Bezdomni Holendrzy

Zapowiadali, że przyjechali do Afryki po Puchar Świata. Ale skromnie zabukowali hotel tylko do 5 lipca...

 

 

 


Ech, dlaczego nie ma tanich, szybkich połączeń do RPA? Dlaczego warszawskie metro kończy się na Kabatach, a nie w Johanesburgu? Dlaczego nie opracowano jeszcze skutecznych metod teleportacji? Którekolwiek z powyższych pozwoliłoby nam przenocować w naszej skromnej redakcji bezdomną reprezentację Holandii...

 

 


Po wczorajszym emocjonującym półfinale Holandia będzie walczyć o Puchar Świata - ale albo nikt w pomaranczowej federacji się tego nie spodzieał, albo nie chciał zapeszyć, albo był skąpy - rezerwacja Holendrów w hotelu w Johanesburgu wygasła 5 lipca po czym okazało się, że w hotelu Sandton Hilton, w którym zatrzymali się Holendrzy nie ma już wolnych miejsc. Tymczasem FIFA zapewnia reprezentacjom nocleg tylko na nocprzed i po meczu - resztę muszą rozwiązać we własnym zakresie.

 

 

 

Jednakże pani Martine Bruggink, rzeczniczka reprezentacji Oranje (praca prawie tak fajna jak nasza) uspokaja:

 

 


"Na pewno nie zostaniemy bez dachu nad głową - FIFA szuka dla nas nowego zakwaterowania" - powiedziała holenderskiej gazecie o trudnej nazwie (no dobrze, NRC Handelsblad, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć).

 


Och, no my naprawdę chętnie ich przenocujemy pani rzeczniczko, finał dopiero w niedzielę, zdażą przylecieć, a nikt im nie zapewni takiej odnowy biologicznej jak my....