Hiszpania - Paragwaj 1:0 CIACHOWA RELACJA NA ŻYWO!!!

Po nerwówce Hiszpania pokonuje Paragwaj 1:0!!!!!!!!!

 

 

22:35 Pwracamy po problemach tylko po to, by ....OBWIEŚCIĆ HISZPAŃSKI TRIUMF!!! Hiszpania - Paragwaj 1:0 po bardzo ciekawej drugiej połowie! Radość Hiszpanów, łzy Paragwaju (swoją drogą, po tym mundialu wiemy już, że mężczyźni coraz lubią pokazywać swoją kobiecą stronę, tyle płaczów nie widziałyśmy chyba jeszcze nigdy).

 

 

Piłka kołem się toczy.A my już drżymy z niecierpliwości przed starciem Hiszpanii z Niemcami w przedwczesnym finale i być może rewanżu Niemców za Euro.To się okaże, do zobaczenia i miłej nocy świętowania z piwem bezalkoholowym.

 

22:15 Piłkarze jednak uparli się, żeby do końca majstrować przy naszym tętnie. Najpierw o mało nie strzelił Roque Santa Cruz (Casillas jednak dziś jest barierą nie do przejścia), teraz znów David Villa. Jest dobrze.

 

22:12 Kurczę, fajnie, druga połowa w porównaniu z pierwszą to jak klata Cristiano Ronaldo z, nie przymierzając,torsem Ryszarda Kalisza (który, na szczęście, tylko sobie wyobrażamy....Chwila, jednak na nieszczęście). Poza tym, jeśli wynik się utrzyma, nie będziemy musiały odwlekać w czasie naszego świętowania oranżadą do zakończenia karnych.

 

22:10 Co za akcja! Cudne podanie Iniesty do Pedro, który trafia w słupek, piłka jednak odbija się prosto pod nogi Villi, który po tym samym słupku wreszcie przekopuje piłkę za linię bramkową.

 

22:09 GOOOOOOOOOOOOOOOL!!! BRAWA DLA VILLI!!! A właściwie dla Iniesty!!!

 

22:06 Jesteśmy w ogóle przekonane, że cała ta niemrawość to musi być wina Paragwaju. No przypomnijmy sobie chociażby rekordy nudy pobite przez Paragwajczyków w spotkaniu Japonią.

 

22:02 Puyol brutalniej niż zwykle powalony na ziemię, ale sędzia niespecjalnie się przejął. Wcześniej mało brakowało, a wspaniały strzał Xavi Hernandez obróciłby w gola. Zabrakło szczęścia.

 

21:59 Schodzi Nelson Valdez, ten sam, który ściągnął pierwszą burzową chmurę na wypełnione fantazjami o Hiszpanach głowy hiszpańskich kibicek. Za Valdeza - wbiega inne wielkie ciacho, Roque Santa Cruz.

 

21:56 Powracamy po problemach technicznych. W naszych komentarzach, jak zauważamy, wrze jak w piekielnym kotle, choć ktoś akurat słyszał śpiew aniołków przy wejściu Fabregasa na boisku. Ktoś inny komentuje: ''Espana strzel gola wstydu Europie oszczędź''.

 

21:49 Przytłaczająca ilość karnych emocji wprowadziła nas w chwilowy stupor, ale już jesteśmy. Hiszpanie atakują, pięknie strzela Iniesta, pięknie też broni bramkarz Paragwaju.

 

21:48 Powtórka karnego i tym razem Xabi Alonso...chybia!!! Co za dziwny mecz!

 

21:46 Kontra Villi i żółta kartka, tym razem Paragwajczyka!! Jedenastkę wykonuje Xabi Alonso i trafia!!!!!!!!!!!!!!! Sędzia jednak gola nie uznaje!

 

 

21:45 CAAAAAAAAASSSSSSSIIIIIIIIIIILLLLLLLLLAAAAAAAAAASSSSSSSSSS!! Obronił ''jedenastkę!!! Co za emocje, co za parada!

 

21:44 Żółta kartka dla Pique za ciągnięcie Cardozo za koszulkę w polu karnym i karny dla Paragwaju!!!

 

 

21:42 Postawmy sprawę jasno: mimo gromów, jakie ciskamy na głowy obydwu drużyn, to nadal ściskamy kciuki za Hiszpanów. I to mimo tego, że Torres schodzi, wymieniony na Fabregasa (płakać się chce na myśl o Nando z tamtych lat, a raczej tamtego 2008 roku).

 

21:40 Wolny dla Hiszpanów z połowy boiska, przypieczętowany spalonym Capdevilli. Co za smutny mecz.

 

21:37 Jak sobie pomyślimy, że jedna z tych słabiuteńko grających drużyn(mamy jednak nadzieję, że jednak ci słabiuteńcy, ale i śliczniusieńcy!) zmierzy się w następnej fazie z Niemcami potężnymi jak nigdy, to nam się ich żal robi. Chyba że stanie się cud.

 

21:35 Postanowiłyśmy, że będziemy świętować bez względu na wynik. W końcu jest sobota. Byłoby miło, gdybyście świętowały z nami, ale ponieważ to niemożliwe, chociaż porozmawiajcie z nami: piszcie, co sądzicie o meczu na ciacha@g.pl

 

21:33 Grają, grają, choć jak patrzymy na tę bezskładną wymianę podań, to myślimy raczej: ''Dlaczego, do jasnej Anielki, jednak nie grają?!''. Przerwa na razie nie przyniosła widocznych efektów, choć Villa o mało co właśnie nie dopchał się z piłką do pola karnego.

 

21:31 Powoli z powrotem wybiegają na boisko. Mamy nadzieję, że teraz się zlitują - jest sobota wieczór, planowałyśmy z czystym sumieniem i pokrzepione wygraną świętować sukcesy Hiszpanów szampanem Piccolo.

 

21:27 Spoglądnąwszy w komentarze zauważamy, że na ciachowym forum w najlepsze toczy się dyskusja o legendarnych już sznureczkach od spodenek Gerarda Pique. Padła nawet odważna teoria na temat premedytacji, z jaką Pikuś owe, nazwijmy to, najmodniejsze ostatnio, choć kontrowersyjne, piłkarskie akcesoria wyciąga. Dowód:

 

 

21:24 Mamy nadzieję, że w przerwie Del Bosque odprawi w szatni jakieś magiczne obrzędy i mecz zmieni się w coś wartego oglądania i przyjemnego dla oka. Zero celnych strzałów Hiszpanów przez 45 minut nie napawa optymizmem.

 

 

21:22 No dobrze, dłużej przemilczać tego nie chcemy i nie mamy zamiaru.Był spalony,  Waszym zdaniem, czy nie było? Czy na tych mistrzostwach nawet mury pomagają Hiszpanom (a co dopiero sędziowie), czy po prostu chłopaki mają szczęście?

 

21:19 Z meczu najbardziej podobają nam się stroje Hiszpanów. Furia Roją roją (czyli cw czerwieni), ale granat przypomina nam o polskim obsydianie, a poza tym podkreśla ostre, męskie rysy co niektórych piłkarzy, dodając im atrakcyjności.

 

21:15 Kolejna groźna akcja Paragwaju w osobie Valdeza. I przerwa. Schodzimy na nią raczej zawiedzione poziomem widowiska. Zauważcie, co najbardziej niepokojące, że takie kiepskiego poziomu spotkania Hiszpania na tym mundialu przegrywa (to znaczy, raz przegrała;).

 

21:14 W gruncie rzeczy dziękujemy za tego - NA SZCZĘŚCIE!!!- spalonego. Przez chwilę było jakby ciekawiej, jakby lepiej, i ciśnienie też nam się podniosło bez kawy.

 

21:12 Torres nieskutecznie kończy kontrę w odpowiedzi na nieuznaną - NA SZCZĘŚCIE!!! - bramkę. Wkrótce potem - ładna akcja wyprowadzona przez Xabiego Alonso, a zakończona wywrotką

 

21:10 AAAAAA! Gol ...dla Paragwaju!! Wspomniany już przez nas Nelson Valdez ładuje bramkę, NA SZCZĘŚCIE!!!, ze spalonego.

 

21:08 Widać, ze Serrrrhio Ramos bardzo chce na tym turnieju strzelić bramkę, nierzadko jest blisko upragnionego celu. My z ''hiszpańskim Winnetou'', jak postanowiłyśmy obrońcę mistrzów Europy nazwać, jesteśmy całym sercem.

 

21:06 Jakby się rozkręciło. Była bodajże druga ofensywna akcja Paragwajczyków, był znów operujący w pojedynkę Villa. Wynik jednak pozostaje bez zmian.

 

21:03 Kolejna akcja w ostatnich kilku meczach bez efektu i bez uśmiechu kończy się na Torresie, który zgrzytając zębami do kamery wygląda n słodko zdenerwowanego.

 

21:01 Deszczyk pada, żółta kartka świeci. Pierwszy tego typu kartonik dla obrońcy Pragwaju, który poczynił gwałtowny atak na łydkę Iniesty.

 

 

20:59 Sergio Ramos powalony na murawę zieloną jak wdzianko bramkarza Paragwaju. Wcześniej - ową żabcię między słupkami próbuje pięknym strzałem z dystansu pokonać Xavi, niestety dla widowiskowości cudownych goli - nieskutecznie.

 

20:57 Villa pośliznął się i zgubił piłkę. W tym krótkim zdaniu zawiera się prawda o dotychczasowej nieporadności piłkarzy na boisku.

 

20: 54 Kombinatoryka stosowana Davida Villi pod bramką przeciwnika, minutę wcześniej dłuuugie podanie do Iniesty, jeszcze przed tym wyglądająca na mikrogroźną szarża Capdevilli. Oprócz tego tylko ryk trąb jerychońskich. 20:47 Niemrawa kopanina trwa, jedyną do tej pory, ale bardzo chwilową atrakcją, była przewrotka Iniesty. Największa sensacja, czyli Cesc Fabregas ze znów gładkim licem (!), na razie na ławce rezerwowych.

 

 

20:44 Nie tylko my rozkręcamy się powoli. Gra po pierwszych 15 minutach wygląda szalenie niemrawo. Dla rozruszania towarzystwa, dla odmiany od utartych standardów, Nelson Valdez z Paragwaju.

 

 

20:40 Pierwszy wolny - jest strzał na bramkę Casillasa, ale obywa się bez ofiar. Zauważyłyście, że dziś wuwuzele nie trąbią, one huczą!

 

20:38 Nie zgadniecie, kto znów w okolicach bramki Casillasa (z cyklu: ''Banalnie proste zagadki XXI wieku''). A dla rozluźnienia pośladków atmosferyzdjecie Torresa przesłane przez  Kasię. I tak, rozkręcamy się powoli.

 

 

20:31 Pierwsza akcja dla Paragwaju, ale przy byle okazji piłka szybko przechodzi w hiszpańskie ręce, a może raczej nogi. Nad głowami wisi nam to dziwne przeczucie, że może się skończyć - tfu, tfu i odpukać w niemalowane - jak ze Szwajcarią Paragwajczycy zresztą zapowiadali, że tak właśnie walczyć będą.

 

20:30 Ruszyli!!! Po uprzednim odczytaniu przez kapitanów obydwu drużyn (w tym Ikera Casillasa, któremu niekoniecznie do twarzy w ostrej czerwieni) gładkich oświadczeń odnośnie ich negatywnego stosunku do futbolu..