Przedmundialowy fotodzienniczek - Anglicy wylatują do Afryki

Obowiązkowo - w najlepszych, świeżo odprasowanych garniturach. Wyglądając nieziemsko!

 

 

Ale to chyba naturalne w czasie lotu. I jeśli jest się członkiem mitycznej reprezentacji Anglii. Jak myślicie, czy w RPA synowie Albionu dopiszą jeszcze jeden rozdział do wspaniałej legendy o wielkiej piłce wyspiarskiej?

 

Jeśli tak, to przynajmniej już wiemy, jak będzie się cieszył Wayne Rooney. Delicja, i pamiętajcie: nikt nie lubi zbytnich popisów i przechwałek!

 

 

Jedyny zgrzyt na tej dzisiejszej radosnej karcie w naszym mundialowym dzienniczku to biedny Theo Walcott. Już był w ogródku RPA, już się witał z gąską kadrą, już przywdział stosowny garniturek...a tu Fabio Capello wykluczył go ze składu. Szkoda chłopaka, ale trzeba przyznać, że w tym sezonie ten niegdyś uważany za wielce obiecującego Kanonier nie błyszczał. Teraz nie mamy co liczyć, że zabłyśnie podczas MŚ, bo go tam nie będzie.

 

Co Wy na to, miłośniczki Arsenalu i rzadkiego wąsika Theo?