Sport.pl

.... i holenderski smutek...

Ekhm... No to wznosząc się na wyżyny banału: zawsze jest tak, że ktoś musi wygrać, a ktoś przegrać. To znaczy nie zawsze, ale akurat finał Mistrzostw Świata posiada tę przykrą właściwość, że może mieć tylko jednego zwycięzcę. I choć oficjalnie kibicowałyśmy Hiszpanii to nie sposób przecież nie uronić choć jednej różowej łzy nad obrazkami smutnych Holendrów....

 

 


Podczas kiedy prohiszpańska część naszej redakcji odtańczała taniec dzikiej radości po wszystkich redakcyjnych biurkach, kącik proniemiecki (zamieniony tymczasem na prowizoryczny kącik proholenderski) czuł jak coś go strasznie ściska w dołku na widok Berta van Marvijka zrywającego z szyi srebrny medal, nie mówiąc już o płaczącym Rafaelu VdV, załamanym Robbenie, czy przełykającym łzy Wesleyu. Zapraszamy na łyżkę dziegciu w beczce miodu.

 

 

 

Za zdjęcia płaczącego Sneijdera dziękujemy Simbelmyn, która napisała do nas pełen rozpaczy list:

 

 

 

Od razu mówię: uwielbiam Hiszpanię i pełne wdzięku ciacha w postaci czy to Cesca Fabregasa, czy to Ikera Casillasa, czy to Davida Villi... długo mogłabym tak wymieniać. ALE moje serce jest jednak pomarańczowe! Od początku mistrzostw całą siebie oddałam reprezenacji Oranje. Nie mogło być inaczej - w końcu jej święte trykociki noszą takie bóstwa jak Wesley Sneijder, Giovanni van Bronckhorst, Ibrahim Affelay, Rafael van der Vaart, Robin van Persie, Gregory van der Wiel i równie wspaniała reszta. Kocham ich! Dlatego od wczoraj wieczorem przez najbliższe dni, tygodnie, a może nawet miesiące czy lata będę pogrążona w pomarańczowej czarnej otchłani rozpaczy. Nie potrafiłam po ostatnim gwizdku cieszyć się radością Hiszpanów, ba! niezależnie nawet od stopnia ich rozebrania. To już o czymś świadczy. Żaden nagi hiszpański tors (nawet naj, naj, najpiękniejszy) nie osłodzi mi życia po porażce Oranje. Jak może mnie cieszyć Iker płaczący ze szczęścia, kiedy obok płacze Wesley S., ale ze smutku? Widząc załamanego, smutnego, biednego, ze szklistymi oczkami (które nawiasem mówiąc są najwspanialszym arcydziełem Boga/natury - jak kto woli) Sneijdera moje serce pękało i krwawiło. Ten widok był dla mnie największą torturą i cierpieniem. Na dowód podsyłam zdjęcia. No powiedzcie, czy jest coś smutniejszego od smutnego Sneijdera?

PS
Nie dość że teraz przegrała Holandia, to w następny weekend czeka mnie kolejny cios. Mój Wesley bierze ślub w Toskanii! Cóż z tego, że dziewczyna piękna, skoro to ja miałam być miłością jego życia? Pogrąża mnie jeszcze fakt, iż podobno Yolanthe zrobiła sobie tatuaż z jego imieniem. To również były moje plany. Zarówno po tym, jak i po finale czuję się okradziona z marzeń... Los bywa okrutny.

 

 

 

 

 



Jeszcze smutniej zrobiło nam się po przeczytaniu listu od Louise:




 

 

 

 

"Krew, po i łzy". Tymi trzema prosty,i słowami mogę opisać uczucia targającymi mną podczas wczorajszego wieczoru. Wszystko było gotowe : pomarańczowa koszulka, wuwuzela, bilet do multikina na mecz. Wiem,  że od początku byli skazywani na porażkę. Nawet we we własnym kraju eksperci pokroju Cruyffa czy Nisterlooya w nich nie wierzyli. Mimo wszystko ja wierzyłam. . Tym wybitnym piłkarzom holenderskim po prostu należało się zdobycie pucharu świata. Hiszpanie wygrali euro 2008. A oni ??? Wygrali euro '88, ale kiedy to było...   Kibicowałam Holandii z różnych przyczyn - byłam tam na wymianie szkolnej, pokochałam bezpośredniość tamtejszych ludzi. Otwartość na każdą "inność". Nieważne czy nosisz glany czy masz włosy ufarbowane na różowo, dla Holendrów liczy się tylko to co masz w środku. Obok Niemiec byli drużyną, za którą zawsze trzymałam kciuki. Płakałam na Euro 2 lata temu, po niewiarygodnej porażce w 1/4 finału z Rosją, płakałam i wczoraj. Najgorszy był styl w jakim przegrali. - wiedziałam, że grają ostro, ale to co wyprawiali wczoraj było straszne. Może przeraziła ich stawka meczu ? Bo jak można inaczej wytłumaczyć dwie spudłowane sytuacje Robbena sam na sam z Casillasem?  Swoją drogą Iker, nie powinien się chyba pokazywać w Holandii w najbliższym czasie.... najsmutniejsze jest to, że nie wiadomo, kiedy znowu Oranje zagrają w finale takiej imprezy. Na ten czekali ponad 30 lat. To niewiarygodne jak taki mały kraj może mieć tylu fantastycznych zawodników !!! Wszyscy wiemy, że są niewiarygodni, ale za kilkadziesiąt lat nikt nie będzie pamiętał zmarnowanych sytuacji Holendrów.  Pamięta się tylko o zwycięzcach. I to jest w tym wszystkim najgorsze.
Sam mecz przeżywałam strasznie. Cała się strzęsłam, przy każdym zetknięciu się z piłką przez Hiszpanów, zamykałam oczy myśląc o najgorszym. W końcu stało się. Gol Iniesty, gwizdek sędziego. Koniec marzeń o przejściu do historii. W takich chwilach zawsze przypominają mi się słowa piosenki happysadu :


A miało być tak pięknie,
miało nie wiać w oczy nam
i ociekać szczęściem
miało być "sto lat", sto lat"

P.S Trochę smutno napisałam, a Wasz portal jest raczej zabawną stroną, ale przegrana nigdy nie jest niczym przyjemnym, a jak widzicie nie każdy kibicował Hiszpanii.
Wiem, ze teraz piszecie tylko o finale, ale ja chciałabym wspomnieć jeszcze o Niemcach. Gdyby tylko grali w finale..... futbol jest okrutnym sportem, jeden błąd, jedno potknięcie decyduje o wszystkim. Niemcy okazali się najbardziej ciachową i najlepsza drużyną (moim zdaniem) na mundialu. Przed mistrzostwami nikt w nich nie wierzył. Każdy myślał : "E tam młodzi, nieznani chłopcy, co oni tam umieją". Zagrali bajecznie, pokochałam zawodników niemieckich, trenera Loewa.. Mieli tylko jeden słabszy mecz. Każdemu się zdarza (Hiszpania miała taki ze Szwajcarią). Niestety tym meczem był półfinał MŚ :(((  długo będę rozpaczała po Niemcach i Holandii.  Oddałabym wiele by zobaczyć te drużyny ściskające puchar MŚ. Niestety, jedna z tych drużyn odpadła w 1/2 finału, a druga przegrała w finale... Naprawdę dzięki chłopaki, pokazaliście świetną grę i serce do niej. Teraz się nie udało. . Wierzę, że za 2 lata uśmiechnie się do Was szczęście (i drabinka turniejowa) i obie znajdziecie się w finale Euro 2012.


 

 

 

 

Louise - masz +10 do respektu u redaktorki rybki, która od środy nie mówi o niczym innym jak tylko - ale na Euro 2012 to Niemcy Wam pokażą....

 

 

 

 

Dziękujemy Wam za wszystkie listy, doniesienia, zdjęcia i filmiki - wreszcie czujemy się jak jedna wielka, różowa rodzina....
Ciacha
Więcej o: