Garść wieści ze świata siatkówki: Kadziewicz, Żygadło, Manufaktura

Małe podsumowanie ostatnich wydarzeń z siatkarskich parkietów i okolic, czyli kontrowersyjna decyzja Żygadły i pierwszy od stu lat wywiad z Kadziem, a w tle piknik w łódzkiej Manufakturze.

 

 


 

 

Po pierwsze: Łukasz Żygadł opuścił reprezentację. I choć deklaruje chęć wspomagania polskiej kadry zawsze i wszędzie, to jednak perspektywa ławki rezerwowych do zbioru ''wszędzie'' najwyraźniej nie należy. Wygląda na to, że grający obecnie we włoskim Trentino zawodnik nie potrafił dogadać się z trenerem Castellanim i wymawiając się włoskim mundialem oraz palącą koniecznością aktywnego uczestnictwa w grze i kontynuowania ściśle rozpisanego planu treningowego, zrezygnował na razie ze startów z orzełkiem na piersi. Trudno nam oceniać jego decyzję, z zewnatrz nie wygląda to jednak najlepiej...

 

 

 

Po drugie: Łukasz Kadziewicz udziela wywiadu!!! Nie wiemy, jak udała się ta sztuka wysłannikom reprezentacji.net, ale po roku milczenia Kadziu na reszcie raczył przemówić. I to przemówić także do kibiców, w tym wypadku czule. Z mniejszym afektem , a nawet z rezerwą gracz Lokomotvu Biełograd wypowiadał sie na temat sztabu szkoleniowego polskiej reprezentacji - nie dziwimy się, nie krytykujemy nawet (!), skoro za Łukaszem jeden z najlepszych sezonów w karierze, a ze strony trenera kadry - chłód i obojętność. No cóż, na pocieszenie, za Łukaszem podobno też bardzo udany urlop i niezniszczalny mur kibiców (więcej na reprezentacji.net wczoraj i dziś)

 

 

 

I po trzecie: kilka filmików (dzieki, syla270) i zdjęć (dzięki, Madziula) z niedawnego pikniku kibiców siatkówki w łódzkiej Manufakturze. Przyjemnie popatrzeć na rozpromienione, smagane słońcem twarze chłopaków, trochę mniej przyjemnie, gdy wziąć pod uwagę i nadmiernie kolorowe szorty, ale generalnie zachęcamy do jednak poświęcenia tych kilku minut na wszystko.

 

 

 

 

 

 


 

 

 

Czy ktoś dosłyszał, komu Kurek kibicuje na mundialu? Bo niemłode już uszy i umiejętnośc czytania z ruchu warg ciachredaktorki do niczego się w tym przypadku nie nadały. Może do kosza.


A szanownych operatorów tych spotrzegawczych kamer niżej podpisana prosi o więcej ujęć na Patryka Czarnowskiego następnym razem. Zgadnijcie, kto jest jej ulubieńcem w kadrze.

 

olalla

 

Małe podsumowanie ostatnich wydarzeń z siatkarskich parkietów i okolic, czyli kontrowersyjna decyzja Żygadły i pierwszy od stu lat wywiad z Kadziem, a w tle piknik w łódzkiej Manufakturze.