Na dobry początek dnia: a oni cały czas trenują...

...tak jak Pepe Reina ze swoją coreczką Grecią, lub biora udział w konferencjach, jak BB Urugwajczycy (boscy i bohaterscy), Niemcy i Holendrzy. A my bez meczów już usychamy - co będzie po Mistrzostwach?

 

 

A oni cały czas trenują Cieszmy się końcówką mundialu, bo potem będzie nam go brakować... Diego Forlan mimo swoich zaledwie (tak!) 31 lat, ma już wyrytą grubym dłutem na twarzy całą historię wszechświata. Ale zmarszczki dodają mu szlachetności. Trenują tak jak Pepe Reina ze swoją coreczką Grecią, lub biorą udział w konferencjach, jak BB Urugwajczycy (boscy i bohaterscy), Niemcy i Holendrzy. A my bez meczów już usychamy - co będzie po Mistrzostwach? No ale na razie mundial jeszcze trwa, napawajmy się więc do woli i do granic wytrzymałości (dla każdego pewnie innych) fantastycznymi ciachami. Takimi jak Phillip Lahm, któremu w mgnieniu oka (naszego oka, nie jego; Lahm niech tych wybitnie pięknych ślepi nie zamyka) zapominamy wszelkie przewiny. Takimi jak to Luis Suarez, ktoremu zapominamy nawet to dziejowe, choć nie bezkarne oszustwo ćwierćfinałowe. Takimi jak Robin Van Persie, któremu zapominamy nawet niesnaski z kolegą Sneijderem. Takimi jak Diego Forlan, któremu nic nie musimy zapominać, możemy tylko podziwiać, podziwiać, podziwiać. Nawiasem mówiąc, wydaje się, że mimo swoich zaledwie (tak!) 31 lat, Forlan ma już wyrytą grubym dłutem na twarzy całą historię wszechświata. Ale temu najbardziej boskiemu z boskich Diego (Diegów?) zmarszczki akurat dodają szlachetności, nie sądzicie?

No ale na razie mundial jeszcze trwa, napawajmy się więc do woli i do granic wytrzymałości (dla każdego pewnie innych) fantastycznymi zdjeciami. Takimi jak to Phillipa Lahma, któremu w mgnieniu oka (naszego oka, nie jego; Lahm, niech tych wybitnie pięknych ślepi nie zamyka) zapominamy wszelkie przewiny:

 

 

Takimi jak to Luisa Suareza, ktoremu zapominamy nawet to dziejowe, choć niebezkarne oszustwo ćwierćfinałowe:

 

 


 

Takimi jak to umęczonego Robina Van Persiego, któremu zapominamy nawet niesnaski z kolegą Sneijderem:

 


 

 

Takimi jak to Diego Forlana, któremu nic nie musimy zapominać, możemy tylko podziwiać, podziwiać, podziwiać.

 

 

Nawiasem mówiąc, wydaje się, że mimo swoich zaledwie (tak!) 31 lat, Forlan ma już wyrytą grubym dlutem na twarzy całą historię wszechświata. Ale temu nabardziej boskiemu z boskich Diego (Diegów?) zmarszczki akurat dodają szlachetności, nie sądzicie?

 


https://bi.im-g.pl/im/1/8119/z8119311U.jpg