Na dobry początek dnia: Petr Cech, najlepszy czeski piłkarz

A to ci niespodzianka.

 

 

Podczas wczorajszego wręczenia nagród dla najlepszych futbolistów z kraju naszych południowych sąsiadów, bramkarz Chelsea prezentowała się bez zarzutu, choć Ciacha być może radziłyby mu w przyszłości dłuższe zastanowienie nad doborem krawata. A może garnituru. Tak czy inaczej, Petr, który owe wyróżnienie otrzymał już po raz trzeci, bez większych problemów pokonał drugiego w plebiscycie czeskich ekspertów piłkarskich Milana Barosa z Galatasaray Stambuł i trzeciego Jaroslava Plasila z Girondins Bordeaux.


To nie jednak nie koniec dobrych wiadomości w Cechowym temacie: kontuzja, jakiej nabawił się podczas ostatniego meczu Ligi Mistrzów, okazała się nie tak poważna, jak się wcześniej obawiano - nasz rozkoszny laureat, z powodu zerwania mięśnia łydki, będzie pauzował przez około miesiąc, a nie, tak jak wcześniej zakładano, nawet pół roku. Hip hip hura, dobro zawsze zwycięża (jasne).