MUNDIALEJRO: Reprezentacja Francji

Les Tricolores w pełnej okazałości na życzenie niejedno.

 

 

Mundialejro: Francja Les Tricolores w pełnej okazałości. Z aferą z nieletnią prostytutką czy bez, z formą czy bez, z naszą sympatią czy bez, Franck Ribery wciąż pozostaje najmocniejszym punktem reprezentacji Francji Pierwsze dwie myśli, jakie zwykły automatycznie przychodzić nam na myśl na hasło "Trójkolorowi"? "Seks" oraz "apetyczne czekoladowe torsy". Na mundialu walka idzie o wysoką stawkę, więc Francja zmuszona jest wytoczyć swoje najcięższe działa, które z nieopisaną przyjemnością opisujemy. Trener: Szukacie najbardziej ekscentrycznego trenera wśród przybyłych do RPA ? Voila! Oto i on, Raymond Domenech we własnej, dziwacznej osobie. Przy jego kryteriach selekcji piłkarzy, nawet te nasze, torsowo-uśmiechowe wydają się wyjątkowo odpowiednie - wszak nad rzeźbą ciała zawsze można popracować, a znaku zodiaku francuscy chłopcy choćby chcieli, nie zmienią. W wolnych chwilach Domenech bawi się z dziennikarzami w kotka i myszkę, udając, że wcale nie on zgarnął te 800 tys. euro za awans Trójkolorowych na mundial. Największa osobowość: Franck Ribery. Z aferą z nieletnią prostytutką czy bez, z formą czy bez, z naszą sympatią czy bez, wciąż pozostaje najmocniejszym punktem Trójkolorowych. Swoim charakterem i wolą walki mógłby obdzielić całą drużynę, a i tak trochę zostałoby dla nas. Jeśli więc tylko skoncentruje wszystkie swe siły na kimś jego płci i w jego wieku, ma spore szanse, by stać się święcącą różowym blaskiem gwiazdą mundialu i szybciej niż Ciacha powiedzą "brawofranckuriberyjestesgenialny", znaleźć się w pewnym galaktycznym (wymarzonym przez siebie) gwiazdozbiorze o nazwie zaczynającej się na literkę "R" i kończącej na "..eal Madryt". Doświadczenie zawodowe: - Mistrzostwa Świata 2006 - Jedno jest pewne, po tym finale nic już nie było takie samo - liczba pytań zaczynających się od "co by było, gdyby?" osiągnęła nieskończoność, czytanie z ruchu warg stało się umiejętnością wymaganą od sędziów na całym świecie, a 9 lipca ustanowiono Międzynarodowym Dniem Sióstr. Jeszcze czujemy ten ogrom emocji.... - Euro 2008 - od tego czasu minęły już całe dwa lata, a nas dalej na samo wspomnienie spotkań z ich udziałem chce się ziewać z nudów. Może w tym roku będzie lepiej?

 

Pierwsze dwie myśli, jakie zwykły automatycznie przychodzić nam na myśl na hasło "Trójkolorowi"? "Seks" oraz "apetyczne czekoladowe torsy". Czasy się jednak zmieniają, piłkarze nie próżnują, toteż w ostatnich miesiącach postanowili się zabawić i w ciachowych myślach porządnie zamieszać. Na tyle porządnie, że teraz do pierwszej z nich dołączyła końcówka "-afera", a druga zmieniła się w "nieapetyczną czekoladową rękę" . I nie jest to bynajmniej powód to chluby. Ani dla nas, ani dla reprezentantów Francji.

 

Mundial to jednak ich jedyna w swoim rodzaju szansa, nie tyko na wygranie ładnego złotego Pucharu Świata, ale również na wielki come back w łaski Ciach i ciachowych skojarzeń oraz przywrócenie naszych myśli na te właściwe (a przynajmniej tak chcemy wierzyć) tory. A skoro walka idzie o tak wysoką stawkę, Francja zmuszona jest wytoczyć swoje najcięższe działa, które z nieopisaną przyjemnością (obiecujemy!) znajdziecie poniżej.

 

Trener: Szukacie najbardziej ekscentrycznego trenera wśród przybyłych do RPA ? Voila! Oto i on, Raymond Domenech we własnej, dziwacznej osobie. Przy jego kryteriach selekcji piłkarzy, nawet te nasze, torsowo-uśmiechowe wydają się wyjątkowo odpowiednie - wszak nad rzeźbą ciała zawsze można popracować, a znaku zodiaku francuscy chłopcy choćby chcieli, nie zmienią. To jednak nie wszystko, po spektakularnych porażkach na Mistrzostwach Europy zwykł oświadczać się swoim wybrankom, a w wolnych chwilach bawi się z dziennikarzami w kotka i myszkę, udając, że wcale nie on zgarnął te 800 tys. euro za (mocno dyskusyjny) awans Trójkolorowych na mundial, że to na pewno musiały być Ciacha albo piegi Torresa. Oj, z tym panem na ławce nigdy nikt się nie nudzi.

 


 

Klata: Bo widzicie, czasem te największe i najcecnniejsze skarby kryją się właśnie tam, gdzie nikt, nawet w najśmielszych snach, by nie przypuszczał, że się kryją, O! na przykład pod taką koszulką Patrice'a Evry! Nie pytajcie jaka mapa i w jaki spośób doprowadziła nas do tego skarbu...

 



Ambasador Ciach
: a zostaje nim nikt inny, jak naczelny striptizer, niepoprawny ekshibicjonista i bohater Ciach po wsze czasy, Yoann Gourcuff! Brawa! Brawa! Brawa! Yoannie, czy chciałbyś z tej okazji coś powiedzieć?

 

"Chciałbym podziękować wszystkim bez których bym tego nie osiągnął, dziękuję mojej klacie, moim udom, mojej klacie, mojemu uśmiechowi, mojej klacie, mojemu podbrzuszu, mojej klacie, moim pośladkom i, jakbym mógł zapomnieć, mojej klacie. Jesteście cudowni!"

 

Ach, czyż on nie jest słodki? Z przyjemnością obdarowałybyśmy go również Pokojowym Orderem Ciach za nieocenione zasługi dla świata i całej ludzkości, no, ale musiałybyśmy mieć go jeszcze do czego przypiąć...

 



Uśmiech: Thierry Henry W razie złego samopoczucia żazywać trzy razy dziennie po dwie dawki, natychmiastowa ekstaza i rozpłynięcie z rozkoszy gwarantowane!

 



Największa osobowość: Franck Ribery. Z aferą z nieletnią prostytutką czy bez, z formą czy bez, z naszą sympatią czy bez, wciąż pozostaje najmocniejszym punktem Trójkolorowych. Swoim charakterem i wolą walki mógłby obdzielić całą drużynę, a i tak trochę zostałoby dla nas. Jeśli więc tylko skoncentruje wszystkie swe siły na kimś jego płci i w jego wieku ma spore szanse, by stać się święcącą różowym blaskiem gwiazdą mundialu i szybciej niż Ciacha powiedzą "brawofranckuriberyjestesgenialny" znaleźć się w pewnym galaktycznym (wymarzonym przez siebie) gwiazdozbiorze o nazwie zaczynającej się na literkę "R" i kończącej na "..eal Madryt".

 

 



Doświadczenie zawodowe:

 



- Mistrzostwa Świata 2006 - Jedno jest pewne, po tym finale nic już nie było takie samo - liczba pytań zaczynających się od "co by było, gdyby?" osiągnęła nieskończoność, czytanie z ruchu warg stało się umiejętnością wymaganą od sędziów na całym świecie, a 9 lipca ustanowiono Międzynarodowym Dniem Sióstr. Jeszcze czujemy ten ogrom emocji....

 





- Euro 2008 - od tego czasu minęły już całe dwa lata, a nas dalej na samo wspomnienie spotkań z ich udziałem bierze na ziewanie i nic tylko marzy nam się łóżko. I bynajmniej nie z zawartością w postaci Gourcuffa, a to niech Wam już najlepiej poświadczy o powadze i beznadziejności sytuacji, w której wówczas znajdowali się Trójkolorowi.

 



Osiągnięcia:

 

- udowodnienie, że reklama serka homogenizowanego może być równie słodka i urocza, co reklama ciasteczek. A przynajmniej, jeśli biorą w niej udział tak słodcy i uroczy piłkarze...

 

 

- wzięcie udziału w kilku całkiem (nie)przyzwoitych sesjach zdjęciowych i nadanie przymiotnikowi "elektryzujący" nowego, głębszego wymiaru...

 

 

- rozczulenie Ciach za pomocą wzruszającego gestu solidarności z kolegą z reprezentacji. Bo czasami jednak czujemy się dumne z tych chłopaków.

 



 

Umiejętności:

 

- inspirowanie spojrzeniem. Ach...


 

 

- trenowanie przy użyciu niekonwencjonalnych metod treningowych. Gra w rugby? Jazda w kosmicznych pojazdach? Jest. Noszenie Ciach na rękach? Jeszcze nie (JESZCZE!), bo z pomysłowością kadry francuskiej i tego możemy się wkrótce spodziewać. No dobrze już, dobrze, skoro chłopcy tak nalegacie i tak ładnie prosicie, niech Wam będzie, zrobimy Wam to przysługę i dla dobra całego narodu francuskiego damy się wypożyczyć do tych osobliwych ćwiczeń. Jest.

 


Hobby:

 


- fantazyjnie fantazyjne fryzury. Czy którakolwiek z Was, kiedykolwiek wątpiła, że Francuzi w tej kategorii są obecnie panującymi Mistrzami Świata?

 

 

 

Oryginalnie, oryginalnie, choć my wciąż twierdzimy, że podobną wyobraźnię można z powodzeniem wykorzystać do znacznie bardziej "pożytecznych" i ciachowych rzeczy...

 

Marina

 

Jeśli uważacie, że to właśnie ''Trójkolorowi'' zasłużyli na największe, osierocone polskie wsparcie, zagłosujcie na nich TUTAJ w wyjątkowym plebiscycie Sport.pl ''Komu Kibicujesz''.