MUNDIALEJRO: Reprezentacja Włoch

Królujący mistrzowie świata prześwietleni ciachowym radarem wzdłuż i wszerz.

 

 

Reprezentacja Włoch Królujący mistrzowie świata prześwietleni ciachowym radarem wzdłuż i wszerz. Włosi za zaledwie trzy dni staną przed arcytrudnym zadaniem, ale czy mając te swoje magiczne niebieskie trykoty powinni obawiać się kogokolwiek i czegokolwiek? Choć przynajmniej 1/4 naszej redakcji nie miałaby nic przeciwko, gdyby cały skład Azzurrich ograniczał się do jedenastu Fabio Cannavaro biegających topless po murawie, to po dłuższym zastanowieniu, doszłyśmy do wniosku, że kto jeśli nie Gattuso wykonywałby honorową rundę wokół murawy w samych majtkach, kto doprowadzałby nas do szaleństwa swą zagadkową ciachowością jeśli nie Pirlo? Kto rozkochałby nas w sobie do szaleństwa tak jak ich pozostali koledzy? Obecnie wszechpanujący nam Mistrzowie Świata za zaledwie trzy dni staną przed arcytrudnym zadaniem, ale czy mając te swoje magiczne niebieskie trykoty i takowych ich posiadaczy powinni obawiać się kogokolwiek i czegokolwiek? Obrona Pucharu Świata ? Dla tej ekipy, przynajmniej tylko na ciachowych łamach, wydaje się czystą formalnością. A oto zaś dlaczego. Trener: Marcello Lippi, czyli dwa słodkie magiczne słowa, które ze zwykłego bladoróżowego uczestnika mundialu czynią reprezentację Włoch jednym z jej głównych faworytów. Zaklęcia zadziałały bezbłędnie przed czterema laty, nic więc dziwnego, że po klęsce na Euro Włosi nie zastanawiając się wiele, wypowiedzieli je po raz kolejny. Bo Marcello Lippi w swej słonecznej ojczyźnie jest traktowany jak najprawdziwszy półbóg, wielbiony i czczony na każdym kroku, niczym ciacha na ciacha.net. Lecz właśnie Ciacha, choć bardzo by chciały przyłączyć się do tej ogólnej miłości, nie mogą. Na nic urok wiecznie przystojnego italiano, intrygujące spojrzenia i twarzowy puchar świata przy boku - selekcjoner Azzurrich w swojej pracy popełnił trzy grzechy główne, potocznie zwane: Del Piero, Totti i Boriello, a tą bezczelną zniewagę jesteśmy w stanie wybaczyć tylko i jedynie w wypadku zdobycia tytułu mistrzowskiego.

Choć przynajmniej 1/4 naszej redakcji nie miałaby nic przeciwko, gdyby cały skład Azzurrich ograniczał się do jedenastu Fabio Cannavaro biegających topless po murawie, to po dłuższym zastanowieniu, doszłyśmy do wniosku, że kto jeśli nie Gattuso wykonywałby honorową rundę wokół murawy w samych majtkach, kto doprowadzałby nas do szaleństwa swą zagadkową ciachowością jeśli nie Pirlo? Kto rozkochałby nas w sobie do szaleństwa tak jak ich pozostali koledzy?

 


Obecnie wszechpanujący nam Mistrzowie Świata za zaledwie trzy dni staną przed arcytrudnym zadaniem, ale czy mając te swoje magiczne niebieskie trykoty i takowych ich posiadaczy powinni obawiać się kogokolwiek i czegokolwiek ? Obrona Pucharu Świata ? Dla tej ekipy, przynajmniej tylko na ciachowych łamach, wydaje się czystą formalnością. A oto zaś dlaczego:

 


 

Trener: Marcello Lippi, czyli dwa słodkie magiczne słowa, które ze zwykłego bladoróżowego uczestnika mundialu czynią reprezentację Włoch jednym z jej głównych faworytów. Zaklęcia zadziałało bezbłędnie przed czterema laty, nic więc dziwnego, że po klęsce na Euro Włosi nie zastanawiając się wiele wypowiedzieli je po raz kolejny. Bo Marcello Lippi w swej słonecznej ojczyźnie jest traktowany jak najprawdziwszy półbóg, wielbiony i czczony na każdym kroku, niczym ciacha na ciacha.net  Lecz właśnie Ciacha, choć bardzo, by chciały przyłączyć się do tej ogólnej miłości, nie mogą. Na nic urok wiecznie przystojnego italiano, intrygujące spojrzenia i twarzowy puchar świata przy boku - selekcjoner Azzurrich w swojej pracy popełnił trzy grzechy główne, potocznie zwane : Del Piero, Totti i Boriello, a tą bezczelną zniewagę jesteśmy w stanie wybaczyć tylko i jedynie w wypadku, takim jak ten....

 


Klata
: Fabio Cannavaro, po raz pierwszy. Pominąć apetyczną zawartość jego koszulki, napomykając o Squadra Azzurra, to jak oglądać mecz reprezentacji Polski bez okrzyku "ojezusmaria" - zupełnie nie na miejscu. Nam, jako prezeskom "Pierwszego Nieoficjalnego Fanklubu Klaty Boskiego Fabio Cannavaro" popełnić takiej gafy tym bardziej nie wypada. Zatem, patrzcie, ślińcie się, całujcie ekran,  podziwiajcie. W końcu macie do czynienia z dziewiątym (zaraz po ósmych piegach Torresa) cudem świata, a to nie zdarza się na co dzień....

 



Spojrzenie: Gigi Buffon. On się najzwyczajniej w tej bramce marnuje. Nie wykorzystuje całego swojego potencjału. Nie wywiązuje się ze swojego życiowego powołania. A żadna z Was chyba nie ma wątpliwości, że jest nim właśnie spoglądanie na Ciacha w TEN (zatrzymujący akcję serca) sposób każdego ranka i nadawanie sensu egzystencji na kolejny długi dzień. Ah, czyż to nie byłoby o niebo odpowiedniejsze?

 

 

Po takiej pobudce nie pozbyłybyśmy się dreszczów na całym ciele do późnych godzin nocnych.

 

P.S. Czy tylko nam się wydaje, czy te nieziemskie oczęta wydają się naprawdę nie mieć dna?


Pupa: Gianluca Zabrotta, bo najważniejsze to wspierać swoją drużynę zawsze i wszędzie, w najbardziej ciachowy z ciachowych sposobów. Uła.

 

 

Uśmiech: Fabio Cannavaro, po raz drugi. Czyli uczcie się, notujcie i zapamiętujcie, drogie Czytelniczki, oto definicja słowa "uroczy", wyrażenia "uśmiech rozmiękczający nawet najtwardsze kobiece serca" oraz zdania "uśmiech, który u włąściciela wywołuje słodkie zmarszczki w kącikach, przecudowny błysk w oku, zaś u Ciach przyspieszone bicie serca, nieprzyzwoicie miękki kolana oraz automatyczne pojawienie się uśmiechu na twarzy".

 




Nieoszlifowany diament: Domenico Criscito. Potraficie sobie wyobrazić jak bardzo abstrakcyjne jest wyrażenie "młody Włoch"? Macie to? No to teraz wyobraźcie sobie, że właśnie tak bardzo nasz małoletni Domenico jest słodki. I uroczy. I tak duże ma dwa kawałki nieba w miejsce ocząt. I jak przewidujemy właśnie takiej ilości śliny zostaniemy pozbawione z momentem, kiedy pojawi się na murawach RPA. Przepyszny.

 

 

Ambasador Ciach: Gennaro Gatusso. Ach, któż by pomyślał, że ten niezniszczalny, kruszący skalpele boiskowy wojownik znajdzie w sobie tyle wrażliwości i "wewnętrznego różu", by sławić Ciacha jak świat długi i szeroki. Jego działalności co prawda początkowo nas nieco zaskoczyła, ale to nie znaczy, że nie byłyśmy pełne podziwu i uznania dla wykonawcy...





Liliowa bielizna już wkrótce zawojuje europejskie i światowe stadiony!

 

Największa osobowość: Fabio Cannavaro, po raz trzeci. Wiecie ilu stoperów przed nim stanęło na podium dla Najlepszego gracza MŚ? Mało. Zdajecie sobie sprawę, ilu stoperów zdobyło przed nim Złotą Piłkę? Jeszcze mniej. Ile piłkarzy przed nim otrzymało od nas honorowy tytuł "najsłodszego kapitana ever"? Żaden. To właśnie Fabio został drugim (zaraz po Zizou) graczem ubiegłego mundialu, nadał nowego znaczenia wyrażeniu 'mur berliński" i w 2006 roku otrzymał nagrodę magazynu France Football, a kiedy pomimo kontuzji pozostał ze swoją drużyną podczas Euro, by ją dopingować i wspierać, zasłużył sobie na miano "najsłodszego kapitana ever". A nie mówiłyśmy, że jest boski?

 


Doświadczenie zawodowe:

 

 

- Mistrzostwa Świata 2006 - Może i nie ominęli w fazie pucharowej najgroźniejszych przeciwników. Może i nie bombardowali rywali gradem goli i nie zachwycali stylem. Może i obrazili czyjeś siostry. Ale nauczyli Niemców jak gra się do końca, napastników z całego świata prawdziwego znaczenia terminu "calcio", a redaktorki ciacha.net, jak zapierająco dech w piersiach Puchar Świata komponuje się z włoską urodą. Boski Fabio i koledzy - Reszta Świata, 1:0





- Euro 2008 - Włosi mieli powtórzyć wyczyn Francuzów sprzed kilku lat i wieść prym zarówno na Świecie jak i w Europie, ale przecież żadne przedstawienie z kontuzjowanym głównym bohaterem nie może skończyć się happy endem. Ale za to na pocieszenie, Hiszpanie powinni dożywotnio stawiać im pizze - w końcu to dzięki dramatycznemu ćwierćfinałowi przeciw Włochom udało im się przełamać swą odwieczną klątwę.

 


Osiągnięcia:

 

- udział w najgorętszej sesji Mistrzów Świata w historii. Lśniące, nasmarowane olejkiem klaty? Duszna piłkarska szatnia? Slipki Dolce&Gabbana? Te zdjęcie działają na naszą wyobraźnię. I nie tylko na nią.

 

 

Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości, że drugi tytuł Mistrzów Świata powinien zostać przyznany tym panom automatycznie?

 



Umiejętności:  

 

- śpiew. Gdybyśmy kiedykolwiek organizowały jakikolwiek casting na wykonawców serenady pod oknem naszej redakcji, a to byli jedni z kandydatów, to ciachowe jury byłoby zdecydowanie na tak. 28437576657485230 razy TAK!!!

 




Och, powiedzcie tylko, czyż oni nie są przeprzeprzeuroczy?

 

Hobby:

 

- wzbudzanie zazdrości w redaktorkach ciacha.net poprzez wynajmowanie atrakcyjnych pań i nakazywanie im wdarcia się na trening w stanie mocno-roznegliżowanym. Pamiętacie? Do dziś bijemy się w pierś, dlaczego żadna z nas nie wpadła na to wcześniej.

 


 

 


Choć jak to mówią: lepiej późno niż później. Może RPA to nasza szansa?

 

 

Marina

 

 

Jeśli całym sercem jesteście za tym, żeby podopieczni Lippiego powtórzyli swoje osiągnięcie sprzed czterech lat, zagłosujcie na nich TUTAJ w wyjątkowym plebiscycie Sport.pl ''Komu Kibicujesz''.