MUNDIALOWE CIACHO: Dzień 14. - Robin van Persie

Robert Vittek strzelił wprawdzie wczoraj dla Słowacji dwa gole i teoretycznie bardziej zasłużył, ale nie będziemy się pozbawiać przyjemności pochwalenia seksownego Holendra przy okazji tylko i aż jednej bramki.

 

 

 

Tym bardziej, że Vittek do nas nie bardzo przemawia:


 

 

 

 

 

 

I choć Słowakom zazdrościmy niezmiernie, no i, po zaciśnięciu pięści i szczęk, jednak gratulujemy, choć zdobywca dwóch goli napracował się co nie miara, choć w ten sposób znalazł się obok Higuaina na czele listy mundialowych strzelców, to, cytujemy, ''kombajn'' z Ciachami ma tyle wspólnego, co słoń z porcelaną, Abibas z Adidiasem albo żebrak z księciem.

 

 

 

Przejdźmy zatem do powracającego do prawdziwej pełni sił po dłuuugiej pauzie rekonwalescencyjnej Robina van P. Czym w opinii ciachekspertek przemawiających na dzisiejsze wyróżnienie sobie zasłużył?

 

 


 


 

 

 

olalla: Kanonier z Holandii - lepszej kombinacji nie można sobie wymarzyć. A do tego całkiem wyględny, choć spojrzenie raczej nie zwiastuje myśliciela roku. Może po prostu zniechęca charakterystyczna grzywka na sztorc... Talentu jednak los mu nie poskąpił, nie brakuje też swoistego chłopięcego uroku, mocnych szczęk, wzrostu (w przeciwieństwie do innych panów z Niderlandów) i uwielbienia ze strony kolegów - a to chyba świadczy o przyjemnym charakterku.

 

 

 

ruby blue: Chyba nie lubię Holendrów. Albo właściwiej, są mnie zupełnie obojętni. Nie wiem co ten mundial ze mną robi.Van Persie? Meh. Tak samo. Jest tam sobie może jakimś ciachem, ale nic interesującego czy intrygującego w jego urodzie nie dostrzegam. Bez polotu, bez zachwytu, bez sensu. Nie ma imprezy.

 

 

 

rybka: Mój dzisiejszy zachwyt nad Ciachem Dnia jest wybitnie idiosynkratyczny - ot, po prostu Robin przypomina mi moją pierwszą miłość z podstawówki. Co prawda tamten chłopiec był blondynem i trenował tenisa, ale poza tym wszystko się zgadza: ten sam poczciwy uśmiech, to samo spojrzenie nie skażone głębszą myślą, identyczna fryzura imienia kolegów z portalu obok... Rozmarzyłam się...