1/8 finału czas zacząć!

Czyli w końcu prawdziwe emocje, koniec żartów i walka na śmieć i życie. A jak będziecie sobie chłopaki zerozerować, to czeka Was pieekło rzutów karnych, ot co.

 

 

 


Nie możemy uwierzyć jak ten czas szybko leci, ale półmetek Mundialu mamy już za sobą, w dodatku tak niby narzekamy na nudę i bramkowe ubóstwo a tu wczoraj pan Iniesta zdobył gola nr 100. Teraz czekają nas jednak prawdziwe emocje związane z fazą play - off, albowiem jak powiada starożytne przysłowie - kto przegrywa ten odpada.

 

 


Na początek mamy dziś egzotyczne starcie Urugwaj - Korea Południowa, wieczorem zaś pojedynek USA Ghana. Najgorzej - zwłaszcza dla pewnej zrozpaczonej ciachowej redaktorki - będzie jutro albowiem jej dwie ukochane drużyny - Anglia i Niemcy zmierzą się w straszliwym boju, a co gorsza, zwycięzca zyskuje tylko tyle, że wpada na Argentynę, głodna pomsty zarówno na Niemcach, jak i na Anglikach. Zaczyna się więc robić naprawdę dramatycznie, i w najbliższych dniach nei zabraknie sąsiedzkich, bratobójczych pojedynków - Hiszpania zagra z Portugalią, Argentyna z Meksykiem, Brazylia z Chile, a Paragwaj - analogicznie do Urugwaju z Japonią.

 

 

 

Na kogo stawiacie? Jak oceniacie szanse mundialowych Kopciuszków: Słowacji, Korei Japonii? Jak typujecie ćwierćfinały?