Na dobry początek dnia: Iker Casillas ze złotem w zębach

I łzami w oczach. Nie, jeszcze nie mamy dosyć.

 

 

Obawiamy się wręcz, że takie widoczki, jak wzruszony i bohaterski bramkarz Hiszpanii, nigdy nam się nie znudzą, co sprawi, że będziemy je Wam serwować codziennie do końca świata, a przynajmniej do następnych mistrzostw.

 

Żartowałyśmy.

 

Tak czy siak, popatrzec na Ikera warto. Chodzący cud natury. Szkoda, że do takich najbardziej lgną podejrzane, zbędne elementy.