Czwartkowe ciacha medalowe: Bill Demong , kombinacja norweska

''Za-za te piękne oczy, teeee piękne oczy...'' - zanućmy na melodię popularnej ludowej przyśpiewki.

 

 

 

 

Boski kombinator norweski Bill Demong to nasze nowe ciacho medalowe Bill Demong to nasze nowe ciacho medalowe. Nasze ciacho świętowało swój złoty medal w kombinacji norweskiej jak podają agencje, z ''niezidentyfikowaną kobietą'' Bill Demong zresztą trafił na nasze łamy i to w takim charakterze nie tylko za sprawą przykuwającego uwagę spojrzenia, ale przede wszystkim dzięki temu, że startował w kluczowej dla siebie dyscyplinie na Igrzyskach dość późno, kiedy to rzeczywiście już nie ma w czym wybierać. Jak zauważyła jedna z naszych Czytelniczek, ''im dalej w las, tym mniej ciach''. Zapamiętajmy na przyszłość, że najlepsze ciacha rosną na początku i na obrzeżach. Nasze ciacho świętowało swój sukces z kolegą z podium: ...ale także, jak podają agencje fotograficzne, z ''niezidentyfikowaną kobietą''. Szwadronom dopiero co utworzonym z wielbicielek mistrza kombinacji norweskiej, mówimy więc: niestety, darujcie sobie. Oprócz kombinatorów norweskich (ale nie z Norwegii), medalami honorowano tego dnia również najlepszych w akrobatycznych skokach na nartach. Nawet nie wiecie, jak się ucieszyłyśmy, że była jednak ta kombinacja.

Bill Demong zresztą trafił na nasze łamy i to w takim charakterze nie tylko za sprawą przykuwającego uwagę spojrzenia, ale przede wszystkim dzięki temu, że startował w kluczowej dla siebie dyscyplinie na Igrzyskach dość późno, kiedy to  rzeczywiście już nie ma w czym wybierać. Jak zauważyła jedna z naszych Czytelniczek, ''im dalej w las, tym mniej ciach''. Zapamiętajmy na przyszłość, że najlepsze ciacha rosną na początku i na obrzeżach.

 

Nasze ciacho świętowało swój sukces z kolegą z podium:

 

 

...ale także, jak podają agencje fotograficzne, z ''niezidentyfikowaną kobietą''. Szwadronom dopiero co utworzonym z wielbicielek mistrza kombinacji norweskiej, mówimy więc: niestety, darujcie sobie.

 


 

Oprócz kombinatorów norweskich (ale nie z Norwegii), medalami honorowano wczoraj również najlepszych w akrobatycznych skokach na nartach . Nawet nie wiecie, jak się ucieszyłyśmy, że była jednak ta kombinacja.

 

 

Tym razem na pocieszenie - masa hokeistów. Niewiele możemy Wam dać, ale z pustego i Ciacha nie wyskrobią.