAccess="always" width="640" height="385"></embed></object>

 

Z "jedynką" król urodzony w 1981 r., święty z Mostoles. Obronił karnego z Paragwajem i zatrzymał Niemców. Rękami i nogami powstrzymał w finale Robbena. Iker Casillas!

 

Z "dwójką" Raul Albiol, którego usta śpiewają!

 

Z "trójką" przyjaciel show biznesu, elegant Hiszpanii, stoper klasy światowej - Gerard Pique!

 

Z "czwórką" Carlos Marchena, nasz ojciec. 54 mecze bez porażki, nikt nie ma więcej!

 

Z "piątką" głowa Hiszpanii, jego głowa i jego włosy Tarzana dały nam awans do finału. Człowiek, który zjada cykorię - Carlos Puyol!

 

Z "szóstką" słodki Iniesta. Człowiek, którego kocha cała Hiszpania!

 

"Siódemka" czyli snajper Hiszpanii, który ma na imię David Villa.

 

"Ósemka" to lider, Xavi Hernandez!

 

A wszystko zaczęło się dwa lata temu bramką z Niemcami w finale Mistrzostw Europy. Fernando Torres, dziewiątka. To on pozwolił nam wtedy uwierzyć i dlatego wygraliśmy mundial! - wołał Reina.

 

 

"To przyszłość Hiszpanii, to przyszłość Barcelony!" - Cesc Fabregas nr.10

 

Z "jedenastką" władca lewej flanki, jest ognioodporny, jest fenomenalny, jest strasznie brzydki - Joan Capdevila!

 

Dwunastka - geniusz, pantera z Hostpitalet. Mówią, że się nie dogadujemy. Nie dogadujemy się?! Victor Valdes! - krzyczał Reina, obejmując swojego rywala na pozycji bramkarza.

 

-Z "trzynastką" magiczna kostka, Juanin Mata!

 

-Z "czternastką" Xabi Alonso, który odniósł rany za swój kraj -wołał Reina, nawiązując do brutalnego ataku Nigela de Jonga.

 

-Z "piętnastką" płuca prawej flanki. Jak mówi trener, jest trochę nerwowy, gdy dośrodkowuje, ale przecież robi to bardzo dobrze. Indianin z Camas,Sergio Ramos!

 

- Z "szesnastką" jak dla mnie człowiek mundialu. Ośmiornica, macki Hiszpanii. Sergio Busquets!

 

- Z "siedemnastką" ten, którego nazywamy Spartaninem. Alvaro Arbeloa! Dlaczego Spartanin? - mikrofon odebrał Abreloa: - Spartanie, jaki jest wasz zawód? - zapytał publiczność defensor
Realu Madryt, nawiązując do kwestii Leonidasa ze znanego filmu.- Oua! Oua! Oua! - kibice powtórzyli odpowiedź żołnierzy.

 

- "Osiemnastka". Idzie do łazienki i w sprint. Idzie jeść i w sprint. Idzie do łóżka i biegnie w łóżku. Autentyczny i niepowtarzalny Pedrito!

 

- Z "dziewiętnastką" ciężarówka "La Roja", która przewiozła nas przed bój z Portugalią - Fernando Llorente

 

- Z "dwudziestką" człowiek, który odbiera najwięcej piłek na planecie, siła, pazur, mięsień - Javi Martinez!

 

- Z "dwudziestką jedynką" artysta i mag z Wysp Kanaryjskich. Mierzy całe 140 cm - David Silva!

 

- Z dwudziestką dwójką mamy problem. Uciekł z wariatkowa, uciekł biegnąc, bo biega bardzo dużo. Zwariowany ptak, nerw reprezentacji - Jesus Navas!

 

- Z "dwudziestką trójką" skromny spiker, z bolącą głową, ale z wami w sercu - opisał samego siebie Pepe Reina.

 

- Wrodzona dobroć, człowiek, który nas zaciągnął aż tutaj i który sprawił, że chcieliśmy  wygrywać, tak jak marzyliśmy - Don Vicente del Bosque!

 

Pepe na prezydenta!

 

(WSZYSTKIM KONTRYBUTORKOM OCZYWIŚCIE ŚLEMY SOCZYSTE ''GRACIAS'')