Zdjęcie dnia: You talkin` to me?

Czyli Cristiano Ronaldo odszczekuje się swoim prześladowcom, podczas gdy tym razem naprawdę był faulowany, wygląda bosko jak zwykle - o czym zdążyłyśmy już trochę zapomnieć, i znajduje pomocną dłoń w osobie dawnego kolegi z Premiership, czyli wszystko kończy się 0:0 happy endem.

 

 

 

No zobaczcie, naprawdę był faulowany.... Przypomina się stara bajka o chłopcu, który krzyczał "wiiiilkiii!"....

 

 

 

 

 

 

 

 

Ale sam przeciwko hurmom Wybrzeżokościosłoniowczyków spisywał się bardzo dzielnie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Odsiecz nadeszła z niespodziewanej strony - od samego Didiera Drogby, czego efektem jest to przesłodkie zdjęcie:

 

 

 

 


 

 

 


Niektórzy jednak uważają, że Crisitiano zasłużył na czerwoną kartkę:

 

 

 

 

 

 

 

Przy okazji nie myślcie, że zapomnimy o absurdalnej ciekawostce dnia - przed Mundialem sędziowie uczyli się przekleństw po angielsku, żeby wiedzieć, kiedy wlepić Rooneyowi żółtą kartkę. Widzicie drogie dzieci, życie sędziego nie jest usłane różami.