David Beckham maluje sobie paznokcie

Ze wszystkich sensacyjnych, tabloidalnych nagłówków jakie mogłybyśmy wymyślić dla tego tekstu, ten nie jest jeszcze wcale najgorszy i nie oddaje w pełni tego, co będzie się działo poniżej. Włos Wam się zjeży na głowie, szczęka opadnie z trzaskiem na podłogę, a oczy wyjdą z orbit. Ale uspokajamy: "it's all for charity", jak mawiają Anglicy.

 

 


O tajemniczym nieznajomym pluskającym się wraz z Davidem w wannie już pisałyśmy, pisałyśmy też - pozwólcie, że się zacytujemy: "Oto David siedzi w wannie z komikiem Jamesem Cordenem i jest to część przygotowań do jednego ze skeczy. Podobno ma być hiperzabawnie." Koniec autocytatu. Czy jest hiperzabawnie? Oceńcie same:

 

 

 

 

 

 

 


Na pewno jest szokująco, i mimo wszystko śmiesznie i autoironicznie i momentami wzruszająco i wiecie co... nigdybyśmy nie przypuszczały, ze widok Beckhama z innym facetem może wydać się nam taki słodki...

 

 

 

 

To tyle jeżeli chodzi o Beckhama. Smithy ma jednak na swoim koncie inne wielkie dokonania. Polecamy obejrzeć do końca (a przynajmniej do połowy) ponizszy filmik: zawiera Jensona Button, prawie nagiego skoczka do wody, chłopców z MAnchesteru na stepach, sobowtóra Artura Boruca z lodem (w rzeczywistości bardzo ciachowego gracza w krykieta) Andy'ego Murraya. CO prawda w drugiej części nie wszyscy wyglądają na zadowolonych ze sposobu w jaki mówi o nich Smithy, ale przecież... "it's all for charity"...

 

 

 

 

 

 

 


Jednogłośnie ogłaszamy powyższy klip filmem roku.