Sport.pl

Na dobry początek dnia: David, Goliat i inne chłopaki

A wszyscy oni z trzeciej drużyny Primera Division, czyli naszej wspaniałej Valencii, która wczoraj bez większego wysiłku pobiła kolegów z Xerez 3:1.

 

 

Valencia triumfuje Valencia we wtorek pobiła kolegów z Xerez 3:1 Valencia, ulubiona drużyna Ciach z Primera Division, we wtorek pobiła kolegów z Xerez 3:1. Dwa gole w tym spotkaniu zdobył Juan Mata, jednego - Silva Valencia, ulubiona drużyna Ciach z Primera Division, we wtorek bez większego wysiłku pobiła kolegów z Xerez 3:1. Dwa gole w tym spotkaniu przypadły Juanowi Macie, który jednak dokonania swe w dużej mierze zawdzięcza Davidowi Silvie, raz asystującemu i strzelcowi trzeciej dla Nietoperzy bramki. Za każdym razem chce nam się śmiać z powodu olbrzymiej różnicy wzrostu pomiędzy Nicolą Zigiciem, serbskim zawodnikiem Valencii i jednym z wtorkowych asystowiczów, a pozostałą częścią drużyny. Toż to nawet nam się nie śni - wszyscy kieszonkowi piłkarze świata grają na wschodnim wybrzeżu Hiszpanii. Oraz Zigić. W ramach innych ciekawostek z ligi hiszpańskiej - we wtorek Barca w deszczu rozniosła Tenerife 4:1, co zapewniło jej utrzymanie pozycji lidera tabeli na dwie kolejki przed końcem (nad Realem Madryt), a przy okazji pozwoliło jej pobić kolejny rekord - żaden klub hiszpański wcześniej nie mógł pochwalić się tak wysoką liczbą punktów. Brawo Barcelona, wiwat mokry Bojan!

Dwa gole w tym spotkaniu przypadły Juanowi Macie, który jednak dokonania swe w dużej mierze zawdzięcza Davidowi Silvie, raz asystującemu i strzelcowi trzeciej dla Nietoperzy bramki.

 

 

A wracając do tytułowych, czy też głównoobrazkowych bohaterów, to jeszcze raz zaśmiejemy się w głos z powodu olbrzymiej różnicy wzrostu pomiędzy Nicolą Zigiciem, serbskim zawodnikiem Valencii i jednym z wczorajszych asystowiczów, a pozostałą częścią drużyny. Toż to nawet nam się nie sni - wszyscy kieszonkowi piłkarze świata grają na wschodnim wybrzeżu Hiszpanii. Oraz Zigić.

 

W ramach innych ciekawostek z ligi hiszpańskiej - wczoraj Barca w deszczu rozniosła Tenerife 4:1, co zapewniło jej utrzymanie pozycji lidera tabeli na dwie kolejki prtzed końcem (nad Realem Madryt), a przy okazji pozwoliło jej pobic kolejny rekord - żaden klub hiszpanski wcześniej nie mógł pochwalic się tak wysoką liczbą punktów. Brawo Barcelona, wiwat mokry Bojan!

 

 

Chrup Ciacha też na Facebooku - zostań fanką!

Więcej o: