Lorenzo Bernardi - ciachowy trener w PlusLidze?

Ptaszki ćwierkają, my nic nie wiemy, ale znamy kogoś kto wie.

 

 


Wspólne dobro PlusLigi Lorenzo Bernardi - ciachowy trener w lidze siatkarskiej? Czy to możliwe, że najlepszy włoski siatkarz XX wieku szuka pracy w Polsce? - Lorenzo Bernardi zawitał właśnie do naszego kraju, podobno w celach zawodowych. Najlepszy włoski siatkarz XX wieku - Lorenzo Bernardi - zawitał właśnie do Polski. Niekoniecznie jednak po to, by podziwiać wierzby przy wtórze muzyki Chopina, zwiedzać Wieliczkę i podziwiać kolumnę Zygmunta - ale w celach... zawodowych. Czy to możliwe, że - pozwólcie, że się powtórzymy - najlepszy włoski siatkarz XX wieku szuka pracy w Polsce? Serwis reprezentacja. net, twierdzi, że tak. Fanki, której z drużyn będą mogły zatem cieszyć się z posiadania tak utytułowanego, i co najważniejsze - ciachowego trenera? Spekulacje dotyczą Jastrzębskiego Węgla i AZSu Częstochowa, ze wskazaniem na akademików, ale przecież taki trener, to wspólne dobro całej PlusLigi - jeśli oczywiście dojdzie do czegokolwiek... Tak czy inaczej, wydaje nam się, że Lorenzo jest tym typem mężczyzny, który z wiekiem nabiera, ekhmmm... smaku... My zaś mamy dla Was argument absolutnie rozstrzygający - no bo, nie dość, że ciacho, to jeszcze ma fajnych kolegów:

Najlepszy włoski siatkarz XX wieku - Lorenzo Bernardi - zawitał właśnie do Polski. Niekoniecznie jednak po to, by podziwiać wierzby przy wtórze muzyki Chopina, zwiedzać Wieliczkę i podziwiać kolumnę Zygmunta - ale w celach... zawodowych. Czy to możliwe, że - pozwólcie, że się powtórzymy - najlepszy włoski siatkarz XX wieku szuka pracy w Polsce? Serwis reprezentacja. net, twierdzi, że tak.

 

 


Fanki, której z drużyn będą mogły zatem cieszyć się z posiadania tak utytułowanego, i co najważniejsze - ciachowego trenera? Spekulacje dotyczą Jastrzębskiego Węgla i AZSu Częstochowa, ze wskazaniem na akademików, ale przecież taki trener, to wspólne dobro całej PlusLigi - jeśli oczywiście dojdzie do czegokolwiek...

 

 


A czy Wam podoba się Lorenzo? Fakt, nie wygląda już może tak, ale włoski styl, szyk i klasa to wciąż jego znaki rozpoznawcze - wydaje nam się, że Lorenzo jest tym typem mężczyzny, który z wiekiem nabiera, ekhmmm... smaku... Jeśli macie jeszcze jakieś wątpliwości, co do ciachowości Lorezno - tutaj możecie posłuchać cudownej melodii jego głosu (ach, italiano...), a przede wszystkim przyjrzeć mu się w technikolorze i ruchomych obrazkach.

 

 

 

My zaś mamy dla Was argument absolutnie rozstrzygający - no bo, nie dość, że ciacho, to jeszcze ma fajnych kolegów:

 

 

 

 

 


Zdjęcie prezentujemy Wam dzięki przeogromnej uprzejmości serwisu reprezentacja.net, a Was drogie Czytelniczki prosimy bardzo - skoncentrujcie się na panu z lewej, nie na tym, jak ta pomarańczowa koszulka opina się na piersi Zibiego...